Co tam? Co robisz? - czyli najbardziej drażniące pytania


(Shiva) #1

Trochę dziwny temat no ale...

A więc co odpowiadacie, jak Wam dziewczyny zadają pytanie na gg, czy sms: "Co tam" lub "Co robisz"?

Mnie osobiście krew zalewa słysząc takie pytania i nigdy nie wiem co odpowiedzieć, bo odpowiedź pokroju "Wszystko po staremu" wydaje się ździebko daremna, bez nuty humoru ^^


(scianaski) #2

mnie najbardziej wkurza jak się pytają "co słychać" jakby miesiącami mnie nie widziały/li czy nie pisały/li ze mną.

'co robisz' już jakoś przeżyję, a 'co tam' też jakoś ujdzie, chociaż lekko nie jest : D


(Robert Zgrzebnicki) #3
Analizuję fenomen przypadkowej fluktuacji w czterowymiarowym kontinuum czasoprzestrzennym

albo ewentualnie:

dzielenie msgów z mejlboksa przez $/="\n\nFrom" chyba nie jest do końca reliabilne

to polegało na pisaniu tych splojtów, żeby program wywołał shellcode'a

nie było suidów, więc zrobiłem sobie programik, który LD_PRELOADem podmieniał exit()

a rozmiary tych appletów są tak ograniczone, że aż są specjalne obfuskatory, które zamieniają symbole na jak-najmniej-literowe (bo oczywiście java jedzie na symbolach, więc stripać się nie da)

jeśli cała idea jest taka, że to requeści gógla javaskryptem, to nie jest to partykularnie odkrywcze

zrobiono replejsowaniem javascriptowym na poziomie hrefów

A tak poza nawiasem to wydawało mi się, że to forum o oprogramowaniu, a nie baza grypsów do bajerowania panienek. :stuck_out_tongue:


(Shiva) #4

Dlatego bóg stworzył dział NA LUZIE ;] a tak poza tym to dziewczynie z takim tekstem wyjechać nie wypada, bo byś ją poskładał ^^


(Danielson) #5

z autopsji

klienta: rolki do kasy są ?

ja: są

klient: to poproszę

ja: jakie ?

klienta: nie wiem :smiley: :smiley: :twisted:


(Robert Zgrzebnicki) #6

qF3r , nareszcie ktoś kto gada z sensem, upijasz się dziś na mój koszt.

Taka dygresja mi się wspomniała:

Mędrzec ujrzał w progach swojego domu żonę bliskiego przyjaciela. Jej wizyta zawsze była zapowiedzią jakiegoś kryzysu. Okazało się, że przyjaciel zaczął mówić przez sen.

"Co można poradzić na taką dolegliwość? Nie mogę przez to spać!" - żaliła się kobieta.

"Nie musisz robić nic szczególnego, dopuszczaj go po prostu do głosu w ciągu dnia" - odpowiedział mędrzec.


(Retero) #7

"Zmieniłeś fruzurę?"/"Byłeś u fryzjera?" :slight_smile:


(roobal) #8

Dla dziewczyn akurat jestem bardzo cierpliwy i odpowiadam kulturalnie i mówię, że u mnie wszystko w porzo :slight_smile: Poza tym nie zaczyna się nigdy zdania od "A więc".

Tak szczerze powiem, weź się wyluzuj (zapraszam do mnie do Amsterdamu) albo się napij porządnie, bo powiedz mi co byś powiedział mojemu szefowi (pracuję w Holandii 2 lata), który dzień w dzień się pyta mnie czy "Alles Goed?" lub "Hoe is het?" co znaczy czy wszystko u mnie dobrze i on się tak pyta dzień w dzień nie tylko mnie, bo taka u nich kultura ?? Więc co byś mu odpowiedział ?? Mnie takie osoby jak Ty co robią sensacje z byle pierdoły śmieszą. Tak szczerze, ja jak przyjeżdżam do Polski i się mnie moje ziomki pytają co u mnie słychać to się cieszę, że się interesują moją osobą, bo prawdziwych przyjaciół na palcach można zliczyć... Poza tym takie pytanie najczęściej jest też formą przywitania i takie przywitanie jest właśnie formą kultury w Holandii, więc respektuj to trochę i ciesz się, że ktoś się w ogóle Tobą interesuje w czasach, gdzie każdy patrzy wyłącznie na własny interes.

A na takie pytania odpowiadam po prostu "Nie jest źle, nie narzekam", bo osobiście jestem optymistą, więc choćbym nie wiem w jakiej najgorszej sytuacji był zawsze powiem, że "Nie jest źle, jest dobrze" a moi znajomi nie są aż tak upośledzeni aby pytali się dzień w dzień czy u mnie wszystko w porzo, więc jeśli Cię dziewczyny wkurzają takimi pytaniami lub inne osoby a nie jesteś dżentelmenem to zmień towarzystwo. Jak pisałem takie osoby jak Ty, które robią sensację z byle bzdury mnie śmieszą :hahaha:

Wyluzuj trochę i będzie ok :slight_smile: Jeśli jednak nie znasz odpowiedzi na tak banalne i kulturalne pytanie to już twój problem. Niektórzy po prostu chcą być kulturalni a Ty traktujesz takich ludzi z góry jako jakiś tępaków. Trochę tolerancji i pokory a życie będzie łatwiejsze nie tylko dla Ciebie ale dla wszystkich w około :slight_smile:

Pozdrawiam!


(fiesta) #9

Dokładnie tak jest.

Ciekawi mnie co byś robił jak byś pojechał do USA i słyszał wokoło:

How were you i w odpowiedzi All right

To by cię dopiero szlag trafiał bo tam wszyscy tak zaczynają rozmowę.

To są typowe zwroty rozpoczynające rozmowę, a ciebie ponosi :stuck_out_tongue:


(Danielm86) #10

albo what's up! :-o


(Shiva) #11

Eeeee... Ej no wyluzujcie :smiley: Kto powiedział, że jeżdżę zaraz po nich, po prostu nudzą mnie pytania tego pokroju dostając je codziennie ^^


(fiesta) #12

Nikt i my również, ale czy nie uważasz że:

jest równoznaczne z:

8)


(hevet) #13

Też nie wiem co Ty w tym złego widzisz. Nie lubisz dziewczyn czy jak? Odpowiedzi na te pytania może być sporo. Jak tak nie lubisz tego to powiedz im wprost żeby sobie darowały takie pytania. Ludzie ostatnio są coraz bardziej zabiegani i coraz mniej czasu mają na rozmowę, więc dla mnie to akurat jest miłe. Nie wiem ile masz lat ale w przyszłości możesz tego żałować. Pewnego dnia możesz jeszcze czekać aż ktoś zada Ci takie pytanie, będziesz miał jakiś problem i chciałbyś z kimś porozmawiać, ale nikogo nie będzie.


(Danielson) #14

kapitalna odpowiedź hevet ,

pozdrawiam


(roobal) #15

Jak Cię to tak strasznie denerwuje to nie wiem, wyprowadź się na księżyc to nie usłyszysz tego w żadnym kraju świata :slight_smile:

Pozdrawiam!


(Onikowski) #16

ale to tylko laski zadaja chyba takie pytanie typu

co tam

jak tam

co slychac

co u ciebie


(niezDarek) #17

mnie też cieszy jak ktoś chce wiedzieć co u mnie słychać, jak leci itp znaczy się że tak jak już pisaliście interesuje się nami i to nie tylko dziewczyny zadają takie pytania,


(Onikowski) #18

ta to napewno ale miałem na myśli to że dziewczyna pisze do ciebie co robisz a ziomek siemasz jestem tu i tu robie to i to bla bla bla a co tam u ciebie slychac


(klopas) #19

ja takich problemów już nie mam, zawsze kończyłem rozmowę jakimś tekstem na który ciężko odpowiedzieć i laski już do mnie nie piszą :smiley: pogadać z nimi mogę na mieście ew. w szkole, przez gg nie lubię :wink: a z resztą jak siedzę na kompie mam ważniejsze rzeczy niż gadanie z kimś (oglądanie anime, pisanie na forum, szukanie czegoś :smiley: ) GG jest po to żeby się z kimś umówić, załatwić jakiś interes (coś kupić/sprzedać) i tyle :wink:


(roobal) #20

No nie wiem, bo ja osobiście sam często zadaję takie pytania i to bardzo często :slight_smile:

Pozdrawiam!