Dziwny probem ze startem komputera, proszę o pomoc


(Dopoczta) #1

Witam, chcialbym drogich forumowiczów poprosić o jakieś rady, opinie.

Otóż mam problem ze startem komputera, mianowicie:

  • zamknąłem system i po wyłączeniu komputera wyłączyłem listwę.

  • odłączywszy wszystkie przewody wyciągnąłem centralę i zdjąłem chłodzenie procesora

  • wyciągnąłem procesor w celu sprawdzenia stanu pasty

  • ostrożnie włożyłem z powrotem procesor i prawidłowo założyłem chłodzenie

  • podłączywszy wiatraczek i wszystkie pierdółki na tylnych panelach załączyłem komputer

  • po włączeniu nie było słychać charakterystycznego dźwięku "piknięcia", a co najważniejsze, monitor zachowywał się, jakby nie otrzymywał sygnału - migała dioda zasilania i ekran pozostawał czarny mimo prawidłowo podłączonych kabli. Grafiki nie ruszałem. Nie sądzę że mogłem coś uszkodzić na płycie głównej. Jakieś pomysły? Będę bardzo wdzięczny za wszelką pomoc.


(Lufcik) #2

Miałem dokładnie te same objawy co Ty. Z tym, że ja czyściłem radiator i oczywiście robiłem z pastą. Też nie miałem żadnego piknięcia z biosu, nawet błędu sygnalizacyjnego braku ram, bo te wyjąłem, aby sprawdzić czy bios działa. Oddałem do serwisu i od nowa musieli zaprogramować bios, bo nie wiedzieć czemu zniknął od tak. Dlatego póki co nie ruszam już zestawu chłodzącego cpu, tylko używam sprężonego powietrza, aby wydmuchać kurz z radiatora.


(Sosen18) #3

Wiem że to może głupio zabrzmi ale wyciągnij procesor jeszcze raz i go włóż z powrotem...

Miałem podobnie i to pomogło :stuck_out_tongue:


(Dopoczta) #4

Dzięki chłopaki, rzeczywiście, BIOS zniknął sam z siebie i nie wiadomo dlaczego :slight_smile:

A rozwiązałem to tak: (to dopiero zabrzmi śmiesznie :D): otóż odkręcilem mobo i podłożyłem pod 3 chipy papierki - myśląc, że gdzieś może być zwarcie lub wręcz przeciwnie brak kontaktu - nie wiem czy miałem rację, ale bios startuje i komputer działa :smiley: