Czy wyłączać komputer z Windowsem po instalacji programów?

(lxn12) #1

Cześć, odkąd pamiętam, nauczono mnie, że należy wyłączyć komputer po zainstalowaniu nowego programu lub zmian w ustawieniach systemu. Zawsze tak robiłem, ponieważ myślałem, że w przypadku zawiechy komputera program lub zmiany nie zostaną zapisane poprawnie. Czy warto to robić, czy to tylko głupi nawyk?

(Astor44) #2

Nie tyle wyłączać, co raczej zrestartować, ale i to nie zawsze jest konieczne.

1 Like
(m4s) #3

Jeżeli program nie wymaga to nie.

1 Like
(lxn12) #4

Właśnie ja zawsze wyłączyłem, czy w takim razie pomiędzy restartem a wyłączeniem jest jakaś istotna różnica? Po wyłączeniu i ponownym włączeniu powiedzmy po godzinie, to co miało się zapisać, powinno się zapisać prawda?

(Astor44) #5

Tak, zapisze się na pewno przy restarcie. Nie trzeba całkowicie wyłączać komputera.

(lxn12) #6

Ok, ale żeby jeszcze się upewnić. Czyli np. po instalacji nowego programu czy tam zmianach ustawień i wyłączeniu komputera przez opcję Zamknij system, zmiany i wszystkie informacje też się zapiszą prawda? Bo w sumie wyłączenie i restart robią to samo?

(Astor44) #7

Tak, zgadza się.

(lxn12) #8

Dzięki wielkie za pomoc.

(pocolog) #9

Restart komputera po instancji czy zmianach w systemie to wyjątkowa sytuacja. Nie rób z tego reguły. W zasadzie poza niektórymi aktualizacjami systemu czy instalacją sterowników takie postępowanie jest niczym nieuargumentowane i tylko tracisz na to czas.

1 Like
(bachus) #10

W Windows 10 wyłącznie a restart nie są najczęściej tym samym dla systemu operacyjnego.

1 Like
(krystian3w) #11

Notatnik czy Paint raczej utraci arcydzieła.

Wordy czy Libre Writer może w kopii będą mieć jakiś stan dokumentu jak się załapał na okresowy zapis jako kopia “bezpieczeństwa”.

1 Like
(kowgli) #12

W przypadku 99% programów nie jest konieczny restart. Dotyczy tylko tych, które ingerują w pliki systemowe.
Jednak każdy program który tego wymaga o to sam poprosi. Nie ma co tego robić z własnej inicjatywy. Nie ma takiej potrzeby.

1 Like
(Bogdan_G) #13

Niekonieczny restart, to olać. Co do programów - szczególnie zmieniających ustawienia w rejestrze/systemie - wskazane jest robienie punktu przywracania systemu - przed instalacją i po instalacji.
Są przeglądarki i inne programy instalujące swoje usługi w systemie.
Ale bez przesadyzmu - nawet instalacja adobe flash player modyfikuje coś w rejestrze i zawsze miałem alert z winpatrol plus.
Ważne - pobrane programy trzeba sprawdzić na virus total online.

1 Like
(lxn12) #14

Dzieki wszystkim za odpowiedzi. W takim razie, czy dla systemu jest jakaś różnica, gdzie zamiast restartu, podczas gdy program prosi o restart po prostu wyłączam komputer, a następnie włączam go ponownie?

(Bogdan_G) #15

Według mnie - jest różnica, ale mała.
Komputery tak mają, że podczas wyłączenia zatrzymuje się wentylator zasilacza. Podczas włączania startuje wentylator. To się ma tak, jak do żarówki - przy włączaniu mamy skok napięcia, dlatego żarówki mają limit włączania, czyli po którym tam parutysięcznym razie - żarówka spala się.
Ten skok napięcia przy włączaniu urządzenia elektrycznego/elektronicznego - nazywa się prądem zwarcia. Jest to zjawisko chwilowe, ale przy zabawie w pstrykanie wyłącznikiem - może coś tam nie wytrzymać.

Windowsy także mają swój limit błędów. Z latami tyle się balastu plików, kopii, logów, śmieci, błędow rejestru nazbiera, że trzeba ponownie instalować system.
Z drugiej strony, restart komputera powoduje, że wentylator się nie zatrzyma, nie będzie chwilowego skoku napięcia, a co z tym idzie - chwilowego skoku temperatury.
Pewnie - po paru latach stosując restarty, mamy z tysiąc razy mniej uruchamianie zasilacza. Wyłączanie i włączanie, to mimo nieznacznych skoków poboru mocy - nie powinno być częstą praktyką.

(pocolog) #16

Tu nie chodzi o wentylator tylko hybrydowy start systemu w W10, gdzie częściowo system jest hibernowany przy zamykaniu aby przyspieszyć start.

(bachus) #17

Jak wspomniałem wcześniej w Windows 10 restart a wyłączenie komputera to inna operacja na OS / systemie plików.

(Radek68) #18

Zależy od wersji systemu Windows. Jeśli chodzi o Windows 10, to jeśli nie zmieniono domyślnego działania Windows 10 wyłączając “szybkie uruchamianie”, to tylko ponowne uruchomienie ma sens (jeśli w ogóle jest wymagane).
A poza tym obecnie (Windows 10) nie ma takiej potrzeby. Chyba, że program (sterownik, aktualizacja) wyraźnie tego wymaga.

(Paweł A.) #19

Też tak robiłem, ale za czasów jeszcze Windows’a XP. Po przesiadce z XP na "Siódemkę - pomijając Viste, nauczyłem się nowego nawyku z obserwacji. Wtedy i nawet do dziś, nie jest konieczne ponowne uruchomienie komputera, po instalacji nowego oprogramowania. To wchodzi w nawyk, z obserwacji.

(bachus) #20

Wszystko zależy od programu, szczególnie tych głęboko ingerujących w OS (np. oprogramowanie antywirusowe). Niezbyt ciekawa architektura Windows nie potrafi w wielu sytuacjach np. ‘przeładować’ bibliotek powiązanych z działaniem systemu operacyjnego. Nie zawsze potrafi też uruchomić nowe serwisy z wieloma zależnościami.