Dziwne zachowanie Firefoxa po komunikacie o dostępnych aktualizacjach dla Comodo Internet Security Essentials


(MagdaL) #1

Dzień dobry,
bardzo przepraszam, że znów zgłaszam problem po tak krótkim czasie, ale cóż, jest potrzeba…
Włączyłam dziś laptopa i po pięciu minutach (nawet jeszcze nie otworzyłam przeglądarki) na pulpicie pojawił się komunikat informujący mnie o dostępności aktualizacji dla Comodo Internet Security Essentials (CISE). Był tam też link typu “Dowiedz się więcej” (kliknęłam). Szczerze mówiąc, ten program dał mi o sobie znać dopiero pierwszy raz - nigdy wcześniej o nim nie słyszałam, ale, jak później sprawdziłam, musiał mi się zainstalować pod koniec kwietnia, wraz z nową aktualizacją darmowego Comodo Internet Security Premium (CISP). Przez link trafiłam na tę stronę z poradnika Comodo, wyjaśniającą, czym jest atak typu man-in-the-middle. Jednak okno Firefoksa, które się wtedy otworzyło, wyglądało dziwacznie - w “Rozszerzeniach” brak było jakichkolwiek dodatków, natomiast na pasku narzędzi pojawiła się ikona Pocket, którą zazwyczaj trzymam w “Dodatkowych funkcjach i opcjach”. Zamknęłam przeglądarkę i uruchomiłam ją ponownie - wszystkie dodatki były na swoim miejscu.
Aktualizacji CISE nie zainstalowałam - wcisnęłam krzyżyk w górnym rogu. Zamiast tego na wszelki wypadek odinstalowałam i CISE, i CISP, żeby później z powrotem zainstalować tylko ten drugi program.
Niestety, w ferworze tych porządków w systemie musiałam usunąć o jeden plik za dużo, bo wkrótce w oknie “Mojego komputera” i “Pobranych” przestały się wyświetlać ikony (były tylko białe okienka). Pliki można było na szczęście otworzyć, a ich rozszerzenia również pozostały bez zmian. Nie podobało mi się tylko to, że trzeba było najpierw długo czekać na załadowanie się folderów. Przywróciłam więc system do stanu z wczoraj. Wtedy jednak okazało się, że antywirus (CISP) w ogóle nie działa, nawet nie można go uruchomić. Odinstalowałam go i zainstalowałam jeszcze raz - tym razem skutecznie :slight_smile: Mimo to nadal chciałam sprawdzić, czy nie ma jakichś wirusów i innych szkodników, i sięgnęłam po FRST. Podczas skanowania pojawiło się ostrzeżenie (przesyłam zdjęcie), ale podejrzewam, że to fałszywy alarm. Na razie plik jest tymczasowo zablokowany.
Poniżej logi:
FRST: http://wklej.org/hash/f80f242ac18/
Addition: http://wklej.org/hash/f85430bccfd/
Shortcut: http://wklej.org/hash/b33f6290fb8/

Z góry dziękuję za podpowiedź, co z tym zrobić :slight_smile:


(Atis) #2

Nie widać infekcji.


(MagdaL) #3

Dziękuję za pomoc :slight_smile: