Czy VirtualBox przepuszcza wirusy?!


(Zord) #1

wirtualbox nie przepuszcza wirusów Norton skanuje połączenia i dla tego wykrywa MBAM PROz kolei ma wbudowana liste adresów IP które ma blokować


(-=RaFaL=-) #2

Virtualbox wszystko trzyma w swoim procesie i niema możliwości by coś przeszło z jednego na drugie.


(system) #3

Oczywiście że jest taka możliwość, trzeba tylko trafić na odpowiednie malware :razz:


(Pawel Pieczyrak) #4

W informatyce nie ma nic pewnego. VirtualBox to taki wirtualny komputer, który jest szczelny. Jednak jeżeli pobierzesz odpowiedni syf i zaczniesz się nim bawić na wirtualnej maszynie, to może się zdarzyć, że ta szczelność zostanie przerwana. Dlatego w zabawie z wirusami polecam ostrożność.


(OgiX) #5

Zależy jeszcze jak masz skonfigurowaną maszynę wirtualną - jeżeli korzystasz z np. współdzielonego folderu to zarażenie w nim plików jest całkiem realne...


(system) #6

kamil ja nigdy nie miałem takiego przypadku. Ale kilka razy czytałem że syf przedostał się z VM do systemu matki (i nie chodzi tu o folder współdzielony). Niemniej jednak trafić na taki który to potrafi to jak wygrać w totka :wink: Oczywiście jeśli nie uruchomisz syfu to nic Ci on nie zrobi (mówię tu o skanowaniu paczek).


(-=RaFaL=-) #7

Szansa że jutro nie nadejdzie również jest możliwa :slight_smile: Uważam po prostu że nie ma bata by na trafił akurat na takiego szkodnika który byłby zdolny sobie przeskoczyć, no chyba że łazić będzie po ruskich stronach, tam to wszystko jest możliwe :slight_smile: