Górskie wyprawy


(Grzesiekk) #1

W wolnych chwilach lubię wyjeżdżać w góry. Tak mi przyszło na myśl by zapytać, czy po za łażeniem po internetach lubicie też łazić po górach, jakich?


Przejażdżki samochodowe - żeby tylko pojeździć
(lordjahu) #2

Dużych, pozbawionych pielgrzymek ludów do znanych miejsc, czystych od śmieci, dzikich jak tylko się da.


(axis85) #3

Ja od siebie polecę połączenie gór z rowerem


(Grzesiekk) #4

lordjahu masz jakiś ciekawy pomysł na wyprawę?
axis85 rowery górskie to inna bajka, bardziej chodziło mi o piesze wyprawy, ale zdjęcie świetne:wink:


(lordjahu) #5

Zależy kiedy, z kim i czy to ma być budżetówka czy surwiwal.


(Grzesiekk) #6

W zasadzie każda pora roku, choć zima jest dla mnie bardziej obca (oprócz nart).

Najczęściej chodzę z żoną, która sprosta tempa.

Na ogół budżet, bo w górach nie jest mi potrzebna specjalnie kasa oprócz podstawowych potrzeb.


(lordjahu) #7

No to teraz pytania z innej beczki :slight_smile:
Jak stoicie z wytrzymałością ? Ile kilosów dziennie idzie wykrzesać, czy kolana sprostają.
Sprzęt zaawansowany czy klasyczny.
Góry polskie czy za granicą.
Wyprawa stricte widokowa czy wytrzymałościówka.


(Grzesiekk) #8

Może źle zacząłem temat. Ogólnie forma jest dobra. W sobotę byłem na Kościelcu, wczoraj Starobociański wierch i nie tylko. Większość szlaków tatrzańskich, beskidzkich już znam, choć stale mnie coś zaskakuje. Przykładem jest wczorajszy wyjazd. Pytam z ciekawości kierując pytania do tych co lubią góry co ciekawego można zobaczyć, zdobyć. Jednocześnie smuci mnie podejście turystów wysokogórskich do wypraw, a w zasadzie ich obojętność i brak wiedzy. Wejść na Kościelec z myślą, że jest inna droga zejścia? Palenie papierosa na szczycie?


(lordjahu) #9

Wiesz, może Ci podeślę link do filmiku najtrafniej obrazującego zainstniałą sytuację :

PS: Zobacz ilu mamy w Polsce niepełnosprawnych fizycznie, czekających na bryczkę na Morskie Oko.


(Grzesiekk) #10

W zeszłym tygodniu był znajomy i podobno kolejka miała kilka set metrów. Podobnie jest na kolej Kasprowego. Niestety na słowackiej Łomnicy jest podobnie tłoczno a cena za osobę obiema kolejkami to chyba 35 euro.