Jak to usunac?


(Lipadam) #1

Witam,

Podczas gdy włączam komputer i ładuje mi sie pulpit wyskakują mi takie komunikaty

Nie Można załadowca lub uruchomić podanego w Rejestrze pliku " byvvv.exe. ".Upewnij sie, ze plik istnieje na ty komputerze lub usuń z Rejestru odwołanie do niego.

szukałem tego pliku i nic nie znalazłem ale komunikat wciąż pokazuje mi sie za każdym razem i jak nie nacisnę OK to komp nic nie chce robić :?

jeśli by kos wiedział jak go usunąć to z góry wielkie dzięki


(Jacu2008) #2

Skanowałeś system np. S&D albo jakimś innym programem?


(wieszak) #3

Witam,

Jv16 program do czyszczenia rejestrów. zainstalowac wyczyścic. Dokładny skan kompa programami antywirusowymi.


(Jacu2008) #4

Tutaj masz ten programik za darmo


(Leon$) #5

Pobierz HijackThis daj log

:slight_smile:


(sobewa) #6

Miałam identyczną sytuację i taki sam komunikat po uruchomieniu systemu, tylko nazwa pliku była inna. Żaden z programów czyszczących rejestr nie mógł tego pliku znaleźć i komunikat wyświetlał się dalej. Ponieważ bardzo mnie to irytowało zrobiłam tak: weszłam do rejestru, w opcji znajdź wpisałam dokładną nazwę tego pliku, został zlokalizowany natychmiast. Następnie dla bezpieczeństwa zrobiłam kopię podklucza, w którym znajdował się ten plik i "eksportuj" np. do "Moje dokumenty", następnie usunęłam go z rejestru. Po tych zabiegach komunikat już się nie pojawił. Dodam tylko, że w moim przypadku na 100% nie był to wirus, ponieważ nie miałam wtedy jeszcze dostępu do internetu. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia skąd ten plik się pojawił. Pozdrawiam


(wieszak) #7

Oczywiście, że można wywalic ręcznie. Tylko to dla ludzi, którzy już cos potrafią. A to, że nie masz netu nie znaczy, że nie złapiesz wirusa :stuck_out_tongue:


(lazikar) #8

Poczytaj - Konkretne tematy... ze zwróceniem szczególnej uwagi na pierwszy post.

Proszę poprawić tytuł tematu na konkretny, mówiący o problemie.

W tym celu proszę użyć przycisku ac7a4cd89050aa6e.gifprzy poście otwierającym ten temat.

Zignorowanie prośby będzie skutkowało usunięciem tematu do Kosza.


(sobewa) #9

Odpowiem krótko. Dopóki nie kupiłam lapka z Vistą, zarówno system, jego zawartość i zasady funkcjonowania były mi zupełnie nie znane lecz problemy jakie miałam z tym systemem od samego początku, zmusiły mnie do bliższego poznania. Na początku miałam duże obawy, żeby czegoś nie zepsuć, lecz później stwierdziłam, że nie jest to wcale skomplikowane, tylko trzeba to robić z rozwagą. Jeżeli chodzi o moją pewność, że nie złapałam wirusa, to oprócz tego, że w tym czasie nie miałam netu, nie podłączałam żadnych zewnętrznych urządzeń jak również nie odtwarzałam płyt.