Dysk podzielony na partycje niechce sie otwierac


(Qawelek888) #1

mam taki problem mam dysk 300gb. i jest on podzielony na 2 partycje C: ma 50gb. bo to tylko na system,

a D: ma 250gb. i zadna z tych partycji niechce mi sie otwierac wyskakuje taki blad:

[system Windows nie moze odnalesc "Diskrun.exe" upewnij sie ze wpisana nazwa jest poprawna

i sprobuj ponownie. Aby wyszukac plik, kliknij przycisk Start, a nastepnie kliknij polecenie Wyszukaj]

Prosze o pomoc:(


(goomish) #2

Wejdź na ten dysk(i) korzystając z paska adresu okna Mój komputer albo Start -> Uruchom i usuń plik autorun.inf

A potem sprawdź komputer pod katem wirusów i innych szkodników.


(Qawelek888) #3

przeskanowalem dysk antywirusem avast 4.8 prof.

nic to nie pomoglo nie znaleziono zadnych szkodnikow ani wirusow po usunieciu tego pliku nic sie nie poprawilo dalej jest tak samo...


(Leon$) #4

Pobierz OTL otl-gmer-rsit-dds-inne-instrukcje-t370405.html przeskanuj daj log OTL.txt oraz Extras.txt.

:slight_smile:


(Adik1999) #5

Może użyj takiego zmyślnego programiku jak ComboFix.

Jeżeli to faktycznie będzie plik autorun.inf to sam go usunie. :wink:


(Leon$) #6

nie stosuj Combofixa za bardzo ingeruje w system

:slight_smile:


(Knutsen) #7

Witam.

spróbuj odpalić linuxa z płyty w wersji live. Jeżeli na tymczasowym systemie będziesz widział i otwierał zawartość dysków to wina leży

po stronie windowsa. Może być on zainfekowany


(goomish) #8

Wina leży po stronie użytkownika, który nie patrzy co klika, "łazi" po jakichś podejrzanych stronach i na dodatek używa konta administracyjnego do codziennej pracy z komputerem. I dlatego nie tyle może, co na pewno system jest (chociaż tu to pewnie raczej był) zainfekowany.


(Qawelek888) #9

wiec bo nie rozumiem co zrobic skanowalem dyski i nic? i skad wiecie ze jestem administrarorm kompa? :lol:


(goomish) #10

Przecież to było jasne już od samego początku. Wirusa (przynajmniej tego jednego) już nie ma. "Przypiął" się pod akcję otwierania folderów/dysków w Eksploratorze, ale został usunięty jego plik (diskrun.exe). natomiast wpisy w rejestrze, lub najprawdopodobniej w pliku autorun.inf (może być ukryty) został. Stąd system marudzi, że nie może znaleźć pliku koniecznego do wykonania akcji "wejścia na dysk". Nie lubię tych wszystkich cudacznych, czarodziejskich programów sprawdzających komputer, głównie za śmiecenie po całym internecie bzdurnymi logami, ale skoro już zostałeś o to poproszony - zrób je. Ktoś tu na pewno napisze co dalej z tym zrobić.

Bo jakbyś nie był (a właściwie jakbyś był, ale nie pracował na koncie administracyjnym na co dzień) to byś nie nałapał świństw. i nie było by potrzeby reinstalacji systemu co trzy miesiące. Że o fakcie spadku polski z pozycji lidera rozsyłaczy spamu (botnety) nie wspomnę :slight_smile:

P.S. Jakbyś miał ochotę bawić się w ręczne usuwanie paskudy, to proszę ->

http://vil.nai.com/vil/content/v_142639.htm