Czy u Was przelewy na poczcie też podrożały o ponad 100%?

Pracodawcy?
hm!
Wybaczcie ale wolę tematu nie zaczynać!!!
U mnie jest krótko! W łapsko albo baju, baju, szukaj jelonka w innym miejscu!
Jeszcze nigdy w życiu nie trafił mi się “mus” przyjmowania $$$ na konto ale to się “trafia” tylko takim na których nie ma zamiennika pod ręką. Prowadziłem firmę wiele lat i ani razu przelewu nie dostałem. O nie.
Ja nie z tych co budują autostrady a później plajtują a komornicy im interesy dewastują bo urzędasy uznały że płacić nie trzeba! O nieee… Nie te lata, nie ten rocznik, nie ta komedia!
Ludzie tymi przelewami i resztą nauczyli developerkę na raty instalacje sobie robić.
Robisz instalacje i czekasz na kasiorę tygodniami!
A co ja? Kaczy łeb??!
50% kasiory (materiał, ludzie, koszta) za robotę na dzień dobry albo won!
A z wypłatami jak jest?
Miesiąc tyrkasz - koniec miesiąca minął - teraz Pani księgowa raczy wypić 50 kaw i policzyć - dzionki lecą - już 7,8 następnego miesiąca i dopiero przelewik leci???
A bujać się z takimi!!! Nie i koniec. Nie pasuje to Ukraińców w ciul w kolejce stoi!
Tygodnióweczka do łapusi w piąteczek na fajrancik albo od poniedziałku wolne… i po temacie!
Nie ma kasy = nie ma roboty! Amen!

I wiecie co?
Od warsztatu do warsztatu śmigam co 2,3 dni fuchę machać i patrzcie - nikt nie ujada że trzeba płacić już, na teraz, na wczoraj…
Co innego jest z korporacjach…
tam gdzie w każdej chwili można znaleźć ZAMIENNIKA bo przecie w naszym kraju to teraz wszyscy mają maturkę + studia + ogólne wykształcenie i wszyscy umieją dokładnie to samo a znaleźć kogoś z zawodem specjalistycznym graniczy z cudem! Poszukajcie sobie regeneratorów pomp wtryskowych w ciężarówkach :slight_smile: W tym temacie to pracownik przestawia szefem z kąta w kąt a nie odwrotnie i nigdy to się nie zmieni dlatego dziwię się ludziom że “hulają” do szkół takich jak ekonomik/ogólniak buhahaha i marnują żywot. po ekonomiku Pań to od ciula + jeszcze trochę na rynku pracy. I co?
I to że kucharka po TB ma 23-24z netto/h a Pani za biurkiem 8zł
Panią za biurkiem poszorujesz z dnia na dzień to się znajdzie stado innych. Z kucharką nie jest już tak łatwo.
Tak samo jest z męskimi zawodami z wyjątkiem adwokacików i innych - podobnych ale mnie to nie rusza bo ja nigdy na krawaciarza się nie nadawałem. Zdechł bym z nudy za biurkiem i nawet nadwyżka $$$ szczęścia by mi nie dała. Niestety. Są ludzie i są robole. Ja z tej drugiej puli.

Bo to zły dotyk był.

1 polubienie

Mając dotykówkę w kieszeni kasy nie szanujesz. Gdy masz te $$$ zawsze przy sobie to zazwyczaj z marketa powrócisz ze zbędnym balastem. Przecie znam żywot. 90% ludzi ma ten problem że:

  • a może się przyda
  • a w promocji jest
  • a kupię, może będzie lepsze jak te co mam…
  • a, raz “se” żałować nie będę.

Tymczasem naj, naj lepsze zakupy w świecie to takie z kartką w łapie + odliczony hajs.
Nigdy, ależ to nigdy w życiu nie kupisz więcej jak Ci aktualnie potrzeba.

Smutne masz życie - a co szkodzi mieć czegoś więcej? A nuż się niedługo przyda. Ja lubię majsterkować i lubię kupować przeróżne rzeczy w Castoramie, Leroy itp. Jak się dzisiaj nie przyda, to przyda się za miesiąc, albo w nagłej sytuacji.

A co w tym smutnego umieć używać kalkulator?
:slight_smile: :slight_smile:
Umieć użyć liczydło + szanować własny garb?
Dlaczego za produkt XXX mam płacić XXX jak mogę zapłacić X?
Gdzie tu smutek?
Dlaczego mam pracować na wiertarkę 40 godzin gdy mogę 25 ?
Zdrowia kolega nie szanuje?

Uczciwie dodaj też opcję nr.3 czyli NIGDY bo tak najczęściej bywa z fantami.
Kolejna sprawa to to że to nie te czasy co kiedyś kolego majsterkowiczu - że poszedłeś 30lat temu po CELMĘ do sklepu i masz ją dziś. O nieee…
Tu też są zasady, niestety a kilka z nich mówi:

  • by oszczędzać trzeba nieoszczędzać
  • zbieraj dłużej, kup raz a dobrze

Mówisz że się przyda, a nóż się przyda. O tak! Ja tak elektronikę zbierałem.
Castorama? Leroy?
Masochista prawdziwy. Doda kolega jeszcze OBI i będzie super trio mega tanich markecików.
Ostatnio szukałem lutownicy 150W (transformatorówka). Za ten sam model:

  • OBI 99zł
  • Castorama 129zł
    zapłaciłem w elektroniku 59zł. Ta sama firma, moc, pudełko :slight_smile:

Antena satelitarna Famaval 80cm biała - OBI 99zł, sklep RTVAGD (mały, lokalny) 59zł

Przewód antenowy z żyłą 113 (Cu) czarny (PE) jakiś Digitsat za metr:

  • OBI 2,99zł
  • Castorama 2,98zł

W sklepie RTV metr Triseta 112PE 1,99zł
Niby nie wiele ale przy 200 metrach robi się 596zł kontra 398 czyli 198zł w plecy!

To samo na panelach podłogowych i masie innych fantów.
Sorry że tak liczę każdą złotówę…
ale przy remoncie np,. mieszkania M3 może się okazać że przepłacimy kilka - kilkanaście tys.zł!!!

Jedyny plus marketów to taki że jest ich jak psów i są pod ręką, nie trzeba szukać.

Popatrzy kolega na cenę dysków twardych (HDD lub SSD) w takim RTV Euro czy też Mediamarkcie.

Radyjko CB (jakiś tam Alan) kosztował w EuroAGD 449zł a w sklepie specjalistycznym z CB to samo radyjko za 299zł. Wybaczy kolega taką rozkminę ale tak naprawdę mógł bym sypać takimi przykładami w nieskończoność.

Czy ja pisałem o wiertarkach, dyskach twardych i CB-radiach? Nie… to nie dopisuj sobie. Mówimy o rzeczach, które dokłada się do koszyka, rzeczach wartych 5-10-15zł, które mogą się przydać, zwłaszcza jak ktoś lubi majsterkować. Twoje wywody są śmieszne, bo są monologiem, w którym wymyślasz sobie tezę i jesteś zadowolony, że ją udowodniłeś…

Bo znam jakość tych wszystkich bajerów za 5-10-15zł.
Głupi flamaster do podpisywania płyt DVD za 5zł zasycha po roku. Dlaczego ten sam flamaster za 20-30zł hula już 3 rok?

Napisałeś - majsterkować!
Wiesz co…
Nie wiem jak to powiedzieć by nie wyszło że znowu coś źle piszę czy się chwalę ale… zajmuję się motoryzacją na co dzień. Blacharka, mechanika, elektryka, elektronika. I wie kolega co?
Takie klucze do majsterkowania to ukatrupiam na jednym aucie! Jest ich w ciul w ładnych skrzyneczkach od 89 do 149zł za pełniuteńki zestawik!
Powie mi kolega - po co mi klucz który zjadę próbując odkręcić łożysko np. hobbystycznie pod domem we własnym aucie? Po co mi grzechotka którą przekręcę próbując odkręcić sworzeń?
Po co mi bity które wytrę (łby) przy próbie odkręcenia jakiegoś torxa oplowskiego pod autem?
po co mi przedłużka kluczy którą pognę próbując odkręcić poduchę silnika?
Po co mi zestaw dla majsterkowicza z plasteliny??

Mówi kolega 5-10-15ście. Co wartościowego i trwałego idzie za te kasę kupić?
Śrubokręt który popieści w chwili grzebania w instalacji elektrycznej?
Kombinerki które złapią za łapę i porządnie popieszczą podczas zabaw z 3x230V?

Na ten szmelc trzeba uważać. W kraju mamy wysyp szmelcu z Chin. To ma być tanie i tylko tanie.

Wszystkich? Ułaaa, taki z ciebie ekspert. Wnoszę o odznakę eksperta dla pana! Litości…

1 polubienie

@gowain Szkoda strzępić języka, to ekspert od wszystkiego począwszy od psychologii społecznej, poprzez mechanikę, robotykę na IT i sprzęcie komputerowym kończąc. Omnibusa nie przegadasz :smiley:

No fakt…
Za jęzor i szczerość to Nobel by się przydał. Wszystkim nerwy psuję :slight_smile:
za te prawdę w prawdzie :slight_smile:
Nie ma co. W życiu trzeba nazywać wszystko po imieniu i wprost o wałkach mówić a nie samego siebie w butlę tłuc. Niestety. Za 5-10-15 zeta w Polskich marketach to jedynie papier do pupska dość spoko idzie znaleźć. Reszta pseudo produktów można od razu do kosza wsadzić.
Od chemii po żarcie. Od żarcia po resztę. Nie ma że tanio = cacy.

A od głupiego przelewu się zaczęło.

2 polubienia

Ja w tym momencie nie rozumiem o czym dyskutujecie i jaki to ma związek z tematem? :stuck_out_tongue:

1 polubienie

Pocolog tak już ma że musi :laughing:

Twoje wywody są śmieszne, bo są monologiem, w którym wymyślasz sobie tezę i jesteś zadowolony, że ją udowodniłeś…

A to się nie nazywało czasem rozprawka?

1 polubienie

Ale to dopiero będzie miał w 3,4 klasie … z tego co pamiętam :smile:

Do rozprawki potrzebne są jeszcze argumenty, to ich brak. Jest gadanie (pisanie) dla gadania. Pozbawiony sensu słowotok…

Zbliżeniówkę!

Problem w tym, że trzeba umieć kupować w marketach (i co), a to nie ma związku z rodzajem płatności.

Masz rację, też tak uważam.

Każdy człowiek robi to co uważa za słuszne i stosowne (wygodne). Każdy ma prawo do własnych działań i dysponowania własną kasą. Każdemu też dane jest nie wtrącać się w obce portfele. Często próbuję trzymać się tego wszystkiego ale często też po prostu nie wytrzymuję i coś powiedzieć lubię - zresztą - każdy ma też prawo do swego zdania. Szkoda tylko że wygodą tłumaczymy swoje lenistwo i niezaradność.
Szkoda też że mało ludzi kombinuje. Dzięki temu markety robią co chcą. Sprzedają co chcą i ustalają ceny jak chcą. Przyzwyczailiśmy ich do tego że i tak kupimy. I o to im właśnie chodzi.
Tacy jak Castorama, OBI, Leroy, Auchan, LIDL, Aldi i masa innych to nie Polacy!
Nie dość że zatrudniają ludzi w tych marketach za nędzne gorsze (ja bym nie siedział na kasie za 1800zł czy hulał po magazynie za 2000zł) to jeszcze ceny z kosmosu!
Tacy jak Lidl, Mediamarkt, Auchan, Real, Aldi i wielu, wielu innych ma swoje markety praktycznie w całej EU. Powiedzcie - jak to możliwe by pewien model wiertarki Bosch kosztował w Polsce 229zł a w Hiszpanii 39,90 euro w tym samym markecie???
Hiszpana pensyjka za takie siedzenie w OBI na kasie to średnia od 700 do 900 euro.
polaka pensyjka za to samo to 430 euro.
Jakim cudem ta sama wiertarka dla bogatszego Hiszpana jest tańsza jak dla bidulińskiego Polaczka?

Pewien model telewizora LG składanego u nas w Mławie - w sklepie Mediamarkt kosztował 2999zł.
Ten sam telewizor (model, rozmiar) w Niemieckim Mediaworld w Berlinie kosztował 599 euro.
Byłem tego naocznym świadkiem gdy szukałem TV i byłem przy okazji tu i tam.
Jakim cudem?
Dlaczego kilka modeli pralek BOSCH składanych w Polsce było tańsze w Czechach jak u nas?
No dlaczego?
No dlatego że przyzwyczailiśmy marketowców że kupimy wszystko co w promocji!
Ludzie nie liczą kasy! Ludzie nie sprawdzają! Ludzie nie mają ochoty oszczędzać bo są po prostu głupi.
Zdania nigdy nie zmienię. Nigdy!
Kompresor Einhell (50L/230L-min/8bar) w OBI kosztował 599zł jakiś czas temu.
Ten sam kompresor (ten sam!!!) kilka sklepów dalej 450zł.
A z choinkami na święta jak było???
Takie 150-180cm pakowane w OBI od 60 do 80zł.
Za to samo w ogródku choinkowym na ulicy róg dalej 40-60zł ale nie… jeden za drugim ciągali z OBI…
Chory ten kraj!
I przykładów takich są tysiące! W Aldim obecnie mleko łaciate 3.2% = 3,39zł 1L
Tak, tak, cena z wczoraj! To samo mleko sklep dalej 2,69zł. I tak grosz do grosza i zbierze się “worek”.
Na stacje BP co 2,3 dni wpada cysterna z Płocka z paliwem. Na cysternie pisze: ORLEN.
Zalewają dziurę z napisem ULTIMATE BP95. Cena tego ULTIMATE 5.15zł.
Za chwilę cysterna zakręca i staje na Lotosie. Zalewa te samą dziurę.
Róznica?
W Lotosie z tej samej dziury ta sama zupa 4,85 no ale nie - stado leasingowych Audi, BMW i innych gadów stoi w BP bo tam lepsze paliwo!

Prócz cen pominę już jakość ale tak na marginesie o tym także należy wspomnieć. Kolega napisał że majsterkuje i czasami coś taniego kupi.
Czy kolega zastanawiał się kiedykolwiek z jakiej pułki jakościowej jest ten tani towar?
Chodzi mi o to że gdy oglądam pułki z elektroniką ot by w takim Carrefourze to z podziwu wyjść nie mogę. Tam nie znajdziesz nic markowego. Naprawdę. Cały sprzęt firm NN.
Telewizory Technika, OK, Manta? Sprzęt komputerowy Omega, Silvercrest i inne?
AGD takich firm jak Lafe, Esperanza, BOTTI??
Znajoma kupiła w niewiedzy sokowirówkę Botti. Efekt taki że gdy wrzucisz dwa jabłka to jeszcze działa. Dorzucając jeszcze jedno + marchewkę już się zatrzymuje bo nie wyrabia.
Cena? 99,99zł! Trampki z marketu do 50zł do pracy na warsztacie są na tydzień, w podskokach na dwa.
Szukałem w Carrefourze jakiś czas temu paska do spodni. Znalazłem szybko bo były tylko dwa :slight_smile:
Pasek Ballo (China) 49zł. Nic by w tym dziwnego nie było gdyby nie fakt że to samo BALLO na straganie kosztowało 19zł. Identyczny, klamra, kolor, naszywka i logo producenta.


Wracając do tematu opłat z kosmosu na poczcie to znalazłem alternatywę. Mała agencja finansowa przy banku PKO BP. Za wpłaty na konta do 2000zł prowizja 2,99zł.
Jak widać - też się da tylko trzeba poszukać. Mój problem w tym że nie wiedziałem że poczta to najdroższa opcja. Poczytałem trochę na temat cenników przesyłek paczkowych ponad gabarytowych i nie dziwię się że co 30-sty samochód w stolicy na ulicy to DHL, Siódemka czy UPS :slight_smile:

Już napisałem - w marketach trzeba wiedzieć co kupować żeby nie przepłacać. Niektóre markety mają pożądaną przez klienta zaletę - bezproblemowy zwrot (czasem nawet jednostkowy) towaru.
Skoro twierdzisz, że markety są beeee to po co tam łazisz, a łazisz często?

Widzisz, ja za przelew nic nie płacę.

Gdybym nie łaził nie znał bym cen.
A co do przelewów to nie robię przelewów aż tak często by mieć konto.
Czynsz + woda + śmieci = bezpłatnie w spółdzielni za rogiem
Gaz = bezpłatnie w kasie gazowni za rogiem
Prąd = bezpłatnie w kasie dostawcy za rogiem
Telefony, internet, telewizja = na kartę
OC = u ubezpieczyciela raz w roku bezpłatnie

Wszystkie opłaty obcykasz w 1h max. Mało robię wpłat na konta więc konto jest mi zbędne.
Na dodatek ta myśl że nikt za frajer na Tobie nie zarabia - bezcenna
no bo wiesz - gdy Ty dasz do banku to dadzą Ci nazad 2-3%
ale jak Ty weźmiesz z banku to musisz oddać dwa razy tyle (kredyty mieszkaniowe)

No karta, karta - niby ułatwia życie ale nie każdemu jest to potrzebne.
Kartę używam ale siostry i tylko gdy jadę za granicę … Wtedy ze szmalomatu wyrwę co mi potrzeba i czuję się bezpieczniej ale tu na miejscu - po co mi to? :slight_smile: