Błąd odczytu dysku. Naciśnij Ctrl + Alt + Del


(Tentomek87) #1

Rozpocząłem instalację xp, wcześniej miałem windows 7. Sformatowałem partycję na której znajdował się system. Gdy komputer się zresetował wyskoczył komunikat z tytułu i nie mogę dokończyć instalacji.

Przeczytałem kilka tematów dotyczących tego problemu, ale nie moge sobie z nim sam poradzić.Może ktoś mnie poprowadzi do rozwiązania?

Próbowałem nagrania płyty z mniejsza prędkością, wypięcia kości RAM, formatowania partycji za pomocą FAT. Co gorsza nie chce mi się nawet odpalić ubuntu z livecd.


(Adam Kasprzak) #2

To może z pendrive'a spróbuj zainstalować


(Dimatheus) #3

Hej,

Przede wszystkim sprawdź, czy kable zasilające oraz danowe łączące napęd oraz dysk z płytą główna nie są poluzowane. Dodatkowo wejdź do IBOS'u i sprawdź, czy w nim w ogóle wykrywany jest dysk twardy oraz napęd optyczny. Czy nie zmieniałeś ustawień zworek w tych urządzeniach bądź nie przywracałeś domyślnych ustawień BIOS'u?

W ogóle dysk udało się sformatować? Jeśli tak, to w jaki sposób go podłączałeś, że był widoczny?

Pozdrawiam,

Dimatheus


(Tentomek87) #4

Myślałem o tym. Tylko pytanie czy problem jest z napędem, czy z dyskiem twardym? Cztery różne systemy próbowałem zainstalować, instalacja za każdym razem wysypuje się po restarcie.

Biorę pod uwagę też taką możliwość że dysk twardy mi padł, tylko nie wiem jak to sprawdzić.

-- Dodane 26.07.2012 (Cz) 16:37 --

Domyślne ustawienia BIOS'u przywracałem, zworek chyba nie ruszałem (nie wiem gdzie się znajdują).

Nie formatowałem całego dysku, tylko partycje systemową.

Nie wiem jak sprawdzic czy w BIOS'ie dysk twardy i napęd optyczny są wykrywalne.

Przewody sprawdzam.


(Dimatheus) #5

Hej,

Szczerze mówiąc, problem może dotyczyć jednego z nich bądź oby. Na tym etapie trudno sprawdzić. Choć z drugiej strony jeśli instalacja systemu w ogóle startuje, to na 99% napęd optyczny jest OKI.

A dysk jest dyskiem ATA czy SATA?

Ale jak to zrobiłeś, skoro dysk niby nie jest wykrywany?

Koniecznie sprawdź też to, o czym pisałem - tzn. czy w BIOS'ie dysk i napęd są widoczne. Jak - najlepiej zajrzyj tutaj. Pod linkiem znajdziesz wirtualny BIOS, który pomoże Ci w poszukiwaniach odpowiedniej opcji w BIOS'ie Twojej płyty głównej.

Pozdrawiam,

Dimatheus


(hirem) #6

Jeśli w biosie dysk by był nie widoczny to instalator XP nie widział by chyba dysku i partycji do z formatowania. Ale nie można wykluczyć i takie cyrki że w biosie nie widoczne. Nie wiem czy jak formatowałeś partycję lepiej było usunąć i na nowo utworzyć żeby wyczyścić sektor rozruchowy z Windows 7 może się mylę ale np. jak jest więcej systemów i przy starcie kompa pojawia się menu wyboru systemu to z formatowanie tylko partycji danego systemu nie usuwa jej z menu i może się pokrzaczyło jak instalowałeś na tą samą partycję . Sprawdzić można smart dysku jakimś bootowalnym programem :MHDD naprzykład i chociaż SMART niech wyświetli i zrobić zdjęcie czy zapisać albo nawet przeskanować tylko do tego programu przeczytać jak pustawiać żeby dysk był wykrywany i dla bezpieczeństwa nawet są ostrzeżenia.


(pawcio1212) #7

1.Prawda Bios nie widzi nikt nie widzi dysku.

2.Cyrki różne ale i tak nie zobaczy chyba że jako napęd optyczny

3.Tutaj się nie zgodzę prędzej formatowanie skasuje niż usunięcie partycji i założenie od nowa.Jeśli partycja nie była z bootowaniem to formatowanie ,usuwanie, zakładanie nie usunie tego systemu z bootloadera.Jeśli będziesz miał 30 systemów operacyjnych windowsów,linuksów i innych ale nie będziesz miał partycji aktywnej na której jest bootloader to żaden się nie uruchomi.

  1. Smart bardzo by nam pomógł.Dzięki niemu dowiemy się czy to dysk.

  2. Trudno żeby ostrzeżenia nie były dla bezpieczeństwa.


(Dimatheus) #8

Hej,

Może być tak, że płyta główna traci ustawienia po restarcie. Instalacja się rozpoczyna, ale po restarcie ustawienia dysków są tracone i wita nas komunikat o braku dysku.

Nie wiem, jakiego dysku używasz, bo jeszcze nie odpowiedziałeś, ale jeśli jest to dysk z interfejsem SATA, to spróbuj przepiąć go do innego z portów SATA na płycie głównej. Dyski rozruchowe - tzn. takie, z których uruchamia się system operacyjny - najlepiej podłączać do portów SATA oznaczonych jako 0 lub 1.

Pozdrawiam,

Dimatheus


(Tentomek87) #9

Czy dobrze rozumiem, że do załadowania systemu jest potrzebny bootloader? Oraz że usuwając partycje usuwa się zawsze tez ten plik? W takim razie to by był chyba problem u mnie. Kiedyś już miałem podobny problem, usunolem partycje systemowa i nie mogłem ponownie zainstalować Windowsa. Pomogło dopiero od palenie Linuksa najpierw, jak teraz nie pomaga. Jak mogę sprawdzić czy posiadam ten plik rozruchu i jak mogę go wgrać?

Przepraszam za literacki, pisze z telefonu.

-- Dodane 10.08.2012 (Pt) 19:46 --

Rok temu kupiłem starego laptopa i po paru miesiącach postanowiłem go sformatowac. Usunolem tak jak i teraz partycje, no i nie mogłem dokończyć formatach. Komynikat brak pliku NTLDR, czy także usunolem bootloadera i stad problem? Spisalem tamtego laptopa na straty, da się coś jeszcze zrobić? Myślałem że usuwając partycje będę miał tak jakby "czystszy" system niż tylko formatach.

-- Dodane 11.08.2012 (So) 14:45 --

Ładne rzeczy :o dzisiaj rano włączyłem laptopa i spróbowałem na nowo instalacji windowsa, o dziwo jak wcześniej z 10 razy nie udawało się to teraz poszło. :shock: Bladego pojęcia nie mam dlaczego, myślałem że komputery są nieomylne i działają zawsze w przewidywalny sposób, a tutaj jak z młotkiem, raz się nie uda to uderzaj dalej aż pójdzie.

-- Dodane 11.08.2012 (So) 17:06 --

Doszedłem do wniosku że mój problem wynikał z faktu instalowania windows xp obok windows 7. Teraz wiem że nie można instalować starszego systemu obok nowszego. Prawie udało mi się ukończyć instalacje, ale w ostatniej fazie wyskakuje mi blue screen, wie ktoś jak zaradzić temu problemowi tak żeby nie stracić danych?


(Dimatheus) #10

Hej,

Tak, dokładnie. W końcu jest to program, który inicjalizuje uruchamianie systemu operacyjnego.

Jeśli usuwasz partycję, z której następuje bootowanie - czyli aktywną partycję z flagą boot - wtedy czyścisz wszystkie jej pliki, co oczywiście uniemożliwia uruchomienie systemu.

Na dobrą sprawę wystarczy uruchomić instalację systemu, wybrać opcję naprawy (ewentualnie konsola odzyskiwania, jeśli mamy do czynienia z Windowsem XP) i w wierszu poleceń wykonać kolejno trzy komendy:

:arrow: bootrec /fixmbr

:arrow: bootrec /fixboot

:arrow: bootrec /rebuildbcd

Dokładnie. Plik NTDLR jest odpowiedzialny za uruchamianie systemu operacyjnego.

Oczywiście, że się da. Wystarczy na przykład ponownie ustawić partycje, bądź dokonać partycjonowania z poziomu samego instalatora Windows. To że pojawia się komunikat o braku pliku świadczy, że system domyślnie uruchamia się z dysku twardego, a nie z napędu dysków optycznych. Tutaj wystarczy zmiana ustawień w BIOS'ie bądź wymuszenie bootowania z płyty CD/DVD - najczęściej w laptopach służy do tego przycisk funkcyjny F11 naciskany w czasie uruchamiania komputera.

Czasami tak niestety jest, że trudno zdiagnozować problem, a innym razem problem ustępuje samoistnie, bez ingerencji użytkownika.

Raczej nie - chyba, że instalujesz Windowsa XP na tej samej partycji, na której zainstalowany jest Windows 7. Jeśli tak, można spotkać się z bardzo nieprzewidywalnymi problemami i komunikatami. Jeśli zaś instalujesz system na osobnej partycji, nie powinno być większego problemu. Konieczne jest później tylko odzyskanie loadera z Win 7 (gdyż jest inny niż ten z systemów Windows XP i wcześniejszych), by moc wybierać, który system ma się uruchomić. Przerabiałem to już, bo też posiadam komputer dwu-systemowy.

A jaki dokładnie komunikat się pojawia? Możesz podać jego treść?

Pozdrawiam,

Dimatheus


(Tentomek87) #11

Udało mi się zainstalować xp.

Błędem po pierwsze było to, że instalowałem go na tej samej partycji co siódemkę.

Po drugie, gdy chciałem wrócić do siódemki to wszystko szło dobrze, aż do ostatniej fazy instalacji tj. sprawdzenia sterowników grafiki. Wtedy ekran gasł. Zaraz napiszę dlaczego.

No więc mam zainstalowanego Windows Xp. Już przed tymi zawirowaniami z formatem miałem problem z grafiką, a mianowicie to pojawiały mi się dziwne paski na ekranie. Komputer chodził, a że wybitnie to mi one nie przeszkadzały, więc zignorowałem problem. Z tego co przeczytałem na innym forum mogą być to artefakty, co by wskazywało na problem z kartą graficzną(dlatego siódemka nie kończyła instalacji).

Sytuacja wygląda tak, nieraz pojawiają się te paski od razu przy ładowaniu systemu, innym razem po jakimś czasie od włączenia. Także nie za każdym razem mogę uruchomić system, bo gaśnie ekran - dopiero po restarcie rusza, ale tylko z trybu awaryjnego.

Moje pytanie, czy to na pewno musi być problem ze sprzętem, czy może jest szansa, że nawaliły sterowniki?

Gdyby był problem ze sprzętem to doczytałem, że jeszcze istnieje szansa na ratunek poprzez poprawę chłodzenia, wymianę pasty i obniżenie taktowania.

Tą trzecią opcję chcę sprawdzić, tylko jak zabrać się do tego poprawnie?


(pawcio1212) #12

ponoć ta metoda jest dobra

http://www.dobreprogramy.pl/Saskatchewa ... 28854.html

wygrzejesz kartę a do tego pastę zmienisz i to może pomóc na pewien czas

ale pamiętaj i tak zbieraj na nową kartę grafiki bo ta długo nie wytrzyma


(Dimatheus) #13

Hej,

Pisałem o tym wcześniej. W sumie to instalator powinien poinformować o tym, że próbujemy zainstalować system na partycji, na której jest już obecny inny system. Aczkolwiek zwykle działa to w przypadku tych samych systemów bądź starszych - Windows Xp najpewniej nie wykryje instalacji siódemki.

Dokładnie - z tego względu, że w czasie instalacji Windows 7 wrzuca odpowiedni sterowniki aktywujący akceleracje 3D, natomiast sterownik graficzny w Windows'ie XP instalowany jest dopiero przy uruchomieniu systemu po instalacji; dodatkowo najczęściej i tak karta jest wykrywana jako standardowa karta VGA.

Na pewno sprawdź, jakie temperatury osiąga karta. Możesz to zrobić przy pomocy programu GPU-Z bądź HWiNFO32 4.02 Build 1700 - przycisk Sensors.

Mało prawdopodobne. Jeśli błędy pojawiają się w BIOS'ie bądź w czasie startu systemu, na pewno mamy problem czysto sprzętowy.

W niektórych przypadkach jak najbardziej. Kumplowi pojawiały się artefakty na Radeonie 9800. Po wygrzaniu problem zniknął. :slight_smile:

Pozdrawiam,

Dimatheus


(Tentomek87) #14

Pomogło zdjęcie radiatora i przeczyszczenie karty pod nim. Artefaktów już nie ma. Tyle że czyszczące kartę usunołem też pastę ternoprzewidzącą i temperatura gpu dochodzi do 81 °C, dalej nie sprawdzałem. Czy ta pasta ma duże znaczenie? Jaką najlepiej kupić?


(pawcio1212) #15

Podczas czyszczenia musiałeś docisnąć GPU i to pomogło.

Pasta termo przewodząca uzupełnia luki w materiale między radiatorem i gpu dzięki czemu powierzchnia styku jest nawet parę tysięcy razy większa.

Polecam ci tą paste termo przewodzącą

Noctua NT-H1

Jest dość porządną pastą i na procesor też możesz dać albo zostawić na później.


(Dimatheus) #16

Hej,

Temperatura o dużo za duża. Dobrze, że nie sprawdzałeś dalej, bo mogłoby to doprowadzić do przegrzania procesora - a po tym już tylko wymiana karty zostaje. Dlatego konieczne jest zastosowanie pasty termo-przewodzącej - usprawnia ona chłodzenie układu i obniża jego temperaturę nawet o naście stopni. :slight_smile:

Daj znać, do jakiej temperatury dochodzi teraz procesor graficzny. Pamiętaj tylko o tym, że maksymalne możliwości przewodzenia pasta zyskuje dopiero po kilkudziesięciu godzinach wygrzewania, dlatego też na początek temperatura może spaść jedynie o kilka stopni, ale w miarę upływu czasu zyskasz dodatkowe ochłodzenie. :slight_smile:

Pozdrawiam,

Dimatheus