Czy można ładować smartfona przez noc?


(Gothicman24) #1

Witam, mam Xiaomi Redmi 3S. Zauważyłem że po osiągnięciu 100% jego temperatura spada. Są różne opinie na temat ładowania i chciałbym wiedzieć które są prawdziwe. To prawda że smartfony odcinają prąd po osiągnięciu 100%? Czy mimo to całonocne ładowanie phona psuje baterię?


(Odyniec_Stary) #2

To prawda. Nie naładujesz baterii bardziej niż 100 %

Różne opinie wynikają z niewiedzy. Na przykład nieśmiertelna bzdura o ‘formatowaniu’ nowej baterii, czyli konieczności rozładowania do zera i ładowania pierwszych 3 cyklów w ten sposób :wink:


(WODZU) #3

Czy można ładować smartfona przez noc ?

Najskuteczniej byłoby przez kabel, ale pora nocna nie wpłynie negatywnie na poziom naładowania i żywotność baterii, która zależy w głównej mierze od mechanizmu zarządzania poziomem naładowania.


(Domker) #4

Za to dobrze jest nie dopuszczać kiedy to możliwe do nadmiernego rozładowania baterii. (poniżej 10%).
Z resztą MIUI9 też o tym informuje na ekranie blokady, gdy podłączymy smartfona pod ładowarkę.


(bachus) #5

Dokładnie. Tak na szybko: obecnie najczęściej stosowane baterie Li-Ion nie lubią:

  • bardzo głębokich rozładowań,
  • szczególnie nie lubią wysokich temperatur (takich powyżej 55-60oC ich żywotność spada drastysznie, mam gdzieś wykresy) - to jest główną przyczyną uszkadzania ogniw np. w laptopach.

Nie mają też efektu ‘pamięci’, więc spokojnie można doładowywać telefon. Co do samego ładowania przez noc: nic się nie stanie, jednak jakby taki telefon miał być non-stop podłączony (tygodniami), to warto poszukać w opcji zasilania takiej opcji (wtedy naładowanie baterii powinno być utrzymywane na poziomie 80-85%).

No i jeszcze taka mała rada dla nowych telefonów z QC: warto mieć ładowarkę z dwoma złączami i kabelkami USB - na noc podłączać sobie do ‘standardowego’, nie ma co katować baterii szybkim ładowaniem (tak, to skraca żywotność).


(Domker) #6

QC 3.0 nie nie jest aż tak dla baterii szkodliwe jak QC 2.0 w środkowej fazie praktycznie tylko szybko się ładuje, a początek i koniec jest na standardowym natężeniu/napięciu przy dużo niższych temperaturach.


(kaczmarskikrzysztof) #7

Z tym szybkim ładowaniem to też jest dla mnie zagadka. Aż mnie tknęło i sprawdziłem. Właśnie trzymam w ręku ładowarkę domową forever 5V / 1100mA i Xiaomi Mi A1, ktory mam nowiutki (od miesiąca) z bardzo dobrą baterią, ładuje się z nią od 10 do 100%, w zaledwie 40-50 min gdy jest nieużywany. Ot, idę zjeść śniadanie i po powrocie już pełna bateria. Jestem pewny, że te dane nie są bublem, bo wytrzymuje potem pół nocy na odpalonym taxify z mapą waze oraz w tle na yanosiku z wideorejestratorem w HD. Oczywiście jasność ekranu automatyczna, ale to i tak dobry wynik. Jednak po przeczytaniu powyższego będę musiał bardziej pilnować tego dolnego pułapu 20%, bo kilka razy już zjechałem do kilku %. Wczoraj podłączyłem do samochodowej jak było 1%, a ze 2 razy od kupna w ogóle się wyłączył, bo miałem niski stan, złapałem kurs i zapomniałem podłączyć. Gorzej właśnie moim zdaniem gdy trzeba go ładować i używać jednocześnie. Słyszałem, że tego też się nie zaleca… Wtedy na samochodowej 2,4A / 5,5V ładuje się ze 3h. Niestety to jest ból, bo ładować trzeba, a i jeździć w tym czasie też trzeba, więc pewnie za parę miesięcy nie będzie już tak ładnie trzymać.


#8

To jest teoria od kąd komórki wymyślili, potem jeszcze w laptopach co poniektórzy to wymyślili. Szkoda, że samochodów nie trzeba formatować i wyjeżdżać beznzyny do ostatniej kropli w baku bo wtedy ilość ludzi, która stanęła by na ekspresówkach czy autostradach przebiła wszelkie rekordy tego kretynizmu. :slight_smile:


(smbody) #10

Niewiedzy? Mając LG L Fino miałem w instrukcji obsługi wytłuszczone, żeby sformatować baterię. Było to kilka lat temu ale było.


(hindus) #11

To był taki rodzaj bezsensownego dupochronu na krnąbrnych klientów.

“Zgłaszam na gwarancję, telefon działa tylko jeden dzień proszę naprawić”
“A czy formatował Pan baterię?”
“A to trzeba?”
“Tak trzeba, odrzucamy zgłoszenie gwarancyjne”

:wink:


(smbody) #12

Haha yes. Tylko ten pan przychodzi na następny dzień i mówi że nie działa nadal. Świetny dupochron, zaiste. Czekam na inną odpowiedź niż “wydaje mi się”.


(hindus) #13

Ok, to teraz mniej żartem a bardziej serio. Ten zapis wziął się z czasów ogniw NiCd które miały efekt pamięci. Doładowywanie i nie rozładowanie do pełna zmniejszało użyteczną pojemność ogniwa. Kilkukrotne “formatowanie” czyli właśnie rozładowanie do “zera” oraz naładowanie do pełna przywracało właściwą pojemność.

Dlaczego ten zapis pozostał? Prawdopodobnie do pierwszego skalibrowania układu raportującego stan naładowania baterii. Nie zmienia to fizykochemicznych właściwości ogniw litowych.