Brak obrazu


(annonymouzinho) #1

Witam,
jakoś w wakacje mój brat chciał wymienić w swoim komputerze kartę graficzną na MSI GeForce GTX 1050 2GT OC. Pech chciał, że karta po podłączeniu do płyty nie działała. W serwisie ustalili, że złącze PCIe na płycie jest spalone i trzeba wymienić płytę główną, a jako że płyty były bardzo stara, wiązało się też to z wymianą całej reszty podzespołów (procesor, ram). Postanowiliśmy jednak, że kupimy taką samą płytę, tyle że używaną- nie chcieliśmy wydawać tyle pieniędzy.
Zamówiłem więc używaną płytę główną przez internet i zaniosłem panom od serwisu. Na miejscu spojrzeli na nią czy wygląda dobrze, czy kondensatory nie są uwypuklone i stwierdzili, że wygląda ok. Po kilku dniach otrzymałem informację, że komputer jest do odbioru. Wszystko działa, został zaktualizowany BIOS, wymienili też pastę na procesorze, zasilacz również był wymieniony na lepszy, bo stary nie uciągnął by tej karty :D
Zabrałem komputer do domu, podłączyłem, wszystko działa. Sformatowałem jeszcze dysk, bo był nieźle zasyfiony, zainstalowałem na nowo system itd. Wszystko działało. Komputer odebrałem z tego co pamiętam we wtorek. Aż tu nagle przyszła sobota, brat włącza komputer i nic. Obraz się nie pokazuje na monitorze. Jest tylko czarny ekran, ale taki dający światło (szarawy). Pomyślałem sobie, że może coś z monitorem, albo z kablami od monitora. Wziąłem więc mój monitor i podłączyłem do jego komputera, tym razem do wejścia DVI (wcześniej było w HDMI), kabel zasilający też wziąłem swój. Jednak nadal to samo. Zrestartowaliśmy komputer i nadal nic. Potem wyłączyliśmy go i odczekaliśmy jakieś 10-15 minut i komputer normalnie się włączył, tak jak zwykle. Było to dziwne, ale cieszyliśmy się, że już wszystko działa.
Od tamtego czasu minął jakiś miesiąc. Brat mówił, że jeszcze chyba ze 2 razy zrobiło mu się coś takiego, ale po wyłączeniu i ponownym włączeniu komputera wszystko było w porządku. Do dzisiaj.
Otóż dzisiaj brat włączył komputer i znowu pojawił się ten sam problem- czarny ekran. Jednak tym razem restart komputera, ani odczekanie kilkunastu minut nic nie daje.
Jest jeszcze jedna ciekawa rzecz. Brat mówił, że problem pojawia się TYLKO wtedy, kiedy miał wyłączony monitor. W takim sensie, że wyłącza komputer i razem z komputerem wyłącza również monitor. A kiedy włączał komputer i potem monitor to właśnie wtedy pojawiał się problem. Nie chce mi się jakoś wierzyć, żeby miało to jakikolwiek związek, ale jest to trochę dziwne…
Z obudowy komputera nie wydobywają się żadne niepokojące dźwięki.
Chciałem jeszcze dodać, ze komputer najprawdopodobniej nie przechodzi procedury POST, ponieważ przy włączeniu nie słychać żadnego piknięcia.

Wymieniłem dysk twardy na stary, który miałem w szafce i jest dokładnie to samo. Co prawda nie mam pewności czy ten dysk jest sprawy, ponieważ leżał w tej szafce jakieś 4 lata.

Sprawdzilem tez do czego podłączona jest ta dioda. Jest podłączona do kabla od zasilacza i ten sam kabel podłączony jest również do dysku. Więc może to być faktycznie dioda dysku twardego.
Zastanawia mnie czy mogła paść płyta główna? Bo gdyby nie była sprawna to dioda by się tez nie świeciła, tak mi się przynajmniej wydaje.
Sprawdziłem tez czy wysunie się napęd cd. Ku mojemu zdziwieniu wysunął się normalnie. Tylko teraz pytanie czy za wysunięcie napędu odpowiedzialny jest zasilacz czy płyta główna?

A i jeszcze jedna rzecz. Kiedy włączę komputer, to ta dioda najpierw się swieci, przestaje po chwili. A potem różnie, czasami pojawi się na chwile i znowu zniknie. Zaobserwowałem tez, ze gdy dioda się swieci to ekran na monitorze się trochę rozjaśnia, jest dalej czarny ale taki świecący, kiedy znika to jest całkiem czarny, tak jakby monitor był wyłączony.

Specyfikacja komputera:
Płyta główna: MSI B75A-G43
Procesor: intel i3 2120
Karta graficzna: MSI GeForce GTX 1050 2GT OC
Zasilacz: KCAS 600W BRONZE

Macie może jakieś pomysły co może być przyczyną?
Sprawdziłem czy na płycie głównej kondensatory nie są wypukłe- nie są.


(AnonimX) #2

Za wysuwanie napędu odpowiada układ w napędzie - wystarczy by napęd miał prąd i wysuwanie działa.
Ten zasilacz to trochę bubel - patrz ocena końcowa: https://www.purepc.pl/zasilacze/test_aerocool_kcas_600w_zasilacz_80plus_bronze_za_200_zl?page=0,11
Ja bym zaczął od jego wymiany na coś normalnego.


(annonymouzinho) #3

Niestety, taki wsadzili mi w serwisie, nawet nie pytali czy może taki być. Myślałem, że wymienią na jakiś porządny…
Do komputera zamontowałem starą kartę graficzną, której wcześniej używałem i komputer działa normalnie. Teraz musiałbym jeszcze sprawdzić tą kartę graficzną na innym komputerze, aby upewnić się czy to rzeczywiście w niej jest problem.


(AnonimX) #4

Obstawiam, że zasilacz nie wyrabia z nową kartą. Karta pewnie sprawna. Jak w innym kompie też będzie słaby zasilacz, to wynik testu będzie tak sam, a nadal nie będzie to wina karty.


(annonymouzinho) #5

Akurat w swoim komputerze mam bardzo dobry zasilacz. W końcu jakoś musi obsłużyć GTXa 970 :smiley: W czwartek sprawdzę tą kartę, bo teraz za dużo rzeczy mam na głowie :confused: