Gorący Pentium 4 LGA775


(flaszer) #1

Witam, parę dni temu zaopatrzyłem się w tani zestaw składający się z mobo P5GD1-FM/S i Pentium'a 4 2.8 HT (s.775). Dokupiłem osobno nowy, boxowy wentylator na socket 775, zamiast standardowej pasty termo przewodzącej użyłem Arctic Silver 5. Całość złożyłem i odpaliłem. Jakież było moje zdziwienie, gdy w stanie spoczynku monitorowana temperatura wynosi ~60 stopni! Wiedziałem, że te procesory się grzeją, ale nie do tego stopnia. W stresie temperatura sięga 72 stopni, a to już chyba ponad normę, aczkolwiek system działa stabilnie jak skała i nie powiadamia pikaniem czy restartem o przekroczeniu temperatury. Żeby było śmieszniej, w IDLE, przy wspomnianej już temp. ~60 stopni, wiatrak pracuje z prędkością ok. 1000 RPM, a temperatura samego radiatora, sprawdzana "palcem" wskazuje, że jest on letni. Wykluczyłem możliwość złego montażu, czynność ta została powtórzona dwukrotnie. Najbardziej podchodzi mi to pod wadliwe podawanie temp. przez czujnik, znalazłem nawet podobny problem na forum elektrody: http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1651574.html#8008370. Co o tym sądzicie?

EDIT: Jądro PRESCOTT, w stresie wiatrak pomyka nawet z prędkością ~2600 RPM


(Gural7) #2

Procesor na rdzeniu Prescott czy na Northwood ? ,sprawdzisz to programem tym http://www.dobreprogramy.pl/CPUZ,Progra ... 13047.html ,jeśli jest na Prescott to nic nowego,na chłodzeniu boxowym to są normalne temperatury i aby zmniejszyć temperatury trzeba kupić dobre chłodzenie,jeśli na Northwood to już kwestia obrotów,bo 1000 RPM to jest mało,nawet jak na idle ,powinien kręcić się tak 1500-1600 RPM.