Jaki telewizor minimum 55" kupić?

Kto się zna na telewizorach? stary mi szwankuje i myślę o nowym, ale jest taki ogrom modeli… z tego co wiem, to chcę minimum 55" i 4K tylko czy warto dopłacić do 100Hz i na co innego zwrócić uwagę? Oczywiście jak najlepszy jak najtaniej :wink:

Wszystko zależy. Telewizor jest też używany jako monitor do gier lub konsol czy standardowe użytkowanie?

Jeżeli TV ma być wykorzystywany jako monitor do gier to do 100Hz na pewno warto dopłacić. Jeżeli jednak po prostu zamierzasz na nim oglądać TV/filmy/przeglądać net to ja bym wolał dopłacić do minimum 65 cali zamiast dodatkowych herców, które w tym przypadku są tylko marketingową papką.

Jak ktoś się zna na telewizorach to nie doradzi Ci po uwadze jak najtaniej. Napisz po prostu jaki masz budżet i postaram się coś poradzić.

Najpierw myślałem poniżej 3000, ale teraz myślę, że warto trochę dopłacić by mieć 65" i 100Hz szczególnie, że wiele sklepów daje raty zero %

Możesz obejrzeć Samsunga 55"4k@120Hz.
Samsung QE55Q60RA


:rofl:

I nie zapominaj o jeszcze jednej ważnej sprawie. Co wybierasz LED, QLED, NanoCell? (OLED wykluczam bo cenowo w tym segmencie jest niezbyt kolorowo).
Ja zamiast tych “magicznych” 100Hz wolałbym 65 cali i QLED Iub NanoCell. Oczywiście jak znajdziesz w tych modelach 100Hz i budżet się zepnie to warto brać. Jeżeli jednak budżet nie będzie się spinał to ja bym wybrał mniej herców za to QLED lub Nano. QLED to technologia Samsunga. Spotkasz ją tylko w TV od dwóch firm: Samsung właśnie i TLC. NanoCell to technologia od LG. Obie dają ten sam efekt (bardzo dobre odwzorowanie kolorów i ich nasycenie - kiedy rozjaśniasz ekran kolory nie tracą na tonacji i nie blakną). I tutaj warto też pamiętać, że decydując się na QLED otrzymasz panel VA. Dzięki czemu będziesz miał bardzo dobrą czerń i nasycone kolory w jasnych scenach. Wybierając NanoCell otrzymasz panel IPS - w tym wypadku będziesz miał gorszą czerń. Choć obecne IPSy od LG naprawdę potrafią dorównać matrycom VA względem czerni to jednak nigdy na nich czerń nie będzie tak dobra jak na matrycach VA.

IMHO, bardzo rozsądny TV w przyzwoitej cenie:

Warto dołożyć te +800zł

OK uściślijmy parametry: raczej na 65", minimum 100Hz odświeżanie i 4K HDR
jaki najtańszy, a jeśli nie najtańszy to dlaczego warto dopłacić.
Dzięki @sidkwa zwykły LED wykluczam, raczej OLED, QLED, NanoCell… nie do końca wiem czym się różnią, ale wiem, że lepsze…
znalazłem takie dwa:
Samsung QE65Q67TA
LG 65NANO863NA

Oba bardzo dobre (sam będę kupował tego Samsunga).
Ty musisz odpowiedzieć sobie na pytania co jest dla Ciebie ważniejsze:
Bo Samsung ma matrycę VA. Tutaj będziesz miał lepszą czerń LG ma IPS gorsza czerń ale minimalnie lepsze kolory przez zastosowanie matrycy IPS.

a czy warto czekać na Black Friday? albo bliżej świąt czy spadną ceny? czy po świętach?

No ja czekam. Bo może się okazać że jakiś TV który dziś jest wyceniony na 5k będzie w cenie tych za 4k. Jeżeli tak się stanie to warto czekać.

Ips ma idealne kąty widzenia. Możesz oglądać tv z kanapy umieszczonej z boku pokoju i obraz będzie idealny a na va obraz już byłby ciemniejszy. W dzień jak najbardziej ips robi robotę, tylko ma przeciętny kontrast nocą a jak da się jaśniej, to może dawać po oczach i jak siedzimy na wprost telewizora lepszy kontrast i czerń ma matryca va, co ma znaczenie nocą. Oled ma lepszy kontrast i głęboką czerń.
Samsung QE65Q80TA ma matrycę 120Hz, tylko jest droższy od tego co wybrałeś.
Philips 65PUS7805 z matrycą IPS i Ambilightem również wydaje się być ciekawą propozycją z TV 65".
Philips 65OLED804 to moim zdaniem najlepszy tv z matrycą 120Hz, tylko jest dwa razy droższy.

Ja bym ten TV odradzał. To nowszy model ale gorszy niż jego poprzednie modele. Ogólnie modele Samsunga z 2020 względem tych z poprzedniego roku zbierają baty.

To oczywiście dobry TV - ale jak widać (nawet po cenie) to zwykły LED. Jeżeli ktoś ma budżet pozwalający kupić QLED lub NanoCell to na zwykłe LEDy nie warto nawet spoglądać.

Zgadza Philips za 2,9k to zwykły LED, choć z bdb kolorami. Plusem tego tv jest też abilight, którego Samsung nie ma. OLED w stylu Philipsa 65OLED804 jest dużo lepszy od QLED-ów, choć 2xdroższy.

O jakości obrazu wiadomo nie ma co dyskutować bo jest bdb. Ja mam zwykłego LG i też jestem zadowolony z obrazu. Właściwie wymieniam go w tym roku tylko dlatego bo jest mały i chcę czegoś większego. Gdyby nie to to bym nawet nie myślał o wymianie TV na inny. A skoro już wymieniam to zainteresowałem się różnicami technologii stosowanymi dziś w TV i jak już kupujemy nowy TV to naprawdę warto zwrócić uwagę na QLED i NanoCell.

Dokładnie. Ta technologia jest tylko dostępna w Philipsach. Tylko dla mnie te światełka z tyłu to tylko bajer. One nie polepszają jakości wyświetlanego obrazu. I tak samo technologia QLED (która w odróżnieniu od ambilight ma wpływ na jakość obrazu) dostępna jest wyłącznie w TV od Samsunga i TLC a jej odpowiednik NanoCell wyłącznie w TV od LG. Ambilight to tylko fajne światełka z tyłu telewizora rzucane na ścianę a QLED i NanoCell to ulepszona jakość obrazu. Co lepsze i co ważniejsze każdy musi sobie odpowiedzieć sam. Ja sobie sam odpowiedziałem, ze dla mnie ważniejsza jest jakość obrazu niż światełka za telewizorem.

Każdy OLED nie tylko od Philipsa będzie lepszy od każdego QLED i NanoCell razem wziętych. To jest bezdyskusyjne. Tylko, że każdy OLED będzie przynajmniej 2x droższy i 2x mniej trwały.

1lajk