Czy taki windos z allegro jest legalny?

(Garizzz) #1

http://allegro.pl/item381716044_windows … nalny.html

znzalazlem aukcje na ktorej sprzedawany jest windows xp he jak sadze byl on przewidziany do sprzedarzy z nowym komputerem SIEMENS - czy w zwiazku z tym moge go zainstalowac i uzywac legalnie na innym komputerze??

#2

Nie.

(Garizzz) #3

a mozesz podac jakas podstawe prawna czy cos?? bo allegro nei reaguje chyba bez jej podania :o :frowning: :o :frowning:

#4

Trochę źle zrozumiałeś Windows jest legalny ale tylko dla komputerów SIEMENS,jak kupisz i zainstalujesz go na innym komputerze to masz system nielegalny.Sprzedaż takich systemów jest legalna tylko nieuczciwe jest pisanie takich regułek przez sprzedawców i to powinno być karane bo wprowadzają ludzi w błąd,system sie zainstaluje ale będzie piracki.

(Garizzz) #5

dzieki - rozumiem :slight_smile:

(pysiu) #6

ten oem akurat jest w pełni legalny :slight_smile:

(impassive) #7

Oczywiście, że jest legalny. Obrót oprogramowaniem wtórnym jest w pełni legalny.

(Utrivv) #8

Jacuś tu nie rozumiem. Cytat z podanego linku:

Nasza wersja 1PK - ( jednopak ) - to jedyna tania wersja jaką można kupić i użytkować legalnie z używanym i nowym komputerem (…)

Wersja SP2b nie może być sprzedawana osobno i użytkowana legalnie osobie posiadającej używany komputer !!

Czyli można ale nie wolno?

(pysiu) #9

ten co cytujesz można bo to jest specjalny oem dla ludzi co oddzielnie kupili komputer i on sie przypisze po instalacji do naszej płyty głównej a ty bedziesz traktowany jako serwisant własnego komputera :slight_smile:

(Alden Jone) #10

Chwila chwila…Ten Windows owszem i jest legalny, ale jak go zainstalujesz na swoim komputerze to sprzedawca popełni przestępstwo. Dlaczego? Bowiem przy instalacji Windows XP jest wyraźnie napisane “Kopiowanie, rozpowszechnianie i odnoszenie z tego zysku bez zezwolenia autora zabronione”.

(impassive) #11

Alden,

Nie mogę sprzedać programu? Bez żartów. Na wolnym rynku mogę sprzedać wszystko (pomijając ustawowe zakazy handlu bronią, narkotykami itp.). W tym wypadku licencją nie ma co się sugerować, MS może tam sobie napisać, co mu się żywnie podoba, jednak nie zmieni to stanu prawnego.

(Alden Jone) #12

Bronią handel jest zezwolony…Po otrzymaniu koncesji.

(impassive) #13

A na legalne oprogramowanie nie potrzeba. Możesz rozłożyć na łóżku polowym i sprzedawać.

(Dla Www) #14

Wydaje mi się, że jeśli ktoś kupi takiego SIEMENS/DELLowego windowsa w dobrej wierze (bo sprzedawca napisał, że wszędzie się zainstaluje) to nic takiej osobie nie grozi:) Konsument nie musi się znać, może szukać informacji co jest zgodne, a co nie jest zgodne z licencją, ale to przekracza “należytą staranność” -> ktoś czyta, że windows “gdziekolwiek” się zainstaluje, to ma prawo założyć, że instalacja go “gdziekolwiek” jest w porządku. Jak restauracja kupuje np zmywarkę i dowiaduję się od sprzedawcy, że “może” czyścić naraz 50tależy, to znaczy, że wkładanie 50 talerzy jest “w porządku”, a nie, że “jako tako czyści, ale jak przyjdzie sanepid to Wam zamkną lokal” (Wina była by po stronie sprzedawcy/producenta zmywarki, restauracja w dobrej wierze wkładała 50tależy naraz i to nie była ich wina, że były umyte niedokładnie. Oczywiście mogli zapłacić komuś za przeprowadzenie jakiś testów/[poszukać opinii w internecie na temat zmywarki], ale to przekracza należytą staranność).

Inaczej jeśli da się udowodnić, że Konsument był świadomy, że “mimo, że da się wszędzie zainstalować, to nie znaczy, że wszędzie można”.

Ps Wydaje mi się, że można by uznać niezgodność z licencją, instalacji takiego windows`a na dowolnym komputerze, jako wadę ukrytą produktu

(fiesta) #15

To ci się tylko wydaje, nieznajomość prawa (w tym wypadku prawa licencyjnego) nie zwalnia z jego przestrzegania.

(Dla Www) #16

Działanie w dobrej wierze, z dopełnieniem należytej staranności (wymaganej od konsumenta robiącego “drobne zakupy”) zwalnia… To przecież jest idea pojęcia “działań w dobrej wierze, z dopełnieniem należytej staranności”.

Tak samo “normalny konsument” niema obowiązku czytać/rozumieć ustaw/licencji, starczy że w dobrej wierze zaufa komuś budzącemu zaufanie w danej kwestii (prawnikowi/ sprzedawcy /…)

Jeśli sprzedawca oszuka konsumenta/pomyli się/ wprowadzi w błąd i konsument w efekcie będzie w dobrej wierze postępował w sposób łamiący licencje, to nie jego (konsumenta) wina.

Tak samo jest z np kradzionym samochodem, jeśli nabywca będzie działał w dobrej wierze, to nie poniesie żadnych konsekwencji (co więcej, jest chroniony przez prawo)

(fiesta) #17

Nie no żadnych, poza tymi że straci kasę którą wydał na zakup auta.

Bzdura, w ten sposób praktycznie każdy mógł by się tłumaczyć. Jeżeli masz dowód zakupu i wskażesz sprzedawcę M$ wymieni ci kopię na legalną, ale niestety nie dotyczy to systemów zakupionych na ALLEGRO, szczególnie z nalepką DELL, Fujitsu/Siemens, NTT i tym podobnych.

(impassive) #18

Prawo licencyjne? A co to takiego? Prawo to prawo. A w licencji to MS może sobie zapisać, co mu się żywnie podoba - np. że OEM jest “przywiązany” do sprzętu, albo że Windows może być używany tylko w dni słoneczne. Ale i tak to nie ma żadnej mocy prawnej.

(Dla Www) #19

No jeśli ma pecha i nie miną 3 lata od zakupu:

Jak miną to nic (samochodu) nie traci.

Nasze prawo chroni bardziej “konsumenta kupującego kradziony samochód w dobrej wierze”, niż oryginalnego właściciela samochodu.

No i prawie każdy może, nie może informatyk, prawnik i substytuty (informatyka i prawnika).

Oczywiście jeśli konsument wytłumaczy się, że “sprzedawca go w błąd wprowadził”, to sprzedawca może mieć w efekcie problemy.

Licencja jest jak regulamin/wzór umowy.

Więc w efekcie odnosi się do licencji np:

“Co do” Art. 384: Wydaje mi się prawdopodobnym, że kiedyś ktoś (konsument) przed sądem będzie się bronił (i wygra), że licencje (w sensie “regulamin”) dostał po zawarciu umowy kupna sprzedaży, więc nie wiąże go w żaden sposób i cały aktualny sposób sprzedaży/licencjonowania programów pudełkowych runie.

Jeśli chodzi o sformułowanie “z wyjątkiem umów powszechnie zawieranych w drobnych, bieżących sprawach życia codziennego” to trzeba pamiętać że kupno jedzenia/gazety to “drobna bieżąca sprawa życia codziennego”, ale już nie kupno np rowera.