Bad sector na dysku twardym


(Druid Rafal) #1

Na dysku twardym pojawił się bad sector i jeśli jest możliwość chciałbym się go pozbyć lub "ujarzmić", taki sam stan jak na obrazkach utrzymuję się już około 3 dni. Chciałbym kupić nowy dysk i sklonować ten razem z windowsem na nowy a ten zostawić do mniej ważnych rzeczy jeśli uda się coś zrobić, miałem problemy z skakaniem użycia dysku do 100% na kilka sekund co kilka chwil podczas otwierania programów czy grania (powodowało to zawieszanie się wszystkiego w użytku na tą chwilę, prawdopodobnie kiedy dysk zaczął czytać) ale chyba udało się tego pozbyć po chkdsk /r na C (dziś). Skan dysków przez właściwości w zakładce tools przy pierwszym razie (wczoraj) pokazało nieprawidłowości na C ale niby je naprawiło po czym teraz nie pokazuje żadnych, użyłem też komendy sfc /scannow, wykryło nieprawidłowości, których nie mogło naprawić. Jakieś sugestie co dalej z tym robić?

Untitled.thumb.jpg.0de84d8c0ef702b939e15Untitled2.thumb.jpg.9d655a617cd676a0e563

log CBS http://speedy.sh/cHn9T/CBS.log


(KAZDAN63) #2

Spróbuj użyć HDD REGENERATOR 2011 (Scan & Recovery) .


(GForce) #3

Witam,

To jest sam początek dysku (388MB) najlepiej wykluczyć całkowicie ten obszar z użycia i założyć partycję C tak aby przed nią było powiedzmy 500 MB wolnego miejsca (tzw. obszar nieprzydzielony).

Można to naprawić programem MHDD, ja w ten sposób naprawiłem już 14 bad sectorów na moim dysku.

http://www.dobreprogramy.pl/MHDD,Program,Windows,20187.html

Pozdrawiam.


(witek-pl) #4

Zrobiłem gościowi tak jak pisze kolega wyżej. Miał 3 bady na początku dysku (system dostawał notorycznej sraczki i przyklękał przy byle okazji). Przesunąłem partycję od początku dysku poza obszar z błędami (resztę pozostawiąjac jako unallocated) i bangla do dziś bez problemów (nie chciałem się bawić z MHDD na nie swoim dysku, poza tym nie miałem gdzie przerzucić danych). Na portalu PurePC jest wątek dotyczący odczytów S.M.A.R.T i tak koleś rzeczowo potrafi podpowiedzieć czy warto podziałać MHDD. Wrzuć swój do wątku, na bieżąco starają się odpisywać, w twoim przypadku być może da się naprawić problem…

p.s. HDD REGENERATORem to sobie można poprawić co najwyżej samopoczucie

 


(Dakum67) #5

jak się nic nie dzieje zostaw i nie ruszaj.

pamiętaj jednak,że aby sklonować dysk powiedzmy a na dysk dajmy na to b, dysk b musi być równy lub większy dyskowi a.

dyskowi a nie partycji.darnowe programy do klonowania dysku, klonują właśnie cały dysk, a nie partycję.poprzednicy w swoich opowieściach pominęli ten wątek.

naprawa dysków programami hd regenerator/mhdd usuwa tylko błędy logiczne a nie sprzętowe.trzeba nieco wprawy żeby się nimi posługiwać.mhdd jest zdecydowanie lepsiejszy ja mawia Ferdek K.


(_abrakadabra_) #6

A co się tu zastanawiać, zaorać dysk mhdd+remap i monitorować smart.


(Dakum67) #7

no,jak ma być na zapasowy z jakimiś buperelami to pewnie…czemu nie?


(GForce) #8

I to jest właśnie największy błąd ! jeżeli to miejsce nie zostanie zremapowane to zacznie się jakby “powiększać” obok tego uszkodzenia zaczną pojawiać się kolejne bad sectory… mam już dosyć duże doświadczenie w naprawie dysków i niestety najprawdopodobniej tak będzie :frowning:


(Dakum67) #9

jak tak będzie to co za różnica czy “naprawi” czy nie?

i tak powiększać się będzie


(bachus) #10

Bardzo dużo programów potrafi klonować ze zmianą wielkości partycji w locie - dostosować do wielkości nowego dysku. Ilość danych musi być oczywiście mniejsza, niż dysk docelowy.


(GForce) #11

A właśnie że nie będzie… cztery dyski które zremapowałem w ciągu ostatnich 3 lat działają jak nowe do dzisiaj :slight_smile:


(Dakum67) #12

więc to tylko błędy logiczne a nie sprzętowe.te naprawić się da jak pisałem wyżej.


(hirem) #13

@dakum67. Jesteś pewny że to błędy logiczne, na jakiej podstawie taka diagnoza, widziałeś smart ?. Może być błąd logiczny, ale są podstawy że może być uszkodzenie fizyczne sektora, właśnie na podstawie wyniku smart .

 


(GForce) #14

Błędy fizyczne też da się “naprawić” poprzez ich wyłączenie, tak aby głowica dysku pomijała ten uszkodzony obszar, do tego służy właśnie remapowanie dysku.

“W dyskach twardych dodatkowo możliwe jest wykluczenie uszkodzonych sektorów metodą hardware’ową, za pomocą firmware samego dysku. Każdy współczesny dysk zawiera zapasowe sektory, którymi zastępuje te nieczytelne, wykryte w trakcie użytkowania. Proces ten nazywany jest remapowaniem lub realokacją i jest nieodwracalny (przywrócenie zastąpionych w ten sposób sektorów do użytku wymaga edycji firmware dysku, do edycji firmware potrzebne są specjalistyczne programy i sprzęt, różne, w zależności od producenta, modelu, serii i zastosowanego na dysku procesora). Proces przeprowadzany jest w tle, w trakcie używania dysku, ale można go również wymusić odpowiednimi programami. Tak zastąpione sektory przestają być widziane przez urządzenie obsługujące dysk, nie ma więc potrzeby pełnego formatowania lub sprawdzania powierzchni partycji na takim dysku innymi programami. Po wyczerpaniu puli zapasowych sektorów dalsze remapowanie nie jest możliwe. Ponieważ podczas realokacji przeprowadzana jest weryfikacja (zarówno odczyt jak i zapis) zastąpione zostaną tylko sektory uszkodzone fizycznie.”


(Druid Rafal) #15

Dziękuję za odpowiedzi, na razie dysk przestał sprawiać problemy więc spróbuję “naprawić” ten sektor po zakupie nowego i klonowaniu.