Czy produkty z HowBigDeal są legalne?


(system) #1

Czy produkty z HowBigDeal są legalne? Poruszałem kiedyś ten temat i chcę odpowiedzi nie od przedstawiciela AVG, który za to zarabia :slight_smile:


(Bogdan_G) #2

Są różne Deal. Jest też WindowsDeal. To deweloper - udziela licencji na produkt. Jeśli producent danego programu wybiera takie pośrednictwo handlowe, to jego sprawa. Promocje też naganiają klientów. Jest to legalny biznes. Deal nie kradnie ofert AVG, bo AFG by nie pozwoliło się okradać. Deal sprzedaje, jak może i jest to legalne. Pewnie, że piekarnia, która w celach marketingowych, u pewnego pośrednika sprzedaży, udostępnia chlebuś za free przez jakieś 24 godziny. Nie znaczy to, że w sklepach wszędzie będzie rozdawnictwo chleba. Jakkolwiek promocja free jest legalna, tal samo inni sprzedawcy wcisną każdy bałach, żeby jednak namówić do sprzedaży.

Co do AFG, to - jeśli Deal przysyła licencję produktu, a proces rejestracji online odbywa się w AVG, to nie ma co oglądać się na kogoś, kto kituje prawdę.


(system) #3

A, no właśnie ja dostałem klucz produktu bezpośrednio na HowBigDeal i do tego 2 (bo dostałem 3 (!))klucze mają początek 8MEH.

 


(Giiixxxx6) #4

@Bogdan_G

O ile normalnie nie mam problemu z czytaniem ze zrozumieniem, o tyle teraz nic nie zrozumiałem.

Z tego co wiem, strony jak HowBigDeal/Windows Deal organizują giveawaye, dla przykładu AVG IS 2015 który był już rozdawany dziesiątki razy. Dlaczego by takich programów nie brać? Oczywiście, że jest to legalne :) 


(marciano2222) #5

Tak są legalne


(Majster1942) #6

Może i darmowe czy legalne są ale większość to śmieci. Np. Norton internet security jest bez klucza sam link do pobrania aplikacji a w opisie że trzeba utworzyć nowe konto, nowy mail i tylko na 6 miesięcy…

Albo Hide ip Pro -4 tygodnie wsparcie pro i 2 tygodnie wsparcie standard bez aktualizacji i suportu normalnie rewelacja… Powinni też dodawać windowsa 10 100% free, a po tygodniu niech też nas informuje że nie mamy licencji…


(Bogdan_G) #7

Raz, że nie tylko Deal rządzi. Dwa, to zależy od gratki.

Co do antywirusów, to i tak kupuje się licencję na rok. Czasem nawet na dwa. Można pomarudzić, ale pół roku za darmo, to można co pół roku sobie zmieniać, a jest tyle antywirusów, że można praktykować latami taki sposób korzystania z ochrony.

Dziś jeszcze jest do złapania na sharewareonsale - the archivist z licencją “Jest to licencja dożywotnia 1-komputer, do użytku niekomercyjnego”.