Witajcie, mam pytanie odnośnie instalacji Linux’a obok “siódemki” w nieco innym wydaniu. Chodzi mi o to jak zainstalować Linux’a i wgrać na Pendrive’a pliki bootujące, żeby:
w przypadku włożonego pendrive’a startuje Linux
kiedy nie ma pendrive’a - startuje normalnie Windows
Oczywiście nie ma się pojawiać żadem menadżer systemu do wyboru. Czy jest to wykonalne?
Mogę sobie ustawić, że jak mam włożonego pendriva to czyta mi z pendriva, jak nie to leci z dysku twardego (kolejny na liście do botowania).
Na pamięci flash byś musiał mieć boot loadera do linuxa i tyle.
Co do szczegółów konfiguracji takiego boot loadera to wystarczy ustawić system linux jako domyślny oraz pole wyboru botowania systemu na 0 (w tedy w ogóle się nie wyświetli)
No problem - ściągasz ISO z dystrybucją jaką chcesz, potem wkładasz pendraka i wszystko co wymieniłeś, robi samemu program UNetbootin lub Linux Live USB Installer.
Ale mi nie chodzi o instalację Linuxa na Pendrive’a Pendrive ma pełnić jakby rolę “klucza”. Kiedy “klucz” jest wetknięty w USB wówczas z dysku bootuje się Linux (zainstalowany na HDD). Jeżeli klucza nie ma - wtedy także z dysku (oczywiście z innej partycji/dysku) startuje Windows.
Jeżeli nie zadziała Ci powyższy sposób - u mnie nigdy te programy pod windows nie dawały efektu to polecam zrobić tak, że stworzyć wirtualną maszynę z ubuntu w virtualbox, zainstalować dodatki, a także extensions pack (aby mieć usb) załadować usb w programie i spod ubuntu zrobić zgodnie z opisem na stronie ubuntu. Troche skomplikowane i czasochłonne (mam na myśli konfigurację vb i stawianie maszyny a nie sam proces tworzenia usb) ale jak komuś nic nie dają programy typu live usb installer, unetbootin, universal usb installer itp to jedyny sposób ;]