Jak legalnie i tanio stać się pełnoprawnym użytkownikiem pakietu MS Office


(pain3hp) #1

Hej

 

Chciałbym korzystać z pakietu MS Office najlepiej 2016 wymusza to na mnie uczelnia, ale jeśli już miałbym kupować to i przeniosę się z darmowych alternatyw. Zrobiłem wstępne rozeznanie tematu i na stronie Microsoftu można nabyć taki pakiet "trwale" na 1PC za około 600zł bądź mieć go na abonament za niecałe 300zł rocznie. Zdecydowanie wolałbym ponieść opłatę raz i mieć go dożywotnio, ale jednocześnie chciałbym mieć usługi chmurowe to jest synchronizacje plików na wiele urządzeń. I tu pojawia się problem jak to optymalnie zakupić, na allegro są ceny już od 120zł za same CD-KEYe (licencja ESD). Coś ktoś może polecić? Moja ostatnia styczność z Officem z microsoftu była w gimnazjum, a później tylko pakiety Open/LibreOffice a teraz korzystam tylko z webowego Google offica.


(rgabrysiak) #2

Swoje pliki możesz przecież trzymać na Onedrive, Dropboxie etc. więc nie widzę tutaj żadnego problemu.

Nie wiem o jakiej dokładnie aukcji piszesz i jaki konkretnie produkt jest przedmiotem sprzedaży, ale tak duża rozbieżność w cenie zawsze powinna wzmóc twoją czujność.


(kosmoski) #3

licencja na Allegro za 120zł to raczej jest ściema. Wygenerowany klucz, który może i zadziała, ale raczej nie jest to legalne.

Zorientuj się na uczelni. Studenci często mają dostęp do tańszych, albo wręcz darmowych i legalnych instalek programów komputerowych.


(GioWDS) #4

Na MSDN AA niema podstawowego pakietu Office co najwyżej MS Projects, itp.


(rgabrysiak) #5

Tak mi się jeszcze przypomniało, co prawda autor wspomina, że preferowałby zakup “tradycyjnego” pakietu a nie subskrypcji , jednakże będąc studentem rozważyłbym mimo wszystko kupno Office 365 University - czteroletnia subskrypcja w całkiem rozsądnej cenie.


(Kraefezze) #6

Zapytaj się na uczelni o program Dreamspark, tam zarejestrowani studenci mogą bez opłat otrzymać Windowsa oraz Office. Pamiętaj że uczelnia nie może,  a wręcz nie ma prawa  wymusić na Tobie kupna MS Office jeśli tego nie chcesz.

 

Prostą alternatywą jest używanie mocno okrojonych (na serio lepiej najpierw Deamsparka obczaić) ale za to w pełni darmowych wersji MS Office: