Czy linux dobrze będzie działał na każdym nowym sprzęcie?


(Tojuzkoniecc) #1

Wytłumaczcie mi jedno, bo mnie jeden koleś zaskoczył, że chce kupić laptopa z linuxem, aby uniknąć jakiś problemów z konfiguracją. Chodziło mu, że boi się, że weźmie laptopa bez systemu i zainstaluje tam jakiegoś linucha i będzie to działało źle na tym konkretnie sprzęcie. Rozumiem, że rzadkie dystrybucje mogą działać słabo, ale np. taki Ubuntu na jakimś nowym sprzęcie - chyba bez przesady?

Właśnie się zastanawiam - czy takie ostrożne postępowanie nie są "mądre"? Czy to przesada? Ja jakbym miał kupować laptopa bez systemu - to od razu zakładam, że taki Ubuntu będzie na nim działał przyzwoicie. I jeszcze jedno rozumiem, że na laptopa, netbooka mozna mieć jakieś obawy, ale czy na PCeta też?


(adamok) #2

Ubuntu będzie działać przyzwoicie na każdym kompie nawet takim sprzed 7 lat, tylko głównym kryterium jest wybór dystrybucji od najlżejszej Puppy aż po najbardziej odpicowaną Unity.


(mistrz1) #3

Jeśli interesujący go sprzęt ma zainstalowanego fabrycznie Linuksa to lepiej, bo producent zadbał, aby wszystko sprawnie działało. Linux powinien zadziałać na każdym sprzęcie, co najwyżej niektóre funkcje mogą nie działać i trzeba będzie nad tym popracować, poszperać w sieci, na forach, a jak już uda się uruchomić to działa.


(system) #4

Można kupić przecież laptopa bez systemu wcześniej upewniając się czy m.in karta graficzna, karta WLAN itd są wspierane w dystrybucjach


(Frankfurterium) #5

Są konfiguracje, z którymi Linuksy sobie radzą co najwyżej średnio. Np. niedawne wpadki z niszczeniem lapciaków Samsunga, kiepska obsługa dwóch kart graficznych. Upierdliwa jest też konieczność dociągania z internetu firmware do kart sieciowych np. Broadcoma. A na moim lapciaku Ubuntu sprawuje się dużo gorzej niż inne dystrybucje, więc tak wielkiej wiary w Canonical bym nie pokładał…

Tak czy siak w dzisiejszych czasach przed zakupem lapciaka poczytałbym po forach opinie nt. kompatybilności z Linuksami.


(Humanoid) #6

Albo będzie działać, albo nie będzie działać.

Są standardowe konfiguracje i są bardziej specyficzne. Przykładowo kernel 3.2 na mojej Toshibie nie radzi sobie z jasnością ekranu, a 3.9 już tak. Tyle, że pod 3.2 działa mi kamerka i moduły VirtualBox’a, na 3.9 już nie. Być może deweloperzy Debiana coś sknocili, być może to wina sprzętu jest.


(Rosiak115) #7

Powiedz w sklepie gdzie chcesz kupić laptopa, że chcesz aby Ubuntu na nim działał prawidłowo, a oni niech staną na głowie żeby tak było.

Jak ja pytałem o to, to nie było problemów, powiedzieli że mogą sprawdzić na Ubuntu czy wszystko będzie dobrze działało.


(Frankfurterium) #8

… wcisną ci coś albo słabego, albo po zawyżonej cenie. Samodzielnie wertując fora i oferty sklepów, natkniesz się na promocje, których nie poleci ci nikt zza lady.

Ale jeżeli nie wyznajesz się na technologii/jesteś leniwy, płać 10/20% narzutu za pewność działania.


(Rosiak115) #9

Nie chodzi tu raczej o leniwość, a to że później będę żałował przez cały czas (jakieś 2 lata) że nie dopłaciłem te 10%, a laptop chodziłby w 100% sprawnie.


(roobal) #10

No nie do końca się z tym zgodzę, kiedyś kupiłem Acera z zainstalowanym Linuksem, który teoretycznie powinien posiadać środowisko graficzne, jednak po uruchomieniu laptopa, jedyne co można było zobaczyć to konsolę, a odpowiedzią na startx było startx: unknown command.

Przed zakupem zawsze można poprosić o uruchomienie dowolnego Linuksa z płyty bądź pendrajwa w LiveCD i zobaczyć co działa od razu, a co nie działa i dowiedzieć się czy jest możliwość, aby działało, np. czy są dostępne sterowniki.