Błąd ochrony systemu Windows + CMOS error i inne


(Surfen) #1

Ostatni tydzien na moim komputerze:

1) komunikat zaraz przy wlaczaniu komputera (pierwszy ekran):

CMOS checksum error defaults

Po naciśnięciu F1 mozna bylo wlaczyc dalej komputer, przestawiala sie data (na 1 stycznia 1999) i godzina. Mozna bylo zmienic, przy ponownym uruchomieniu juz OK. Ale jak komputer byl dluzej wylaczony znowu pojawial sie ten komunikat.

2) problem najnowszy, komputer wlacza sie normalnie, przechodzi test pamieci, znajduje dyski itd. ale zamiast uruchomienia Windowsa, pojawia sie czarny ekran:

"Błąd ochrony systemu Windows. Nalezy ponownie uruchomic komputer. Aby kontynuowac, nacisnij dowolny klawisz..." Nacisniecie dowolnego klawisza nic nie zmienia... po resecie, mozna uruchomic komputer w trybie awaryjnym, ale juz nie w normalnym. Sprobowalem zainstalowac ponownie Windows 98, udalo sie, ale przy ponownym uruchomieniu problem wrocil. Z jakiegos forum wyczytalem, ze ktos robil format c: i NIC...

3) rozkrecilem komputer, otworzylem "skrzynke" z zasilaniem i wentylatorem na

obudowie i... w srodku sa takie dwa grubsze czarne kondensatory obok siebie. Od dolu wygladaja jak jakgdyby wylana bateria. Natomiast w innym miejscu wsrod stojacych prosto kondesatorow mniejszych, jeden jest przekrzywiony a nad nim jest zastygly plyn (miekka substancja jak wosk, biala polprzezroczysta). Nie pamietam czy wczesniej tez tak to wygladalo, troche bylo czegos tam, ale chyba nie az tak.

Google znalazlo tematy osob z problem z CMOS - sugerowano problem z bateria na BIOSie albo kondensatorami. Natomiast dla tematu Bladu ochrony pisano o problemach z ZoneAlarm, sterownikami albo RAMem...

Kiedy wlaczylem komputer po skreceniu... wlacza sie, swieci sie stale

czerwona lampka (praca dysku), ekran mimo czuwania monitora nic nie pokazuje. Rozlega sie za to dzwiek:

dlugie BEEP / przerwa / dlugie BEEP / itd. - co oznacza?? (według moich info to zasilanie...ale czy na pewno?)

Po pierwsze: żadnych zmian sprzętowych ani ulepszeń nie dokonywałem

Po drugie: problem z RAM jest chyba mniej prawdopodobny (przy opisanych objawach, działał jak napisałem tryb awaryjny, a kiedyś kiedy miałem kłopot z RAM, komputer w ogole sie nie uruchamiał). A te kondensatory chyba już nie nadają się do wymiany (zalepione tą substancją są różne fragmenty i sam kabel przy wyjściu, gdzie spina go obręcz z jakiegoś tworzywa nieco się rozchylił).

Po trzecie: mój system chipset: VIA Apollo Pro-Plus, BIOS: Award

Pomocy! Nie wiem co robic. Poki co nie mam nowego zasilacza, a nie wiem nawet czy to pomoze. Prosze Was o wypowiedzi.


(Ferdek31) #2

płyta do wymiany