Czy istnieje licencja zabraniająca modyfikowania programów?


(słabeusz) #1

Chcę się nauczyć programować w Pythonie i tworzyć programy dla Linuxa - tworzę właśnie mockupy i jak dla mnie są one świetne.

Czy istnieje jakaś licencja, która zabraniałaby modyfikowania , wykorzystywania programów w innych dystrybucjach Linuxa i ich sprzedawania? Tzn. chciałbym zakazu umieszczania moich programów w innych dystrybucjach Linuxa ale nie chcę zakazywać instalowania tych programów samodzielnie przez użytkowników.

Dlaczego chcę tych zakazów? Nie chciałbym aby ktoś powielał moje pomysły i żeby powstawały kolejne dystrybucje oparte o moją dystrybucję a szczególnie komercyjne - pewnie byłyby lepsze a ja traciłbym użytkowników aż bym dostał zniechęcenia i porzuciłbym projekt. :-&


(antiferno) #2

Chcesz sie uczyć dopiero i juz boisz sie że ktos wykorzysta twoj kod w komercyjnym programie ?:stuck_out_tongue: :smiley:


(słabeusz) #3

Pytam się by wiedzieć na daleką przyszłość :stuck_out_tongue:


(ra-v) #4

Z tego co mi wiadomo nie możesz zmieniać licencji istniejących rzeczy, możesz dopisać kod i go udostępniać na swojej licencji, a pozostałe elementy na Licencji jaką aktualnie posiadają (z reguły GPL).

Zbierz grupę ludzi, bo to co grupa zrobi, tego sam nie zrobisz, nie jesteś wstanie zrobić. W grupie jest lepiej, produkt będzie chodził lepiej, tego jestem na 100% pewien, tym bardziej że tak mocno cenisz to co robisz. Zawsze to będzie jakaś przepustka na przyszłość kto wie czy nie lepsza niż jakieś papiery ze szkoły.


(słabeusz) #5

Wiele jest programów, które są napisane samodzielnie - ja nie znoszę pracy grupowej. Ja nie chcę pisać pakietów biurowych, czy środowiska graficznego a raczej proste programy - w dodatku mam mnóstwo wolnego czasu do nauki i pewnie do samego programowania też będę mieć.

Własną dystrybucję wydawałbym co rok albo dwa lata więc miałbym dużo czasu.

Chodziło mi o własne programy pisane od A do Z.


(dodor) #6

moim zdaniem to ty ustalacz jak ma wyglądać licecja i jak ją sobie napiszesz tak będzie, możesz nawet napisać że używanie programu w grudniu w czasie opadow śniegu jest złamaniem licencji i jest zabronione, i każdy kto ją zaakpcepuje musi jej przestrzegać :smiley:


(słabeusz) #7

Ale ta licencja musi się przecież jakoś nazywać. Chyba, że mogę stworzyć całkowicie swoją licencję z własną nazwą?

A na jakiej licencji są programy Microsoftu czy Adobe?


(GioWDS) #8

Microsoft i Adobe maja własną licencję;p

Twój program to ty decydujesz co wolno, a co nie;p


(MaRa) #9

Jeśli to nie modyfikacja istniejących programów a nowy program, to możesz sobie tworzyć licencję jaką tylko chcesz, o ile nie będzie łamać prawa. Taka licencja po prostu nazywa się licencja.

Programy są na różnych licencjach: shareware (czasowa), freeware, sisterware (użytkownik powinien zapoznać twórcę ze swoją siostrą), jakie się chce. Kod źródłowy programu, o ile będzie dostępny, również jest objęty licencją.

Możesz tworzyć linuksa na własnej licencji, pod warunkiem że nie zmienisz licencji na komponenty, które sam skąś bierzesz. Tak działa choćby Mandriva, jest wersja darmowa tylko z wolnym oprogramowaniem i kodem źródłowym, jest też wersja komercyjna zawierająca niewolne składniki.


(słabeusz) #10

Co to znaczy licencja nie łamiąca prawa?

A czy MS mógłby się przyczepić jeśli wzorowałbym się na interfejsie jego programów? Np. stworzył program do zarządzania dźwiękiem wyglądającym tak samo jak w Windowsie?


(Szemron) #11

Wzorować się na czymś, a tworzyć kopię czegoś to jednak różnica :wink: Czepiliby się zapewne dopiero wówczas, gdyby uznali, że stanowisz dla nich realną konkurencję.