Dysk Seagate - padł?


(Klapaucius Mk) #1

Wczoraj podłączyłem sobie do komputera dysk Seagate 250gb (leżał z jakis rok nieużywany) i zainstalowalem na nim Windows 8. Instalacja przebiegła raczej bez problemów. Po instalacji dziwilo mnie to, ze przy uruchamianiu komputera pojawiał się nastepujący komunikat:

~~dane komputera ktorę pominę

4th Master Hard Disk:S.M.A.R.T. Status Bad, Backup and Replace

Press `DEL` to resume

I po tym nic sie nie działo. dopiero musiałem wcisnąć przycisk DEL, wlaczyc opcje biosu, dac save and exit i wtedy system uruchamiał się normalnie.

Jednak w windowsie również wyskakiwały komunikaty zachęcające do zrobienia backup'u, ponieważ dysk "może nie działać poprawnie".

Wczoraj wieczorem wyłączyłem go normalnie i dzisiaj włączam go, standardowy powyższy komunikat Biosowy, jednak teraz nie reaguje na żadne przyciski! (z wyjatkiem ctrl+alt+delete, które restartuje komputer). Tak więc wciskam teraz

delete i nic sie nie dzieje - nie wlaczaja sie opcje biosu...

I dodam jeszcze, że cały czas słychać jak dysk pracuje.

Co to oznacza? Czy na dysku są jakieś bad sektory? Ale czy te ustawienia biosu chociaz nie powinny sie wlaczyc? (tymbardziej ze wczoraj sie włączały).

Czy jest jakaś szansa na uratowanie danych?

Proszę o pomoc, gdyż jestem baardzo zflustrowany, ponieważ to już byłby 2 dysk w przeciągu 2 dni, który tracę...

Pozdrawiam!


(Pendzik2) #2

Podepnij do innego komputera i zobacz reakcję dysku :o :o


(ADR1991) #3

Daj SMART test dysku.


(Klapaucius Mk) #4

O dziwo jakimś cudem po kilku próbach odłączenia dysku i ponownego połączenia został urochomiony system! Tak więc pobrałem Hd Tune i w zakładce ErrorScan przeskanowałem dysk w poszukiwaniu bad sektorów. Wynik : 0 bad sektorów (same zielone kwadraciki). Natomiast niepokoi mnie w tym programie zakładka Health:

skan.jpg

Co to oznacza?

Dodam jeszcze fakt, iż wczoraj doprowadziłem do zwarcia i prawdopodobnie spalenia innego dysku na tym komputerze. Czy to oznacza, że w grę może w jakiś sposób wchodzić zasilacz?


(Polopolo1991) #5

w jaki sposób doprowadziłes do zwarcia


(Klapaucius Mk) #6

Wstyd się trochę przyznać, bo powiecie że jestem jakimś kompletnym idiotą..: ) no ale dobra.. eksperymentowałem i podłączyłem kabelek od zasilacza do portu w dysku odpowiedzialnego za przesył danych (taki z 8 bolcami) - nie pytajcie jak mi się to udało : )

Dokładnie był to port pierwszy z prawej w tym dysku:

I kabelek jaki tam wepchałem to ten również pierwszy z prawej:

3849184800_1359041341.jpeg

W każdym bądź razie stało się to ewidentnie z mojej fizycznej ingerencji w sprzęt. I teraz pytanie, czy objawy jakie teraz posiadam z tym nowym dyskiem mogą wskazywać na problem z zasilaniem bądź przewodami?


(Polopolo1991) #7

jesli podłączyłeś, sory -udało ci się podłączyć - kabel zasilający do tych 8 bolców to właściwie możemy powiedzieć że masz uszkodzony układ starujący dyskiem primary/secondary.... w starym dysku.

jeśli znowu jakims cudem włóżysz te wtyczke tam gdzie wsadziles to nie bedziesz miał problemów z zasilaczem a na pewno z dyskiem. jesli ten dysk chodzi to nie wnikaj. twardy format moze by pomógł ale nie zawracaj sobie głowy.


(Klapaucius Mk) #8

Znaczy powiem tak: ten stary dysk (ktory zostal spalony) w ogole nie podejmuje pracy przy podlaczeniu (nie wydaje zadnych dzwiekow) oraz po paru sekundach od wlaczenia komputera staje sie bardzo gorący w okolicach płytki z elektronika... Ale w sumie już kij z nim.

Bardziej mi teraz zależy na tym nowym dysku i na tym, aby nie było z nim problemów.

Co mam rozumieć poprzez stwierdzenie "twardy format"? Bo wczoraj wgrywałem nowego windowsa i teorytycznie sformatowany wczoraj został.. ale może jakoś można go sformatować hmm.. "bardziej"? w sensie właśnie na czym polega ten "twardy format"?