Błąd w obszarze pierwszych 64 KB RAM-u


(Alan Elektro) #1

Witam!

Chciałem dowiedziec się co oznacza: "Błąd w obszarze pierwszych 64 KB RAM-u ", oznacza to iż częśc pamięci operacyjnej jest uszkodzona?

Mam problem z komputerem gdyż podczas włączenia za pierwszym razem zapital 3 razy później odłączyłem go znów włączyłem i było już w porządku aż do tego momentu, i nadal je w porządku, (to komputer znajomego i wziołem go by sprawdzic co mu jest, jednak teraz włacza się dobrze, a za pierwszym razem zapitał kilka razy, teraz już włącza się normalnie, jednak zanjomy narzekał że on pita, więc wydaje mi się że po pewnym czasie (paru godzinach) znów będą problemy z włączeniem..

Pamięci testowalem programem memtest, nie wykazał on żadnych nieprawidłowości, mój BIOS to AMI

Za ewentualne odpowiedzi serdecznie dziekuje!


(Vipes211) #2

Witam

Ja mam niestety podobny problem :frowning: , a mianowicie przy właczaniu kompa z glosciczka systemowego wydobywaja sie 3 piski, tej samej dlugosci, powtarzajace sie co kilka sekund, czarny ekran, wiatraczki sie kreca, diody świeca. Pamiec na bank sprawna, na drugim kompie smiga jak ta lala, procek sprawny, grafa dobrze docisnieta, kondensatory ok, wszytkie urzadzenia zewnetrzne poodpinane, zostaly tylko plyta, pamiec, procek i grafika . Wykorzystalem juz wszystkie mozliwosci typu przepnij i wypnij. Co w fachowym jezyku oznacza pojecie ''błąd w obszarze pierwszych 64 KB RAM-u''?? Bardzo prosze o pomoc tymbardziej ze przegladałem juz wiele podobnych tematow w sieci i nigdzie jeszcze ten problem nie zostal tak do konca rozwiazany. Wiem ze byl podobny temat rowniez na tym forum ale nie wynika z niego nic nowego :?

Jesli to w czyms pomorze to taka mam konfiguracje sprzetowa:

AthlonXP 3200+

MSI KT4AV (BIOS AMI)

2x Kingstone 512 400

Geforce 7600GT 265 DDR3

Samsung 160

Jeszcze raz prosze o pomoc :frowning:


(bąbel) #3

witam

walczę z tym samem błędem:( czyżby nasi forumowi eksperci się urlopowali???? HALO POMOCY :o


(Jjoasz) #4

to blad pamieci... ale nie ram'u :wink:

procek tez ma 'pamiec', bo zapewne to komunikat krzyczy - procek nie moze zalokowac ramdisk'u na hdd, tak w skrocie...


(bąbel) #5

dzięki dobry człowieku :razz: za natychmiastową reakcję na mój post :smiley: czyli podsumowując; padnięty procek? czy też może to być wina płyty a konkretnie jej części odpowiedzialnej za komunikację z prockiem?

ale.............

ten komunikat (3 sygnały - powtarzające się) pojawia się nawet kiedy odłączę wszystkie urządzenia i podespoly, czyli nawet w konfigiracji płyta, procesor, zasilacz. Bez napędów. HDD, grafiki, a nawet pamięci RAM, Sory jeśli się głupio pytam.ale pomimo to prosze o pomoc

-- Dodane 09.01.2009 (Pt) 9:51 --

pomogła wymiana płyty głównej:( AMEN


(Jjoasz) #6

generalnie ten blad wynika z tego, ze system laduje 'jadro' do ramu w postaci ramdisk - moze byc tak, ze procek, plyta lub sama kosc pamieci jest walnieta

widac w twoim przypadku padla plyta, choc przetestowalbym po kolei sloty ram na starej, bo to chyba bedzie przyczyna


(Sebastian Lewandowski) #7

Witam serdecznie,

Na początek, przepraszam za odgrzebanie staroci, ale po długich i niezbyt owocnych poszukiwaniach w sieci, stwierdziłem, że to najświeższy wątek na temat błędu pierwszych 64kb RAM.

Postaram się opisać swój problem najdokładniej, jak to możliwe, licząc bardzo na Waszą pomoc.

Otóż zacząłem "odświeżać" komputer mojej znajomej z pracy. Prace czysto systemowe. Tuż przed oddaniem jej kompa, doszliśmy jednak do wniosku, że 256MB DDRAMu 333mhz, to za mało - nawet jak na wymagania jej małej córeczki. Postanowiłem więc zamówić jej RAM używany w sieci, a do tego czasu, chciałem jej zaoferować swój nieużywany RAM - 1gb Kingstona. Niestety, jak tylko podpiąłem swój RAM do drugiego wolnego slotu (są tylko dwa), komputer się zbootował, ale BIOS nie dał rady się wczytać. Wszystkie podzespoły pracowały, ale żadnego efektu, ani sygnału dźwiękowego nie było. Pozwoliłem mu tak podziałać kilkanaście sekund, do czasu, gdy poczułem dziwny zapach - wprawdzie bez dymu, bez smrodu palonych kabli, ale dziwny "metaliczny" zapach zaczął się unosić nad otwartą obudową. Od tego momentu, próbowałem prawie wszystkiego, ale nadal jestem w kropce. Zaznaczę jeszcze raz - minutę wcześniej wszystko działało bardzo dobrze, system bootował się szybko.

Model płyty: Asrock P4i45PE

Pomyślałem, że jedyne, co mogłem zrobić źle, to fakt, że dołożyłem RAM Kingstona o wyższym napięciu, niż używana domyślnie kość, albo też fakt, że jeden ram to ddr, a drugi ddr2. Oczywiście wypiąłem natychmiast większy RAM i chciałem uruchomić wszystko w domyślnej konfiguracji - i w tym miejscu natrafiłem na trzy krótkie sygnały dźwiękowe. Poczytałem więc co one oznaczają, i zacząłem sprawdzać wszystkie propozycje na jakie się natknąłem.

Tak więc - próbowałem ten stary podstawowy RAM włożyć zarówno do 1 jak i 2 slotu na płycie - niestety, ciągle słychać trzy krótkie dźwięki.

Następnie spróbowałem użyć jedynie nowszego RAMu, zarówno w 1 jak i 2 slocie - efekt jeszcze dziwniejszy, bo podzespoły wydają się poprawnie uruchamiać - napędy i HDD - ale komp nie wydaje żadnego odgłosu, monitor pozostaje czarny, zero rozruchu.

Szukając dalszych możliwości, wyjąłem baterię, aby zrestartować BIOS - niestety, zero zmian w reakcji komputera.

Odpiąłem także wszystkie napędy z płyty głównej - w efekcie, komputer uruchamia się, nie wydaje żadnego dźwięku, po 5 sekundach wyłącza się sam, by po chwili samoczynnie zrobić reboot - i tak w kółko, bez efektów.

Kiedy w slotach nie ma żadnej pamięci - BIOS również alarmuje to trzema krótkimi dźwiękami, czyli - jeśli dobrze rozumiem - właściwie interpretuje błędy zaistniałe na płycie.

A jeśli jest tak rzeczywiście, że jedynym problemem pozostaje pierwsze 64kb RAM-u, to w jaki sposób mogę samemu zweryfikować, czy nie jest to procesor? Zamówiłem nowiutki RAM DDR 333mhz, tak więc jak tylko go dostanę, spróbuję z nim. Co jednak, jeśli nie jest to pamięć ram, tylko wina leży po stronie procesora?

Będę wdzięczny za każdą radę. Nawet jeśli nie macie gotowej odpowiedzi, albo sami mieliście podobny problem. Liczy się każda, nawet najgłupsza wskazówka.

Pozdrawiam i z góry dzięki za pomoc


(Ataserwis) #8

Włożyłeś DDR2 do płyty obsługującej DDR1 i dziwisz się że nie działa? no tak, u nas każdy jest lekarzem i informatykiem.

[swoją drogą ... to sztuka wcisnąć DDR2, do slotu DDR1 - wchodzi bardzo "tępo" i trzeba użyć sporej siły]

Możesz szukać nowej płyty głównej. Albo poczekaj na zamówiony RAM, w najlepszym przypadku spaliłeś tylko pamięci.

Na przyszłość czytaj instrukcje, albo zleć naprawy sprzętu serwisowi.


(Sebastian Lewandowski) #9

zapewniam cię, że ddr2 wszedł w slot jak w masło. i zdaję sobie sprawę z tego, że nie można wciskać ddr2 w zły slot - po prostu do głowy mi nie przyszło, że ta płyta jest tak stara, że nie podejdzie jej drugi ram. albo, że w najgorszym wypadku, nie zbootuje się. nie spodziewałem się, że taki będzie efekt od razu.

a co do serwisów - to ja rozumiem, że każdy sklep chciałby klientów, którzy przychodzą do nich z każdą pierdołą i mogą krzyknąć 50pln za włożenie ramu :slight_smile:

dzięki za opinię. następnym razem będę 4x bardziej uważny.

pozdrawiam