HP ProBook 4710s Win7 problem z dyskiem


(lith) #1

Podaruję sobie żale jakim prawem HP sie psuje po pół roku używania i serio w miarę przyzwoitego traktowania. W każdym razie w piątek komp zaczął łąpać freeze, takie od kilku sekund do kilku minut. Czasami rzadko, czasami co chwilę, Uruchomienie ponownie na jakiś czas poprawiało sytuację. Byłem przekonany, że to system się posypał, ewentualnie jakiś syf załapałem. Szybkie skanowanie avastem, jakiś pliczek znalazło, ale to nie była jego wina. Pogodziłem się już z reinstalką systemu, siedzę i wkurzam się na freezy próbując coś jeszcze sprawdzić, a tu komunikat kompa, że uszkodzony dysk twardy, że chce wydrukować/nagrać instrukcje jakieś, zrobić kopię zapasową i najlepiej go potem wyłączyć i lecieć do serwisu prosto. Na ile takie komunikaty są wiarygodne, jakim programikiem mógłbym się dowiedzieć czegoś więcej co z tym dyskiem? Bo nie ukrywam, że nie na ręke mi rozstawanie się z lapem na kilka dni, jeżeli dysk po prostu umiera to bym na własną rękę mu wymienił. Kopii zapasowej niestety nie mogę zrobić, komputer tyle czasu nie wytrzymuje bez zawieszenia się :confused:

...markowe kompy... fssss....


(system) #2

Sprawdż sobie co ten programik mówi o dysku

http://www.instalki.pl/programy/downloa ... ntrol.html


(lith) #3

Ok, program ściągnąłem, zainstalowałem bez problemu. Pokazało, że niby spoko, dysk zdrowy w 97%, że coś tam przeniesiono z badsektorami (prawie 2 bloki). że wydajność perfekcyjna i takie tam. Wziąłem skanowanie powierzchni dysku, tak z 20% zrobił bez problemu, 0 błedów... w tej chwili cały komp zmulił tak, że nie idzie nic na nim prawie zrobić (piszę z innego), skanuje w tempie chyba z 1-2 sektory na min. I każdy następny zły (tak juz do 30 doliczył). Zostało mu do przekanowania 400M (w tym tempie skończy za 380 lat lol) Więc raczej się nie dowiem jak wygląda powierzchnia mojego dysku... jedno jest pewne- cos jest nie tak- tylko czy z dyskiem, czy to efekt uboczny? o.O aha... teraz już nie wykrywa co to za dysk i nie wie czy jest zdrowy.

edit:

ok zreetowałem kompa, teraz programik pokazuje zdrowie dysku- 89% i wydajność- 82%. Robię jakiegoś autotesta.

edit2: jakos po autotescie nic mi nie wyskoczyło o.O... w każdym razie w samym programie po odświeżeniu wyniki wahają się między 98% zdrowia do 70%, a momentami w ogóle twierdzi, że nie jest w stanie wykryć dysku. (dopisuję wszytko po kolei, bo nie wiem co może się przydać)


(Alonewolf) #4

Mi zamroziło system raz a porządnie a potem z 1TB zrobiło się 33MB na HDD - najwidoczniej szwankuje Ci HDD i leć szybko do serwisu albo kupuj nowy dysk (a ten uszkodzony na gwarancję jak nie masz ważnych danych na nim). Mam HDD Samsung HD103UJ 1TB REV.A LBA 1,953,525,168 7200rpm/32MB SATA3GB/s 3,5' i marne szanse na odzyskanie danych

Tyle mogę doradzić.


(lith) #5

Te najważniejsze rzeczy to sobie zgrałem. Z tego co widze to jakbym chciał to bym może w końcu zgrał i więcej, tak po trochę zanim się zamrozi za każdym razem. Na szczęście część mam na płytach- bo laptop używany dopiero pół roku. To co ewentualnie tracę co prawda nie jest mi na rękę, bo będę musiał stracić sporo czasu na ponowne szukanie, czy ściąganie, ale i jakoś bez tego przeżyję (jest tego 100 GB, za jednym razem udaje mi się zgrać od kilkunastu MB do ok. 1 GB). Sam komputer to na gwarancje puszczę, bo się znalazła i się okazuje, że mimo tego co napisane na lapku to jest jej 2 lata, a nie rok. Btw. Myślicie, ze w serwisie mogą próbować mi wmówić, ze to moja wina, czy że to normalne o.O?


(Alonewolf) #6

Jest gwarancja ?? Jest paragon/faktura ?? Laptop zapieczętowany (nic nie było otwierane/zmieniane) ?? Jeśli te warunki spełnione to gwarancja murowana (prawdopodobnie wymienią HDD i reinstalują dedykowany system).


(marcin82) #7

Obejrzą go, czy nie ma uszkodzeń mechanicznych, dokładnie opisz wszystkie usterki. 3 nieskuteczne naprawy gwarancyjne i masz prawo do nowej sztuki. Po odbiorze sprawdź komputer dokładnie, czy nie pojawiły się jakieś nowe "kwiatki".


(lith) #8

heh... już nie ma 100 GB. Bo zajęte miejsce na dysku to rzekomo 50 GB... spoczko :shock:

A wiesz ile mniej więcej może trwać taka naprawa? Albo dobra, głupie pytania zaczynam zadawać- powiedzą mi w serwisie jak do nich zadzwonię. W każdym razie jak powyżej 7 dni to mam dość spory problem (czyli pewnie mam). Bo o ile same dane obie mogę pościągac na nowo, to do internetu dostęp po prostu mieć muszę.

edit:

@ Alonewolf

karta gwarancyjna jest, plomby jak były to są, bo nie był otwierany. Niestety z dowodem zakupu może być problem, bo w najlepszym wypadku jest na drugim końcu Polski, a w najgorszym gdzieś na drugiej półkuli :stuck_out_tongue: Na kiedy można go skombinować postaram się dzisiaj dowiedzieć.


(system) #9

Witaj- jeśli chodzi o ile trwa naprawa w serwisie to do 16tu dni wiem bo to przerabiałem,ważne zebyś oddał lapka bez żadnych haseł


(Alonewolf) #10

Ja swój dysk naprawiłem zestawem "Hirens Boot CD 13.0" - pokombinowałem i się udało. Jest tam taki programik HDD Capacity Restore. POLECAM !!


(lith) #11

Ok, w każdym razie lapek pójdzie na gwarancję. Niestety trochę to zejdzie, bo to już 2 rok i normalna gwarancja nie obowiązuje tylko jakiś care pack. A że care-packa może uaktywnić (czy coś takiego) tylko ta firma która tego lapka kupiła to go im mam oddać. Typ na dniach ma byc w Polsce to mówił, że mi to załatwi. I tak musi jeszcze jakieś papiery mieć na to, które muszą mu przesłać. więc ogólnie trochę jest zamieszania o jeden głupi dysk. Dobrze, że udało mi się coś pożyczyć, bo tak to bym musiał drugiego kupować... średnia perspektywa.