Ciemne plamki przy robieniu zdjęć Xperią - wada telefonu?


(tndek) #1

Witam.

Niedawno kupiłem przez Allegro nowy telefon Sony Ericsson Xperia X10. Sprawuje się znakomicie, jednak przy robieniu zdjęć i kręceniu filmów widoczne są dwie plamki, zaznaczone na zdjęciu -> http://images46.fotosik.pl/2029/3691c395ac9c850dmed.jpg

Próbowałem przeczyścić miękką szmatką obiektyw, jednak bezskutecznie. Wnioskuję, że jest to wada fabryczna.

Tak się składa, że w pobliżu znajduje się serwis gwarancyjny, więc uznałem, że warto byłoby tam przekazać telefon. Tutaj pojawia się moje zapytanie, ponieważ w zestawie znajduje się dowód zakupu w takiej postaci -> http://images34.fotosik.pl/633/bc0f0bdb716779ecmed.jpg

Zgodnie z tym dokumentem, gwarancja obowiązuje przez 3 miesiące od 4 kwietnia br.

Ponadto posiadam także kartę gwarancyjną, jednak żadne pole nie zostało w niej uzupełnione, jeśli chodzi o model, IMEI podpis sprzedawcy itp.

Pierwsze moje pytanie: czy istnieje metoda, którą mogę zastosować aby pozbyć się tych plamek?

Secundo: Czy na podstawie powyższych dokumentów koszt naprawy nie zostanie przeze mnie poniesiony ze względu na okres gwarancyjny?


(dark__jedi) #2

Telefon jest używany, ze skróconą gwarancją sprzedawcy.

Wygląda na wadę matrycy, jednak nie widać skali tego zdjęcia. Tak wyglądają paprochy (w powiększeniu) na matrycy. Da się to zazwyczaj usunąć fizycznie.

Jeśli w pobliżu masz serwis to po prostu zapytaj, czy rozkręcą go i jakie koszta?brak kosztów są z tym związane. Stawiałbym jednak na serwis płatny.


(tndek) #3

Telefon na używany nie wygląda, poza tym zastanawia mnie, dlaczego karta gwarancyjna nie została wypełniona…

Zdjęcie zostało wykonane w domyślnej skali. Co ciekawe, jeśli zrobię 5-krotny zoom, plamki nie będą widoczne (im bardziej przybliżałem, tym bardziej wysuwała się poza ekran).

Na tym zakupie zaoszczędziłem ładną kwotę, więc do 80, max. 100 zł mogę wydać na naprawę. Co w przypadku, jeśli koszty okażą się większe i na podstawie tej dokumentacji, którą mam, nie uznają mi gwarancji? Jest sens odsyłać do rzekomego sprzedawcy?