Gdy zaczyna się nam ciężko oddychać


(LonngerM) #1

Witajcie,

 

Zastanawia mnie czy korzystacie z jakichś oczyszczaczy, nawilżaczy czy może i jonizatorów powietrza w pokojach gdzie macie komputer(y)? Ostatnio zwróciłem mocno na to uwagę, że strasznie się u mnie kurzy w pokoju z komputerem... Powietrze jest coraz bardziej wysuszone..

 

Próbujecie z tym walczyć i dostosować w jakiś sposób swoje środowisko do przyjemniejszej egzystencji? Zwłaszcza jak komputer znajduje się w pomieszczeniu gdzie śpicie?

 

Macie jakieś spostrzeżenia, rady lub obawy w tym temacie?:slight_smile:


(system) #2

Ja tam zawsze otwieram okno :smiley:


(Odyniec_Stary) #3

Jeśli masz 20 komputerów w pokoju, to rzeczywiście powietrze jest nienajlepsze i trochę gorąco.

 

W twoim przypadku, pomyśl o częstszym sprzątaniu i ewentualnie wywaleniu dywanu i zasłon z pokoju.


(LonngerM) #4

 

Sprzątanie rzecz naturalna, ale nie zgodzę się z wywaleniem dywanu. Zauważyłem, że dywan pomaga zachować pewnego rodzaju czystość. Kurz zamiast lądować na podłodze i wzbijać się w powietrze przy każdym ruchu leży grzecznie na dywanie - potem tylko turboszczotka i po sprawie:)

Problemem u mnie jest też nie za dobre powietrze, tereny blisko kamieniołomów i kopalni.

 


(system) #5

Polecam sprawdzić ile kurzu zjada komputer w takim pomieszczeniu.

Ja czyszcze go co miesiąć i sporo się zbiera.


(LonngerM) #6

U mnie pomagają filtry anty kurzowe na obudowie - przynajmniej do środka zaglądam rzadziej, ale filtry czyszczę co tydzień


(roobal) #7

Mam podobny problem, mieszkam 20m od fabryki makaronu i kaszarni, kurzy się niemiłosiernie. Jak zetrę kurze, to dosłownie po 10 minutach jest już kolejna warstwa kurzu. Śluzówka nosa wiecznie wysuszona i nos ciągle zatkany. Nie stosuję żadnych nawilżaczy po prostu przepłukuję nos i zatoki solą fizjologiczną (do kupienia w aptece w ampułkach) lub gdy nie mam pod ręką soli fizjologiczne, robię 1% roztwór zwykłej soli lub gdy się spieszę po prostu przepłukuję samą wodą (bez soli strasznie szczypie, jak przesadzisz z solą to też fajnie nie jest). W najcięższych przypadkach stosuje krople do nosa z parafiną Sulfarinol, ale głównie przy przeziębieniu, odblokowuje nos (zmniejsza obrzęk śluzówki), a parafina dodatkowo nawilża śluzówkę i po 2 tygodniowej kuracji mam na jakiś czas spokój.

Zawsze możesz zamontować sobie klimę i filtr powietrza jak w serwerowniach i nie otwierać okien :stuck_out_tongue:


(tomasko) #8

Sprawdź to dobry filtr powietrza :

 

http://allegro.pl/oczyszczacz-jonizator-ozonator-aromaterapia-gl2100-i5100335371.html


(fiesta) #9

To nie żaden filtr, tylko jonizator. Kurz pozostanie kurzem, może z mniejszą ilością drobnoustrojów i alergenów.


(xyzzyx) #10

@roobal-" Śluzówka nosa wiecznie wysuszona i nos ciągle zatkany."

A spróbuj na “suchy nos” użyć Wazelinę Kosmetyczną, tą dostępną w niedużych pudełeczkach. Aplikujesz(nacierasz ścianki nosa) używając patyczki higieniczne. Działa skutecznie, nic nie piecze!


(roobal) #11

Wiesz, że o tym nie pomyślałem, a mam właśnie taką wazelinę, ale akurat stosuję ją do nawilżania ust. Dzięki, wypróbuję.