Jestem szpiegowana

Takie weekendy to ja rozumię: od środy do niedzieli! :joy:

Aby mieć pewność, że komputer jest czysty, należało by wgrać ponowienie BIOS, przeinstalować system na czysto.

(nie ze względu na keyloger, ale skoro się przyznał, to diabli wiedzą co tam wyczyniał i czy czegoś przez przypadek nie zainstalował szkodliwego)

Nie bardzo jest dla mnie zrozumiałe, dlaczego użytkownicy Windows pracują sobie na koncie administratora z wklepanym hasłem? Dlaczego użytkownicy MacOSX czy Linuxa mogą pracować na koncie użytkownika i wpisywać hasło jak jest potrzebne do instalacji, a posiadaczom Windows z jakichś szalonych powodów to zniechęca.

Generalnie sugeruję po reinstalacji systemu założyć konto użytkownika, na koncie administratora założyć hasło i na przyszłość uniknie się takich akcji, a przy okazji zabezpieczy przed znakomitą większością wirusów, Trojanów i innego śmiecia.

Microsoft za to śledzi nas wszystkich…
" Firma Microsoft wydała oficjalne oświadczenie, w którym poinformowała, że system Windows 10 posiada wbudowany keylogger. Służy on do poprawy jakości usług bezpośrednio związanych z pisaniem." :wink:
Poza tym tutaj jest obszernie i w dostępny sposób opisane co i jak.

https://www.omegasoft.pl/blog/co-to-jest-keylogger-i-jak-go-usunac/

Taka zazdrość czy raczej nieufność może być powodowana wyłącznie własnym nieczystym sumieniem.

Mówisz, że pojechał stoczyć nierówną i ciężką walkę mocnymi napojami :wink:
@B88ba Też mu załóż, wtedy żadna strona nie będzie miała nic do ukrycia i może to scementuje wasz związek :slight_smile:

Witam,

Przede wszystkim bardzo dziękuję za Wasze rady.

Z tego co przeczytalam tu na forum i w internecie już wiem, że sama się tego nie pozbędę. I tu kolejna prośba do Was - nie znam nikogo kto jest obcykany w IT, dlatego jeśli znacie kogoś w Toruniu / Bydgoszczy do kogo mogę z tym uderzyć to podrzućcie proszę kontakt. Może być drogo, i tak kosztami zamierzam obarczyć winowajcę całego zamieszania.

Dlaczego nie powiem żeby on mi to zdjął? Otóż dlatego, że obawiam się, iż zdejmie to tak jak założył, czyli chu… Penisowo.
A ja nie chciałabym żeby po pół roku okazało się, że zostały jakieś pozostałości czy syfy, które być może razem z keyloggerem wpadły do lapka.

A tak btw. to czy takie grzebanie w systemie na własną rękę nie unieważnia gwarancji? Laptopa mam od zeszłego roku i cały czas jest nią objęty.

Pozdrawiam :slightly_smiling_face:

1lajk

Nie.

99,9 % gwarancji da Ci fizyczna reinstalacja Windowsa, ale stracisz wszystko na dysku.

Pytanie czy nie ukrył reinstalatora w “gpt”/“mbr” (gdzieś, gdzie wywalenie partycji nie sięgnie).

I jak hasło to może i na sekcje rozruchową by utrudnić “modowanie” biosu/uefi - dobry support zdjąłby hasło na podstawie dowodu zakupu jakby wchodziło w grę “zapominalstwo”.

Usiadłam i zaczęłam przeglądać ten komputer. Zgodnie z Waszą radą przejrzałam ostatnio instalowane i edytowane pliki. Nie było tam nic podejrzanego? ALE natknęłam się na coś takiego. On próbował sam tego keyloggera napisać czy o co chodzi? DevC ++ miałam zainstalowany wcześniej, bo dawno temu coś tam na nim pokazywał.

Zamazane, bo nazwał moim imieniem.

Te pliki z rozszerzeniem *.cpp i *.dev są zapisywane przez środowisko programistyczne (do dalszej edycji).
Nie ma czym się przejmować. Nie są skompilowane (nie są to pliki wykonywalne *.exe)

1lajk

Już kilka razy padło, ale napiszę jednak. Zgraj ważne pliki, komputer oddaj do serwisu lub do kogoś kto się na tym zna by przeinstalował Ci system, a chłopaka wygoń za drzwi, bo takie akcje zazwyczaj odwalają ludzie, którzy swoje za uszami mają, a taka akcja na bank się powtórzy tylko tym razem zatrze za sobą ślady.

Ja bym w życiu swojej kobiecie takiego numeru nie wywinął, bo to szczyt braku zaufania, a budowanie na tym relacji to tylko prosta droga do nieszczęśliwego życia.

Nie ma co szukać podejrzanych akcji, aplikacji i innych sygnałów. Nie masz pojęcia co mógł tam Ci jeszcze załadować i jak długo coś takiego tam funkcjonuje.

3lajki

W Toruniu pod tym adresem powinien być co najmniej jeden informatyk:
ul. Żwirki i Wigury 80, 87-100 Toruń

Nawet serwisu nie musi szukać. Dziś instalacja systemu jest strasznie prosta. Nawet nie musi bawić się ze sterownikami na win10 bo sam je sobie zainstaluje. Kopia danych, pendrive i wsio.

A kto ją zabezpieczy przed kopią syfu w danych?

Dokładnie to jest typowe błędne koło
kiedy user wie że ma syfa nawet ponownie po formacie kiedy system działa prawidłowo instaluje powrotem zainfekowane oprogramowanie lub syf przechodzi z nośnika zewnętrznego po raz kolejny i tu się zamyka ślepe koło…

Tak. I potrzeba gościa co się zna . Po takim numerze. Niskopoziomowe czyszczenie, nowy pen i nowa instalka.

Po instalacji systemu wrzuci sobie np. demo GData na 30 dni i przeskanuje nośniki.

Skoro ten gość sam napisał keyloggera, GData może go nie znaleźć.

@B88ba Skoro to faktycznie keylogger, masz większy problem niż to, że dostał się do dysku. Zna też wszystkie hasła (do poczty itp.). Po oczyszczeniu kompa czeka cię zmiana wszystkich haseł.

Pewnie, często jest tak że antywirus nie wie o infekcjach a ty to zauważasz.