Internet Mobilny, a wytropienie użytkownika


(Karolekc5) #1

a wytropienie użytkownika.

 

Witam

Jak się ma sprawa internetu mobilnego w ofercie na kartę i wyszukanie abonenta przez agencje władze itp.

Taki internet w sumie nie jest jest przypisany do osoby. a wyszukanie chyba tylko przez lokalizacje geostacjonarną ?

 

Tak z ciekawości pytam


(Cedar) #2

Temat “rzeka”


(GioWDS) #3

Kwestia tego jak uparte będą organa lub jak bardzo wk… zdenerwowany będzie administrator; Jak się uprze to bez informowania policji, z pełnym olaniem ochrony danych osobowych będzie miał Twoje dane w kilka godzin - czyli im większego syfu narobisz tym bardziej zdenerwujesz ludzi po drugiej stronie i tym bardziej będą napaleni na znalezienie Ciebie.

Więc jeśli chcesz zrobić coś be i fuj, to zasadniczo: sprzęt kupiony w sklepie w jakimś małym sklepie bez kamer za gotówkę i karta SIM jednorazowe, drugie to połączenie przez VPN (a najlepiej kilka w krajach z kategorii korea płn, chiny), który dalej będzie się łączył przez tor ze światem zewnętrznym (z tego względu, że sam ruch tora z punktu widzenia operatora jest podejrzany). Wszystko co wykorzystuje łączność radiową zostawiasz w domu, oddalasz się w kierunku lasu z laptopem w plecaku, niczego nie dotykasz bez dwóch par rękawiczek lekarskich (w sensie sprzętu lub karty SIM) robisz co masz zrobić, sprzęt utylizujesz np, przy pomocy zapalniczki i odrobiny drewna. Aha, system też musi być przygotowany do takiej operacji bo sama telemetria systemu wystarczy, żeby dać poszlakę kto i co.

Ale to takie teoretyczne rozważania.


(KAZDAN63) #4

Nawet jeżeli jest to “jednorazowy zakup” należy mieć na uwadze jeszcze moment , miejsce (BTS - lokalizacja) włączenia telefonu i miejski monitoring . Dopóki bateria nie jest wyjęta z telefonu dopóty nie jest on całkowicie wyłączony , a zatem możliwa jest jego lokalizacja . Po tym oczywiście telefon do pieca lub rzeki . Pozostaje tylko ew. identyfikacja głosu .


(abrakadabra77) #5

O, to byłby bład  - zawsze się  trafi jakiś  spacerowicz, parka  oddająca  się  " obserwacji przyrody" etc  ktora  może  zgłosić się  po apelu władz  i stwierdzić że   “jakiś  koleś   z  laptopem podgladał nas  w  środku lasu”. Lepiej  udać  się w  miejsce  gdzie  jest nagromadzenie  osób z  komputerami - Starbucks, uczelnia  etc w tłumie  najłatwiej się  ukryć :slight_smile:

 


(GioWDS) #6

O to by musiał być bardzo gęsty tłum.

Im większe zagęszczenie BTS-ów tym większa dokładność określania lokalizacji. Starbucks dodatkowo ma monitoring wizyjny, a galerie handlowe coraz częściej mapują zachowanie “gości” przy pomocy BT i WiFi. Taka ciekawostka, centra ratownictwa medycznego w średniej wielkości mieście w zachodniej Polsce (ok. 125 tyś ludzi) w centrum miasta względem katedry (w okręgu ok. 3 km) są w stanie określić lokalizację dzwoniącego ze wskazaniem adresu oraz piętra z dokładnością do nawet 2m w pionie - im dalej od centrum tym smutniej jeśli chodzi o naprowadzenie karetki gdzie ma jechać, np. już 10 km za miastem są w stanie podać tylko mocno przybliżony (w sensie mało dokładny) dystans od nadajników i określa się na tej podstawie okrąg - o promieniu wynoszącym trochę więcej niż niepewność pomiarowa - gdzie może być dzwoniący.

W każdym bądź co bądź razie - to zastosowania cywilne, wojsko czy policja raczej potrafi to zrobić lepiej.


(ra-v) #7

IMEI, nr usługi (telefonu), gdzie został sprzedany (zapis monitoringu), logowania do sieci, przesłane dane, nawet takie głupoty jak zalogowanie na jakieś konto czy mail działający w tle może kogoś zdradzić. 

Równie dobrze ktoś może włamać się do routera 3G/LTE (czy routera z modemem 3G/LTE) i zrobić bałagan bez wiedzy właściciela.