Kamerka internetowa w laptopie


(Saphrii) #1

Witam,

Próbowałem wczoraj zdalnie pomóc koleżance, ale utknąłem - ma jakiś dziwny problem z kamerką w laptopie, który pojawił się przedwczoraj, wcześniej kamerka działała bez zarzutu.

Objawy które zdołałem zaobserwować na zdalnym połączeniu są takie, że w np. w Skype w Ustawieniach kamerka na początku działa kilkanaście sekund, następnie urządzenie (nie sam obraz) zaczyna mrugać - pojawiać się i znikać w dość rytmicznym i szybkim tempie ~2 razy na sekundę. Ponowne wyłączenie i włączenie Skype>Ustawienia kamerka i obraz jest przez kilkanaście sekund, po czym zaczyn się efekt j.w.
Podobny efekt koleżanka zaobserwowała gdy używała jakiegoś kafelkowego programu wbudowanego w Win 8.1 (nie pamiętam nazwy) do rejestracji obrazu, teraz przy próbie jego uruchomienia brak obrazu i monit o jakimś błędzie, chyba braku urządzenia do obrazowania, czy problemie z połączeniem się z nim, nie pamiętam, nie spisałem.
W panelu sterowania kamerka widnieje.

Nie wiem co mogę sprawdzić, aby określić przyczynę problemu. Zaznaczę raz jeszcze, że jeszcze 2 dni wcześniej nie miała z nią jakichkolwiek problemów, w tym czasie nie były dokonywane żadne zmiany ani w sprzęcie, ani w oprogramowaniu. Osobiście, patrząc na zachowanie urządzenia w ustawieniach w Skypie, wygląda mi to na problem sprzętowy, ale chętnie wysłucham sugestii.


(Longhorn2009) #2

Miałem taki przypadek u klientki bodajże w Toshiba L300. Kamerka działała po kilkukrotnym zamknięciu i ponownym otwarciu pokrywy laptopa. Wyglądało na problem z taśmą.


(Saphrii) #3

Każę jej poruszać klapą, może coś się wyjaśni. Jednak laptop w czasie “odpalania” kamerki był niedotykany ( > zdalne połączenie) i za każdym ponownym uruchomieniem (tu) Skype’a kamerka załączała się i działała prawidłowo przez kilka, kilkanaście sekund, mniej więcej porównywalnie długo, zanim zaczynała pojawiać się i znikać.
Jeśli to nie problem ze sterownikiem / jakimś skonfliktowanym programem, to obawiam się że jakiś układ kamerki szlag trafił - zwłaszcza, że używała ją w dość nietypowy sposób - do rejestrowania pomieszczenia (obserwacja zachowania nowego pieska) w czasie nieobecności w domu, czyli przez dość długi czas non-stop.