Bioinformatyka oraz biotechnologia - co wybrać?


(Dr Cyckarz) #1

Witam Szanownych użytkowników!

Otóż 8 lipca zostały podane wyniki rekrutacji na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu.

Zakwalifikowałem się na biotechnologie oraz bioinformatykę (również na zarządzanie i inżynierie produkcji, ale powiedzmy że najmniej mnie ona interesuje). Dużo słyszałem na temat biotechnologi i opinie są różne, jedni mówią że można znaleźć dużo pracy, drudzy mówią zupełnie odwrotnie. Z kolei bioinformatyka jest świeżym kierunkiem i boję się o to, że jest małe zapotrzebowanie na ludzi po tym kierunku.

Zwracam się do Was z prośbą o pomoc na który kierunek ostatecznie mógłbym złożyć papiery. Który wg Was daje więcej możliwości rozwoju oraz więcej możliwości pracy.

Interesuję się głownie biologią i chemią, kiedyś uczyłem się języków programowania ale już mało z tego pamiętam.

Drodzy użytkownicy pomóżcie !

Pozdrawiam

Piotrek :wink:


(scripter1) #2

Ciężko to powiedzieć ale jeśli na jakiś zawód jest w danym momencie zapotrzebowanie to sporo ludzi idzie na studia w tym kierunku a potem jak ukończą oni studia może się okazać że jest przesyt i ciężko będzie z pracą.

Tak samo było kilka lat temu z informatyką. Wszędzie trąbili że “potrzeba informatyków” więc wszyscy pakowali się na studia na kierunku informatyka. A za parę lat jak kończyli oni swoje studia okazało się że jest przesyt i na stanowiska gdzie wcześniej wymagali licencjata firmy zaczęły wymagać magisterki.


(witkacz) #3

Witam.

Bioinformatycy to ludzie, którzy biologom mówią o informatyce, informatykom o biologii a między sobą najchętniej rozmawiają o kobietach :wink:

Teraz na poważnie. Każdy z tych kierunków jest dobry, czyt. przyszłościowy. Jak zapewne wiesz, wielkie koncerny farmaceutyczne i chemiczne to potęga. Zawsze też będą potrzebować ludzi wykształconych w wielu kierunkach (także w Twoich). Taki moloch to dojna krowa. Jak się do niego załapiesz to jesteś praktycznie ustawiony. Jeśli będziesz naprawdę dobry masz szansę się tam dostać. Wszystko w Twoich rękach (uczył się pilnie przez całe ranki…)

Czytałem wywiad z gościem, który zarabiał krocie pisząc na zamówienie programy bio - chem dla koncernu. Nie musiał wychodzić z domu, tylko gotowce wysyłał firmie i scedował na nich prawa autorskie. Modnie i wygodnie :slight_smile: Ale był naprawdę świetny w tym co robił.

Czego i Tobie życzę.

Witkacz