HDD Regenerator-jakie efekty użycia?


(popula) #1

Witam!

Chciałbym, aby ktoś kompetentnie wypowiedział się na temat użycia wymienionego w tytule programu. Wszystkie slogany,na stronach gdzie można go pobrać, niewiele mówią. Mnie ciekawi, jak faktycznie ten program radzi sobie z naprawą HDD? Czy nie kasuje naszych danych, czy po zastosowaniu nie ma problemów z systemem, czy ogólnie jest bezpieczny? Będę wdzięczny za każdą opinię. Pozdrawiam.


(jaru_r) #2

W opisach stoi, że nie narusza danych, ale gwarancji na piśmie nikt Ci nie da - zawsze może się przydarzyć przypadek, gdy coś jednak nawali.


(popula) #3

jaru_r ja to wiem, ale chodzi mi o opinię wynikającą z praktyki. Wiele programów destabilizuje pracę systemu (z rożnych powodów :smiley: ) ale producenci,mało kiedy przed takimi skutkami ,kategorycznie nie przestrzegają.


(Rkolodziejak) #4

Używałem tego programu kilka razy. Moim zdaniem jest dość skuteczny jednakże należy uważać i dokładnie zrozumieć co ten program robi.

W przypadku poważnych uszkodzeń mechanicznych (dysk po upadku, rysy na powierzchni nośnika itd) nie nalezy go stosować.

A wykonuje on skanowanie dysku sektor po sektorze (może to trwać w przypadku dużych dysków nawet wielee godzin) w celu znalezienia i wyeliminowania uszkodzeń fizycznych (magnetic errors) na nośniku, poprzez generowanie specjalnej sekwencji wysokich i niskich sygnałów dookoła fizycznie uszkodzonego obszaru.

Ten program używa bezpośredniego dostępu do dysku poprzez BIOS INT 13h extensions, dlatego nie ma znaczenia czy system plików zainstalowany na dysku to FAT16, FAT32, NTFS czy inny.

Jeżeli program napotka na uszkodzony sektor, którego nie może odczytać, to będzie próbował odtworzyć zawarte w nim dane czytając go jeszcze dwukrotnie stosując dodatkowe procedury. Jeżeli

nadal nie będzie możliwości odczytania uszkodzonych sektorów, TO PROGRAM PO PROSTU JE WYZERUJE. Jest to warunek konieczny aby rozpocząć proces ich regeneracji. Nie powinno to jedank mieć większego znaczenia dla użytkownika, ponieważ sektory oznaczone jako wadliwe przez system operacyjny i tak nie zawierają aktualnych danych.

Nowe dyski mają wbudowaną zaawansowaną obsługę błędnych sektorów. W przypadku napotkania takiego system powoduje jego relokację - czyli zastępuje błedny sektor - nowym z puli zapasowej. Oznaza go jednak jako uszkodzony i nie zaapisuje tam danych. Dlatego utrata danych jest mało prawdopodobna aczkolwiek możliwa ( wprzypadku kiedy pula zostanie wyczerpana wcześniej)

Reszta to tylko marketing.

Z mojego doświadczenia wynika że dużą częśc dyków nie mających uszkodzeń mechanicznych można wyleczyć. Czasami trzeba procedurę regeneracji powtarzać kilkakrotnie. Oczywiście wszysko robić spod dosa a nie spod windy.

Utrata danych jest jednak możliwa i nie należy do końca wierzyć w jego całkowitą skuteczność.

(część opisu zaczerpnięta została z pliku readme do programu DeRevitalize - Piotra Ułaszewskiego. Z uwagi jednak, że hdd regenerator działa na tej samej zasadzie i jest bardzo podobny pozwoliłem sobie przytoczyć niektóre zdania)


(popula) #5

estes dziękuję za obszerną odpowiedź, rozjaśnia to znacznie zalety programu. Moje obawy wynikały z tego, ze mam sporo danych na utratę których nie mogę sobie pozwolić. Oczywiści nie w tym główny problem bo mam kopie na płytach. Dysk mam zdrowy fizycznie (bez uszkodzeń) ale intensywna eksploatacja doprowadziła do powstania badsector'ow. Teraz wiem czego mogę sie spodziewać. Najistotniejsze dla mnie to informacja, że wszelkie działania należy robić z poziomu DOS'u. Pozdrawiam


(Rkolodziejak) #6

Zapomniałem dodać, że dobrze przed dokonaniem regeneracji zrobić kopię zapasową lub użyć programu do odzyskiwania danych (jak są błędy) a potem dopiero się bawić hdd regeneratorem.

Życzę powodzenia.

Aha i jescze jedno. Po regeneracji sektorów można użyć chkdsk-a w celu wyeliminowania powstałych w skutek regeneracji błędów logicznych (mogą być ale nie muszą)


(popula) #7

Tego się domyśliłem. Kopię już mam. Dzięki.


(Maniekkozak) #8

mam takie pytanko: program skanuje dysk i znajduje bad sektory, jak znajdzie to "naprawia" tak? Mam w tej chwili włączony na drugim kompie program i tam pisze tak:

Scanned 661 Mb (1354201)

B- 13953 bad sectors found

R 305 bad sectors recovered

Robi dalej oczywiście.

I teraz zasadnicze pytanie, czy naprawił tylko 305 bad sektorów?

A co z resztą znalezionych?,(te-13953) ich nie naprawił?

Z góry dziękuje za pomoc! :lol:


(JNJN) #9

Wygląda że te program nie naprawił.


(Maniekkozak) #10

O! dzięki za szubką odpowiedz!! JNJN!

A może wiesz co dalej z "tymi bad sektorami" zrobić?

Jeszcze raz regenereatorem?


(JNJN) #11

Spróbuj narzędziem producenta dysku, ale nie wróżę sukcesu, serwis lub nowy dysk.

http://forum.idg.pl/lofiversion/index.php/t10073.html


(popula) #12

estes napisał:

Próbuj w ten sposób to jest szansa wyleczenia większej ilości badsectorów. Powodzenia. :smiley:


(Maniekkozak) #13

Dziękuje bardzo. Pozdrawiam wszystkich.


(kukacz) #14

coś na temat HDD Regeneratora

,,,,,,Dla tego i napisałem te wszystkie posty muszą być usuwane jak śmiecia , jak największe zło jakie jest, kolega nawet nie sprawdzał smarta, nawet nie chce tego zrobić , podaje takie przykłady które są jak by dowodem tego ze ten program jest cudem, opowiem wiec co jest grane z nim , sam soft nie sprawdza a nawet odłącza smart na czas swojego działania( dla czego w takim programie nie ma tej funkcji sprawdzić smart) żeby nie narobić ewentualnych szkód? - bo jest jednym wielkim oszustwem . jeżeli mamy 1 bada i z tym jak kolega twierdzi poradził hdd reg. za 4 godziny to szlak mnie trafia ze kolega to pisze na serio , nie ma takiej rzeczy jak naprawił , kolega podać smart tego dysku przed egzekucja i po, to był by dowód a tak to kłamstwo nie znając tematu.

Dla takich rzeczy jeżeli chodzi o dane są copyr i jemu podobny oprogramowanie, a dla testowania i naprawy soft producenta i profesjonalny soft . Dla biedaka ST CP.exe kolega na pewno nawet nie ma pojęcia co to za soft bo mydło w oczach hdd reg nie daje tego zobaczyć.

Popatrzeć co może zrobić ten soft z całkiem zdrowym dyskiem , i co jest ważniejsze kolega ten nawet nie zrozumiał tego -> http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewto ... 66#4609566 .

Autor jak widać absolutnie nie zna się na algorytmach ukrycia uszkodzonych sektorów wykorzystanych w Firmware nowoczesnych nośników, nie wie o tym, ze uszkodzony sektor może być „ukryty” (asign) nawet tylko przy próbie jego odczytu. I to ze decyzja o ukryciu uszkodzonego sektora zależy tylko od samego HDD (jego FIRMWARE), niezależnie od tego chcą to czy nie chcą pisarze HDD REGENERATOROW.

W pojęciu autora "specjalny algorytm", to jest kolejność zapisu sektora jedynkami

[FFFF] lub zerami [0000]. O tym ze istnieją inne paterny(wzory) takie jak [AA55-55AA], [0F0F-F0F0]

i wielu innych jak widać autor nie wie.

Oprócz tego ten patern(wzór) ani jak nie może być zapatentowany i to może być wykorzystane jako dowód

oszustwa w sadzie dla udowodnienia .

Pojecie autora o prace softu na poziomie fizycznym tez jest dziwne.

Pracując z dyskiem w trybie LBA on twierdzi ze soft działa wyłącznie na poziomie fizycznym.

Po stylu pracy oprogramowania z dyskiem widać ze soft nie działa z portami HDD,

a wykorzystuje przerwania BIOS (13H), które ani jak nie może być zastosowane dla pracy z softem, który działa na takim poziomie z HDD, może porostu autor pomylił HDD z Floppy Drive.

"HDD Regenerator" - to jest poki co jedyna spotkana przez ze mnie

komercyjne, reklamowane i sprzedawane oprogramowanie. Które można nazwać

przykładem absolutnej niewiedzy w programowaniu i przykładem oszukiwania

konsumenta po przez reklamowanie nieistniajacych możliwości tego oprogramowania.

*** Program nie czyta pasportu dysku i nie sprawdza jego gotowosci , a bierze jego dane za pomoca dos – przerywan , chociaz juz od dawna wiadomo ze te funkcji posiadaja bledy i moga nieprawidlowo interpretowac dane o podlaczonych urzadzeniach.

Oprocz tego nie sprawdza czy dysk fizycznie jest podlaczony w trakcie pracy programu. Jesli HDD „zawis”, lub znajduje sie w Sleep-mode i przestal reagowac na komendy , to program tego nie zobaczy i bedzie leczyc badany HDD , nawet jezeli dysk zostanie fizycznie odlaczony ( po metodzie Kaszpirowskiego „ZDALNIE”) , zglaszajac 1 raz na 3 sekundy o tym :

Sector 0 was wasn't recovered

Sector 1 was wasn't recovered

Sector 2 was wasn't recovered

Sector 3 was wasn't ...

I jezeli użytkownik cierpliwie doczeka sie dokonczenia skanowania HDD z pojemnoscia 80gb, to na to zajmie okolo 15 lat , a HDD ktory zawis okolo 5 lat.

Dalszy ciąg tłumaczenia jak będzie czas ..

Od siebie trochę , kolega co będzie z danymi które hdd reg poprawnie odczytał i one są w buforu ? co będzie z nimi jeżeli jak by tam nie było a zapis nie uda się bo n.p. mamy problem z servo-marks ( kolega napewno nie wie tego ze pozycjonowanie przy operacjach zapisu i nagrywania przeprowadza się na rożne servo-marks), i to może być powodem jeżeli nawet dane można było by odczytać i przychowach, ale przy użyciu tego oprogramowania dane będą utracone, i nie daj boże już był wykorzystany rezerw o czym jasne kolega nie dowie się od tego programu nie ma tam tej możliwości ( i myślę pisarz hdd reg chętnie by zgodził się żeby funkcja smart była wogolę wycofana ze standardu) !!

Jezeli poszukac w inecie mozna znaleźć bardzo dużo rzeczy - cos w tym rodzaju =

http://forum.infojama.pl/viewtopic.php?t=106124

Teraz moje pytanie dla kolegi. jak kolega myśli co jest grane z tym dyskiem , i jaka siła usiłuje żeby w takich przypadkach więcej szla mowa o tym sofcie?

W tym przypadku ( jeżeli kolega nie wie nic n.p. o wd, powiem ze te objawy właśnie świadczyły o uszkodzeniu fizycznemu), co dokładniej już nie ma różnicy w każdym razie jeżeli to wd na cpu marwell dysk może wykrywać się jako wdc rom model ), ale temu softu obojętnie on nie sprawdza błędu a tylko ewentualna jego obecność, a w samej zasadzie programu jest tylko możliwość pojawienia się błędu odczytu/zapisu i to oznacza ze będzie próbował naprawiać wd nawet jeżeli ten nie działa z powodu uszkodzenia translatora po logice. Kazdy profesjonalny soft poda błąd jako idnf, ale ten super soft pozbawiony takich szczegółów i będzie próbował dobić dysku a nie informować o poważnych uszkodzeniach, które można już przeanalizować i zrobić wniosek co do dalszych kroków w stosunku do naprawy lub odzyskiwania danych.

A odpowiedz na moje pytanie na temat komu to jest potrzebne kryje się właśnie w pierwszym poście kolegi, ten kto chce oczernić domysłami wszystko co jest za darmo i tak samo domysłami wcisnąć co jest szkodliwe."""""""""