Czy czyszczenie PC odkurzaczem jest bezpieczne?


(Tojuzkoniecc) #1

Spotkałem się z opiniami, że może to uszkodzić ładunki elektrostatyczne.


(szymon021990) #2

Rura odkurzacza często jest naładowana ładunkami elektrostatycznymi powstającymi przy tarciu o np. o dywan. Jeśli taki ładunek przeskoczy na układ elektroniczny może go uszkodzić. Do poczytania. Jeśli już ktoś uprze się do czyszczenia komputera odkurzaczem, zaleca się nie wciąganie zanieczyszczeń, a ich wydmuchiwanie.


(Lubsztor) #3

Może dojść do powstania ładunków elektrostatycznych, tak samo jak podczas dotykania gołymi rękoma --> taki mały przeskok prądu. Można w ten sposób coś uszkodzić, ale jak będziesz uważał żeby niczego nie dotykać i nie zbliżać odkurzacza zbyt blisko to nic nie powinno się stać. Jak się boisz to kup sprężone powietrze w sprayu. Ja komputer stacjonarny przedmuchuję 100W pompką do materacy z odległości kilku cm od elektroniki.


(Drobok) #4

Na pewno ładunku elektrostatycznego nie uszkodzisz :stuck_out_tongue:

Wyobraź sobie ile takiego ładunku może wytworzyć powietrze (a raczej kurz) który sobie wciągamy odkurzaczem. Jeśli jest gumowy to imo są nikłe szanse na jakikolwiek ładunek. Jak się boisz zawsze możesz nie odpinać kabla od zasilania (o ile masz metalową obudowę), po czym oprzeć o nią część w/w rury podczas odkurzania :))

btw ja odkurzam regularnie i jeszcze nic z tego powodu się nie uszkodziło.


(SilberPunkt) #5

Ja podobnie jak kolega drobok od wielu lat używam odkurzacza. Ssawką zakończoną plastikowym włosiem wysysam kurz ze wszystkich zakamarków obudowy. Zostałem nawet tu na Forum za to mocno zrugany - i słusznie! Metoda ta jest obarczona ryzykiem uszkodzenia elementów komputera i trzeba być tego świadomym! To, że mnie czy koledze jak do tej pory nic się nie uszkodziło niczego nie dowodzi.

Aczkolwiek nie wyobrażam sobie czyszczenia mocno zaniedbanych jednostek centralnych metodą wydmuchiwania kurzu na zewnątrz, chyba że ktoś dysponuje do tego celu specjalnym pomieszczeniem albo robi to na podwórku.

Najbezpieczniej chyba zebrać odkurzaczem luźny kurz a resztę wydmuchać starając się nie dotykać niczego.

:roll:


(Piter9713) #6

Lepiej nie. Niby prawdopodobieństwo ubicia sprzętu przez ładunki nie jest duże, ale jednak istnieje. Do czyszczenia polecam kompresor. Jak dmuchniesz raz, to laminat wygląda jak nówka ;).


(pstrowsky) #7

Z praktyki wynika, że prawdopodobieństwo uszkodzenia jest żadne chyba, że ktoś jest nerwusem i będzie jeździł ssawką po samej elektronice ale logicznym jest, że przy takich czynnościach zawsze zachowujemy niezbędne minimum ostrożności. Lepiej to zrobić raz na trzy miesiące odkurzaczem niż wcale. Ja dodatkowo używam zwykłego pędzelka, którym wymiatam jakieś drobinki, które przedostały się do trudno dostępnych zakamarków. Czyszczę tak całą elektronikę nie tylko komputery. Szkoda kasy na sprężone powietrze i inne duperele, wszystko to pic na wodę. Najczęściej sprzątam radiator od procesora i układ chłodzenia karty graficznej. Czasem wystarczy patyczkiem wygrzebać parę farfocli żeby temperatura spadła o 5stC. Oczywiście nie podczas pracy urządzenia.


(skrzek) #8

Jako że jeszcze nikt nie wspomniał, podczas czyszczenia jakimkolwiek powietrzem nie wolno wywoływać obrotów na wentylatorach! Gdyż działa on wtedy jak prądnica.


(lith) #9

Niby mało prawdopodobne, ale mi normalnie z rury od odkurzacza do płyty głównej poszła ~4 cm iskra, nawet na płcie ślad został. Nie zauważyłem, żeby coś konkretnie od tego się stało a komp juz wiele razy dostał z iskry, bo potem miałem cyrki z uziemieniem w tamtym pokoju i potrafiło strzelać nawet przy zbliżeniu ręki do obudowy, czy podłączaniu pendrive. Ale wtedy przy czyszczeniu był odłączony.


(pstrowsky) #10

Sam przeskok iskry jest bardzo prawdopodobny. Jednak mnie nie udało się nigdy w ten sposób nic uszkodzić. Można próbować się rozładować dotykając na przykład grzejnika lub drugiej osoby :twisted: Do powstawania takich ładunków może się też przyczynić odzież z włókien sztucznych, dywan itp. raczej trudno uniknąć takich wypadków.


(dragonn) #11

Teoretycznie tak - w praktyce wszystkie wiatraki są sterowany elektronicznie i tak elektronika nie puści prądu “wstecz”. Uzwojenia wentylatora każde z osobna są sterowane tranzystorami - tranzystor który jest “wyłączony” (nie ma podanego napięcia na bramce) czyli przy wyłączony wentylatorze nie przepuści prądu z wentylatora do elektroniki PC, a sam tranzystor wytrzyma ten prąd bez najmniejszego problem. Często zdarzyło mi się je rozkręcić odkurzaczem - jeszcze nic się nie stało. Cała ta dyskusja ma sens ale tylko teoretyczny - w praktyce jeżeli zachowasz podstawowe środki ostrożności przy czyszczeniu PC odkurzaczem a uszkodzisz kompa wyładowaniem elektrostatycznym to zacznij grać w totka :P, większe jest prawdobieństow że takie wyładowanie pójdzie od twojego ciała niż od odkrzacza, dlatego zawsze przed rozpoczęciem czyszczenia warto dotknąć czegoś uziemionego.


(skrzek) #12

Obecnie pewnie tak jest, w każdym przypadku, ale do niedawna wentylatory na procesorze, a tym bardziej dodatkowe np do obudowy nie były sterowane, chyba że sam sobie zrobiłeś regulator obrotów.


(dragonn) #13

Nie mówi o regulatorze obrotów - każdy wiatrak musi mieć elektronikę bo tam jest silnik bez szczotkowy i żeby on działa na prąd stały musi być układ który odpowiednio przełącza polaryzację uzwojeń - nawet wentylator z 12 letniego zasilacza od kompa miał w sobie mały układ scalany i parę mniejszych elementów.


(Tojuzkoniecc) #14

A producenci sprzętu np. płyt głównych coś zalecają w sprawie czyszczenia płyt głównych?


(skrzek) #15

Ok. może jest tak jak mówisz, a ludzie od lat mają swoją mitologię - http://gadzetomania.pl/2008/11/30/odkurzanie-komputera

i jeśli mówimy o bezpieczeństwie, to wydaje mi się, że nie warto sprawdzać tej teorii w praktyce i lepiej ten wentylator przytrzymać/odłączyć.

EOT.


(Drobok) #16

Nawet nie wiesz ile rpm wyciąga wiatrak jak pociśniesz mu z porządnego kompresora (pc’ty działają, więc mit obalony :P)


(dragonn) #17

To mit, sam to sprawdzałem, nie raz zdarzyło mi się rozkręci wiatrak odkurzaczem/sprężonym powietrzem który był podłączony i nie przenigdy nic się nie stało. Rozkręcenie wentylatora do jakiś bardzo wysokich obrotów (co najmnie 2-3 razy tyle co nominalnie) mogło by nastąpić przebić “wsteczne” tranzystorów, ale wątpię by komuś udało się w ogóle tak go rozpędzić, pewnie by się prędzej rozpadł niż osiągną by obroty potrzebne do wy indukowania napięcia przy którym nastąpiło by przebicie tranzystorów :stuck_out_tongue: .