Aktualizowałem dzisiaj system, więc po instalacji trzeba było zrestartować kompa, ale nie zrobiłem tego od razu, coś tam jeszcze sobie robiłem. Zanim go zrestartowałem zaznaczyłem aby zeskanował dysk C w poszukiwaniu błędów. Tak więc po tym restarcie, gdy ekranik z logiem windowsa znika, pojawia sie ekran z “skanowanie dysko bla bla, wcisnij jakis klawisz aby anulować bla bla” i w momencie gdy to się pokazuje pojawia się bluescreen i komp się restartuje. Z bs nie da rady nic przeczytać bo za szybko znika. Na dysku mam jeszcze ubuntu z którego właśnie piszę. Cieszył bym się gdybym nie musiał robić reinstalki systemu, może dalo by rade jakoś wyłączyć zaplanowane skanowanie z poziomu ubuntu?
Niestety tryb awaryjny nie działa, ale parę razy na upartego gdy włączałem i wyłączałem kompa (tak, wiem idiotyczne, ale jakims cudem czasem mi działa) w koncu sie włączył pare razy tryb normalny (gdy włączyłem system przez opcje"wyłącz restartowanie kompa po błędzie systemu"), lecz pojawiał sie( a raz nie) komunikat o przymusowym restarcie kompa, nr błędu 1073741819 - sporo jest o tym w necie że to wirus, ale ja raczej wykluczam ta możliwość( zeskanowałem kompa programem malwarebytes).
Po zniknieciu komunikatu komp nadal działał, zrobiłem przy okazji loga w hijackthis. Spróbowałem również uruchomić chkdsk- wykrył błędy na dysku lecz aby je naprawić potrzebny był restart kompa więc zrestartowałem i znow komp sie nie chciał włączyć. Z poziomu linuksa próbowałem znaleźć program który zeskanuje dysk z NTFS, lecz nie umiem go obsłużyć lub poprawnie zainstalować(dopiero raczkuje w linuksie)
dziękuje za próby pomocy lecz poki co win znowu niechce sie uruchomic, ide na latwizne i robie format. Chciałem obyć sie bez niego bo format spowoduje ze juz linuksa nie włącze ale chyba będzie dało rade to jakos naprawic wiec sprobuje:)