Grafika, ale jaka? Jaki program?


(Enna) #1

Zainteresowała mnie ostatnio grafika, w której była zmieniona jedynie twarz delikwenta. Ciało, tło, wszystko pozostawało nietknięte. Natomiast zmieniły się jedynie rysy twarzy tak, że nie były widoczne prace nad tą osobą. Wie ktos może jaki to rodzaj grafiki, zna programy, na których można coś takie projektować? Niestety jak na złość nie mogę znaleźć żadnego przykładu...

Z góry dzięki za pomoc.

Pozdrawiam

Ena


(Dod) #2

Paint/Gimp


(Kabul91) #3

Adobe photoshop cs2 lub paint shop pro X


(sokeno) #4

Napewno jest to grafika rastrowa. A żeby móc sie tak bawić to polecam płatnego (2500 zł) :slight_smile: Photoshopa :stuck_out_tongue: albo jego darmowy odpowiednik The Gimp :stuck_out_tongue: Jednym i drugim napewno zrobisz to co zamierzasz.


(Enna) #5

Gimpa posiadam. Saa pracowałam jak do tej pory na PhotoFiltrze, który, z tego co mi wiadomo, nie kryje przede mną tajemnic:) Więc niestety albo źle się zrozumieliśmy, albo to ja popełniłam błąd. Dzięki.


(Dod) #6

raczej to drugie :stuck_out_tongue:


(Enna) #7

W którym miejscu:P?


(Dod) #8

Nie wiem, nie jetsem grafikiem ale znam możliwości gimpa… i wiem że takie/podobne żeczy są robione za pomocą tego programu. Może poszukaj po tutorialach Gimpa ?


(Enna) #9

Szczerze mówiąc nie zgłebiam tajników GIMPa ponieważ sam program nie przypadł mi do gustu. Od znajomej, która sie na nim grafiki uczyła, wiem, że takiej mozliwości nie ma :stuck_out_tongue:


(Dod) #10

Ena : ok ale uczyła w sensie uczyła w liceum ? czy zawodowo… i jaka ver. bo to też duuuża różnica


(Kabul91) #11

Lepiej by było zainstalować chociaż czasową wersję adobe photoshopa. Naprawdę polecam. To jest genialny program i jak to powiedział mój kolega że w tym programie można robić cuda.


(Mancunian) #12

Photoshop CS CE.


(Wzp 82) #13

Photoshop od wersji CS i robisz co chcesz, ewentualnie Corel PhotoPaint, ale on mi jakos do gustu nie przypadł. PS jest jakis taki bardziej przyjazny i moim zdaniem wcale nie trudny, jesli ktos pokaze jak powinno sie z niego korzystac. Jest wiele rzeczy ułatwiajacych prace, ktorych ucząc sie samemu/samej po prostu nie pojmiesz, moze nie tyle co nie pojmiesz, raczej nie bedziesz mial/miala pojecia jak to zastosowac. Mowie tu o sciezkach na przyklad, albo o narzedziu piórko, ktorego wiekszosc samoukow nie uzywa bo wydaje sie ze to do niczego nie jest przydatne, poza tym wydzielanie, wtapianie, szparowanie to rzeczy, z ktorych samouk nie bedzie korzystał bo nauczy sie “dziobac” gumką postac dookoła i zajmie mu to 5 godzin. Ot takie moje zdanie:)