Gwizdek odstraszający psy


(freshmeat) #21

Myślisz że te dziko biegające, których głównie dotyczy ten temat, były szkolone? Albo w drugą stronę, czy taki szkolony pies będzie stanowił zagrożenie?


(bachus) #22

Pomijając na chwilkę kwestie strachu psów przed hukiem - ale pomysł noszenia ze sobą petard jest absurdalny i groteskowy :wink: Jako że często gdzieś się włóczę po wioskach, lasach to niestety wiele razy natrafiłem na pojedyczne osobniki, jak i praktycznie na całe watahy zdziczałych psów, które mimo tego, że bardzo lubię psy przysporzyły mi sporo strachu. Boją się jakoś średnio (nawet jak mieć przy sobie spory kij, to jeszcze je to nakręci), potrafią być zorganizowane a jak zaczynają ujadać i podbiegać, to jest ciepło… Jakoś sobie nie wyobrażam, że w takich okolicznośiach będę wyciągał petardy (np. crackery), dodatkowo miał je cały czas przy sobie szczególnie w wysokich temperaturach (jeszcze nie zwariowałem). Gaz spokojnie wystarczy, często jak jeden/dwa oberwie i zaczyna odwrót wyjąc, to pozostałe też zaczynają uciekać.
Zwykły gaz 50ml wystarcza na sporo ‘strzałów’. Polecam do takich rzeczy szczególnie żel strumień (ballistic direct gel) ze względu na zasięg i odporność na wiatr/deszcz.
Wielokrotnie przetestowany - Walther Pro Secur Pepper Gel 360 (super sprawa, że działa niezależnie jak trzymać - nie trzeba go trzymać pionowo).


(Bernii761) #23

Hm… nie słyszałem do tej pory o czymś takim jak gwizdek odstraszający psy… :roll_eyes:


(januszek) #24

Na nabuzowanego napastnika, czy to pies, czy człowiek nie zadziała ani gwizdek ani żel/gaz pieprzowy. Jedyną opcją, która daje Ci jakieś 20-30% szans to taser.


(~MacG) #25

Szkoda że nikt nie wpadł na to żeby samemu wziąć psa. Odpowiednie szkolenie własnego pupila i skutecznie odstraszy większość psów.


(freshmeat) #26

Mam alergię na sierść.


(~MacG) #27

Niektóre psy mają włosy nie sierść a inne jeszcze nie mają jej wcale. Warto o tym wiedzieć.


(pocolog) #28

Na wkur*nego psa potraktowanego taserem nie zadziała już nic tylko broń palna :laughing:


(januszek) #29

Młot, siekiera, obuch :wink: Po za tym wiele zależy także od wielkości psa :wink:


(bachus) #30

image


(daras28-82) #32

Gwizdek to jest na wabienie szkolonego psa.
Kup gaz, może poskutkuje a może nie.


(Rychu_z_Pragi) #33


(bachus) #34

Tego szczurka to można gwizdkiem zabić


(Rychu_z_Pragi) #35

To jest strasznie niebezpieczny pies - jesteś pewien, że wiesz co jest napisane pod obrazkiem?


(januszek) #36

Rusek pewnie wydał milion rubli na plastykę tego aligatora :stuck_out_tongue_winking_eye:


(pocolog) #37

Ja nie wiem, bo piszesz hieroglifami, których używa 0,5% ludzi na świecie…


(bachus) #38

W sumie prawda - można się nim udławić.


(Rychu_z_Pragi) #39

Wypadałoby przynajmniej odróżniać hieroglify od cyrylicy…

Specjalnie dla Ciebie tłumaczenie:
“ja malusi i milusi…dasz polizać palec - odgryzę do (samej) dupy”


(zbigg47) #40

To jeśli nie gwizdek, to może fujarka podziała na agresywne pieski? Tylko chyba trzeba wiedzieć co zagrać…


(~MacG) #41

Pies to nie kobra.