Karta dźwiękowa - czy warto?


(wesper1) #1

Witam.

Jestem ciekaw waszego zdania, odnośnie sensu zakupu karty dźwiękowej w przedziale 300-500 zł.
Obecnie korzystam z zintegrowanego układu na płycie MSI Z170 Pro (https://www.msi.com/Motherboard/Z170-A-PRO/Specification) i o ile odnośnie technikaliów tego układu nie jestem w stanie wiele powiedzieć, to jeśli chodzi o dźwięk to brzmi on przyzwoicie (dźwięki odtwarzam poprzez wzmacniacz, nawet słuchawki mam podpięte do niego).

No i właśnie, czy po zakupie karty z tego przedziału cenowego usłyszę różnicę? Czy jest sens takiego zakupu, a jeśli tak to jakie karty możecie polecić?


(Apostoł) #2

To zależy tylko i wyłącznie od tego, jak dobre masz słuchawki, bo jeśli nie są najlepsze, to osobna karta nic Ci nie da.


(hyouka) #3

Ujmę to tak, na moich słuchawkach był szum, zgrzyt przy prawie maksymalnej głośności tak od 70% po wbiciu karty na usb już tego nie ma, dźwięk jest czysty, słyszę różnicę.
Układ zintegrowany to Realtek® ALC887, skoro coś za te 40 zł robi taką różnicę pewnie za 300 byłoby jeszcze lepiej, ps, wiele osób poleca sobie układy xonara, pamiętaj już się zdecydujesz na kartę, sprawdź czy czasem nie ma modułu od Realteka, czasem takie robią, to nic nie da.
Karta plus dobre słuchawki i muzyka będzie ok, pytanie tylko czy tego potrzebujesz, jak słuchawki nie skrzypią to ok, takie dobre to od 200-300 zł. Zresztą, różnica jest ale czy warto trudno powiedzieć wprost.
Szału nie będzie.


(dark__jedi) #4

Myślę, że jak kupisz kartę np taką:

to polepszysz jakość dźwięku, ale także jej subiektywny odbiór.
Na tym poziomie zapytania, nie ma sens wbijać się w drogie układy.
Jestem przekonany w 99,9% że droga “czym drożej tym lepiej” w tym przypadku cię zawiedzie i niepotrzebnie wydasz kasę.


(wesper1) #5

No właśnie chyba sobie odpuszczę, nie jestem jakimś specjalnym melomanem żeby wydawać pieniądze dla niewielkiego efektu.
U mnie nic nie zgrzyta i nie szumi (za bardzo) więc chyba nie warto.
Dodam jeszcze że mój wzmacniacz to stareńka Yamaha A500, która w jakimś stopniu redukuje szumy i daje bardziej dynamiczny dźwięk (słychać różnicę jak podłącze słuchawki bezpośrednio do komputera).Do niej mam podłączony zestaw głośników Tannoy Mercury m2 i słuchawki Sennheiser HD 215.
Dzięki za odzew, nie zamykam jeszcze wątku może jeszcze ktoś mnie odwiedzie od mojej decyzji :wink:

Pozdrawiam


(dark__jedi) #7

Zawsze możesz kupić tę co ci wskazałem. Zamkniesz sobie pewien etap badania audio - co i jak wpływa na jakość dźwięku.


(nietopyrz) #8

Masz fajne głośniki. Słuchawki mniej, ale to szczegół. Szkoda, że wzmacniacz nie ma cyfrowego wejścia. Na Twoim miejscu kupiłbym używanego Xonara DX w okolicach 150-180 zł.

DG to taka rozbudowana integra. To nie jest zła karta, lecz na pewno nie w tej cenie. Natomiast DX nie będzie słabym ogniwem nawet z lepszym sprzętem niż posiadasz.


(Apostoł) #9

Twoje słuchawki wyglądają ok, możesz spróbować tego Xonara, o którym piszą - sam mam Xonara DG i trochę podnosi jakość (przynajmniej u mnie), plus ma dobry, wirtualny dźwięk przestrzenny i kilka innych fajnych opcji w załączonym programie, nie mówiąc już o tym, że można podłączyć dwa razy więcej sprzętu do komputera, bo przecież nie trzeba przestać używać starej karty zintegrowanej i mieć cały czas podłączone np. również głośniki i przełączać się między urządzeniami jakimś programem ogarniającym hot-key (np. Audio Switch).
Ale długie zdanie walnąłem.


(nietopyrz) #10

Miałem przynajmniej paręnaście kart dźwiękowych, więc piszę z własnego doświadczenia. Przy takim sprzęcie nieroztropnością byłoby inwestować w DG.

Przy takim budżecie można nawet w Aim Sc808 pójść, chociaż osobiście polecałbym inną drogę: używany DX, sprzedaż Zenków i kupno nowych słuchawek.


(wesper1) #11

OK, dzięki wszystkim za zainteresowanie.
Chociaż temat zalicza się do tych bardziej złożonych ze względu na to jak każdy indywidualnie odbiera dźwięk jako taki, myślę że ten wątek można spokojnie zakończyć.
Skłonie się w stronę sugestii co to zakupu używanej karty Asus Xonar DX (przejrzałem specyfikacje techniczną i na papierze wygląda to tak że nie odbiega ona parametrami od kart z wyższej pułki cenowej), oraz zastanowię się nad inwestycją w nowe słuchawki.
Na koniec wysilę się jeszcze na małe podsumowanie tematu, a mianowicie poprawa jakości dźwięku z komputera wiąże się nie tylko z wymianą/zakupem nowej karty muzycznej, ważna jest budowa całego systemu, który dobrze nam tą muzykę odtworzy (karta, słuchawki, głośniki itd.). Ponadto każdy musi się zastanowić czy takiej inwestycji w ogóle potrzebuje, bo jak wyżej pisałem, każdy subiektywnie odbiera dźwięki i może się okazać że na marne wydaliśmy pieniądze.
OK pozdrawiam


(nietopyrz) #12

Zgadzam się ze stwierdzeniem, że zmysł słuchu jest subiektywny, może nawet na równi personalnych upodobań co zmysł węchu, aczkolwiek o ile nie masz problemów ze słuchem, to różnicę usłyszysz. Jeżeli zaś brak Ci obycia czy doświadczenia, to wystarczy, że jakiś czas podziałasz na nowym zestawie i wrócisz do starego. Gwarantuję, że nawet jeśli przy pierwszym kontakcie będziesz rozczarowany rzekomo drobną różnicą, to po przesiadce wstecznej odczujesz ją znacznie wyraźniej.

oraz materiał odsłuchowy, preferencje, doświadczenie czy nawet samopoczucie.