Jak zmusić MS Windows 11 do zaprzestania tworzenia punktów przywracania? Mam…
…mimo to dalej tworzy. Zajmuje miejsce na dysku. Wiem, że mogę skorzystać z konfiguruj - dalej usuń. Tyle, że nie po to regularnie tworze obrazy partycji, by przy awarii ratować system z śmiesznych jego punktów przywracania.
Jest sposób, by skuteczniej zasugerować Windowsowi, aby nie tworzył punktów przywracania?
Nie lubię być traktowany jako idiota, ale odpowiem:
Po pierwsze używam takiego programu jak SpiceSniffer 2, który to graficznie pokazuje mi, że pliki zajmują dość sporo miejsca (mam ustalone 2% (i wyprzedzę sugestię - nie można ustawić na zero))
Po drugie…
…system Windows sam twierdzi, że utworzył obraz i zajmuje ponad 771MB (potrafi zająć ponad 4GB)
Po kliknięciu klawisza „Usuń” przestrzeń na dysku zostaje zwolniona - tyle, że Windows jest uparty i punkty tworzy w kółko.
Przy takim poziomie uprzejmości (częstym u ciebie) możnaby odpowiedzieć „więc się tak nie zachowuj”, ale nie zrobię tego, bo jestem na to zbyt miły (choć przede wszystkim chodzi o to, że forum na kiju nie jest warte zaangażowania emocjonalnego w życiu - polecam wzorowanie się na mnie w kwestii tej postawy).
Nigdzie nie pokazałeś, o które pliki chodzi. Wspomniałeś jedynie, że korzystasz z ultra-zaawansowanych narzędzi do dbania o 9GB na dysku (szalenie przydatna postawa w 1999) i założyłeś że poprawnie je odczytujesz. Jak ktoś zakłada, że jest nieomylny, to każde podstawowe i uzasadnione pytanie diagnostyczne zadane nie tylko przeze mnie będzie udawał za zamach na ego. Powód jest tylko jeden: przerost ego. W pewnym wieku ego trzeba badać regularnie.