Doinstalowanie Ubuntu do windows 7


(Ppsirius) #1

Chciałbym zainstalować ubunto na swoim laptopie. Posiadam dysk ssd 120gb. Jest tylko jedna partycja, zostało wolnego jakieś 40gb. Czy mogę jakoś doinstalować ubuntu bez utraty plików oraz systemu windows?

Przy tworzeniu nowej partycji pod ubuntu na starej partycji nic się nie wykrzaczy?


(Indy) #2

Możesz zmniejszyć partycję główną na SSD i zostawic miejsce, żeby instalator Ubuntu dodał swoje partycje. Powienien dodać też pozycje do bootloadera systemu, żeby wyświetlały się dwie pozycje.

 

Masz tez drugą - mniej inwazyjną opcję - instalację Ubuntu wewnątrz Windows, na wirtualnej partycji. Pojawi się drugi system do wyboru przy starcie komputera, ale nie będą konieczne zmiany w partycjach. Błyskawicznie będzie się też dało odinstalować Ubuntu z poziomu Windows.

Poczytaj o tym na

https://wiki.ubuntu.com/WubiGuide

https://help.ubuntu.com/community/Wubi

Wubi powinien być na obrazie ISO systemu.


(Ppsirius) #3

Ta druga opcja jest ciekawa i chyba na nią się zdecyduje. Rozumiem że to tworzy tylko wirtualną partycje, a nie jakąś maszyne wirtualną bo na virtualbox-ie straszne zamula.


(maew) #4

 

Przecież wyraźnie napisał, że ma 40 gb wolnego miejsca…Po co dodatkowo coś zmniejszać.

 

Instalacja przez wubi to beznadziejny pomysł (ktoś w ogóle tego jeszcze używa?). Nie jest to pełnoprawna instalacja systemu więc po co się w to bawić?

 

Zainstaluj normalnie obok Windows na tych 40 gb. Będziesz w instalatorze miał opcję “zainstaluj obok windows” a po instalacji wybór systemu. Na partycjonowaniu też się nie musisz znać bo instalator wszystko może zrobić za Ciebie.

 

Prościej już się nie da, a będziesz miał normalny, pełnoprawny system.


(Jusko) #5

 

40GB to sporo miejsca na wszystko - od systemu po całą partycję domową /home. Jak nie traktujesz systemu poważnie, to równie dobrze /home nie musi być osobną partycją, lecz znajdować się na tej samej parcycji systemowej, oznaczonej jako /.

 

Tak, możesz doinstalować Ubuntu bez utraty plików oraz Windows, podobnie nic na starej partycji się nie wykrzaczy. Pod warunkiem oczywiście, że nie wybierzesz opcji instalacji na całej rozciągłości dysku bądź do instalacji systemu sam nie wskażesz partycji z Windows :slight_smile: Więc jak w każdym partycjonerze czegokolwiek, sprawdź dwa razy nim zatwierdzisz - wielu asów w ciągu lat widziałem, co się skarżyli na to, że “Ubuntu zepsuł mi Windows”, bo nie zwracali uwagi nawet na jaką partycję instalują system (oczywiście wina była ich, bo sami wskazali Ubuntu instalację na partycji z Windows).

 

 

 

Tu bym tak bardzo automatowi nie ufał. Lepiej myśleć samodzielnie i dać ręczne partycjonowanie - przynajmniej ma się pewność jakie partycje wskazuje, a nie decyduje automat. Niejednego na forach już widziałem, co instalował automatem i później się żalił, że Windows wyleciał z dysku, bądź Windows został, ale istalacja obok usunęła osobą partycję z danymi (oszczędzając C: z Win lecz zajmując sobie D: jako /home, kiedy były tam krytyczne dane, no bo skąd instalator ma wiedzieć co user miał na osobnej partycji).

 

 

Inna sprawa, że WUBI zostało zakończone jako projekt, więc podajecie przedawnione informacje - już od 13.04 WUBI nie ma bodaj (nie było sensu tak naprawdę ciągnąć tego wózka) :wink: Instalacja pod VirtualBox też nie ma za bardzo sensu - po prostu, wydajność. I przy gorszej maszynie pracując na systemie wirtualizowanym, to przy operacjach potrzebujących mocy czy dysku, system gość jak i host potrafią się zatkać na jakiś czas.


(marcin82) #6

Autorze wątku!

 

Uruchom live cd Ubuntu, uruchom konsolę / terminal, podnieś uprawnienia:

sudo su -

i podaj wynik polecenia:

fdisk -l

parted -l

(aderas) #7

Dlaczego takie stwierdzenie? Sam zainstalowałem Xubu jako główny system na całkiem dobrą konfigurację i wszystko mam na “/” (nie licząc swapa oczywiście). Nie wydaje mi się aby to było złe rozwiązanie, no chyba, że się mylę i ktoś mnie zechce poprawić?


#8

Bo jak padnie Ci system, to podczas instalacji nowego formatujesz tylko /, a /home zostawiasz i zachowujesz nie tylko dane, ale także swoje ustawienia.


(Jusko) #9

Dokładnie, jak powiedział @Areh #8. Nie wiedziałem również (a może nie doczytałem :slight_smile: ) czy instalujesz system na poważnie, czy tylko jako zabawkę do pooglądania i porobienia czegoś tam. W przypadku instalacji do zabawy, nie warto bawić się w /home jako osobną partycję (bo po co, skoro zaraz Linux pewnie i tak wyleci). Jeśli jednak cenisz backup, bo w /home są wszystkie Twoje ustawienia (aplikacji/środowiska graficznego), to wtedy warto mieć /home na osobnej partycji - po reinstalacji systemu masz nadal swoje pliki a dodatkowo ustawienia. Wtedy wystarczy tylko doinstalować brakujące aplikacje i masz system jak przed reinstalacją, bo wszystkie configi z /home pozostały.

 

/home na partycji razem z / to trochę takie masło maślane jak Moje Dokumenty w Windows, które chyba domyślnie razem z konfiguracjami aplikacji są na C:. Formatujesz C:\ i jeśli czegoś zapomniałeś, bye bye :wink: Tak samo wygląda sytuacja z /home na partycji systemowej. Robisz format i czegoś z /home zapomniałeś - pa pa :wink:


(maew) #10

Nie rozumiem po co wałkujecie tak banalny temat i bijecie pianę bez sensu? :?

 

@Jusko - przy 40 GB nie ma sensu partycjonować ręcznie. Co innego przy większym dysku ale tak na dobrą sprawę i tak nie ma to większego znaczenia.

 

Nie spotkałem się też nigdy z sytuacją gdzie automatyczne partycjonowanie wolnej przestrzeni naruszyło strukturę partycji windows, więc takie doniesienia z jakiś forów są wyssane z palca jak dla mnie. Jeśli masz na myśli forum ubuntu to nie jest dla mnie wiarygodnym źródłem informacji bo za dużo tam osób niedoświadczonych delikatnie mówiąc.


(Jusko) #11

 

Pod ręcznie rozumiałem raczej, że lepiej wybrać taki rodzaj partycjonowania i samemu zaklepać daną partycję jako “/” niż ufać automatowi (cóż, ja widziałem już jednak sytuację, w której zgodnie z automatem, Ubuntu zainstalowało się obok Windows czyli C nie ruszyło, ale D: już jak najbardziej. Użytkownik nie był pocieszony, ale ostrzegałem ;)). Nie insynuuję tym samym, że opcja automatu robi to źle, jednak jeśli ma się krytyczne dane na dysku, może lepiej nie eksperymentować :wink:

 

PS: Forum Ubuntu czytuję od dobrych 7 lat i kiedyś poziom był tam wyższy. Głównie przez to, że wielu doświadczonych użytkowników tam przesiadywało, którzy z czasem przeszli na inne distro. Nie wiem czy dziś mówi się o nim tak samo, ale kiedyś Ubuntu było “pasem startowym do wystartowania z Linuksem”, po którym szło się dalej bo nabierało swoich wymagań, które szybciej szło wykonać na bardziej manualnym distro :wink: Dziś każdy pomaga sobie tam tak, jak umie, choć oznacza to również pomoc od użytkowników, którzy Ubuntu znają 2 tygodnie i piszą rady, które w ich mniemaniu są dobre, a rzeczywiście są…jakie są :slight_smile: Są jednak polskie fora innych dystrybucji (np. Debiana czy Fedory), na których niektórzy użytkownicy wiedzę mają za trzech :slight_smile: Aczkolwiek warto pisać na forach anglojęzycznych, potencjalnie pomoc z całego świata.


(maew) #12

Ciężko mi sobie takie coś wyobrazić, musiałby być walnięty instalator. Nawet jeśli tamten użytkownik nie popełnił żadnego błędu to i tak jest to opowieść jak o porwaniu ufo i nie jest to powód by straszyć tym nowych użytkowników :wink:

Podobnie jak z tym, że niby bez /home to niepoważne traktowanie systemu - bez przesady :wink: Nie wiem co trzeba wyprawiać z systemem, żeby go totalnie zniszczyć. Oczywiście, że lepiej sobie wydzielić /home i kilka innych partycji ale nie jest to sprawa życia i śmierci. Tak samo z LVM.

 

A z tym się zgadzam w 100%, anglojęzyczne ubuntuforums ma dużo wyższy poziom a fora debiana to już w ogóle przepaść. Na takim dug-u zawsze miałem 4-5 odpowiedzi w ciągu godziny od założenia tematu i wszystkie rzeczowe. Tam siedzą ludzie bez kompleksów i nie udają znawców bo nie muszą.


(860lacov) #13

Można też zainstalować pod windą program do podziału na partycje i z tych 40gb wydzielić odpowiednią ilość miejsca.

Później przy instalacji ubuntu wybrać ręczne przydzielanie dysków i wskazać to miejsce.

 

Ja tak zrobiłem u siebie z mintem i działało bo czemu miałoby nie działać :slight_smile:


(maew) #14

 

Do wydzielenia pustego miejsca w Windows nie jest potrzebny żaden program, wystarczy w narzędziach administracyjnych (panel sterowania-system-narzedzia administracyjne-zarzadzanie komputerem-magazyn) wywalić lub zmniejszyć jakąś partycję. Poza tym autor już wydzielił 40 gb.


(860lacov) #15

A no można. Napisałem o tym bo akurat mam zainstalowany jakiś program do partycjonowania.

Co do wydzielonego miejsca to nie doczytałem.

Tak czy inaczej działa bo wczoraj to robiłem.

30GB miejsca. Tam zrobiłem / oraz home.

Ze swap zrezygnowałem