Karta dźwiękowa na PCMCIA do laptopa - czy to dobry wybór?


#1

Powiem wprost - karty dźwiękowe w laptopach są za ciche. Kombinowałem już by jakoś programowo zwiększyć głośność ale nic to nie daje. Słucham muzyki w formacie mp3 i tylko 320kbps.
Za cicho jak dla mnie. Mam kilka rodzajów słuchawek dousznych (Logitech, TDK, Sony) i ostatnio zacząłem się zastanawiać nad zakupem czegoś takiego:

Chodzi o to by basy były dość ok, słuchawki były głośne.
Wstyd się przyznać ale obecnie mam podobne lecz zamiast standardowych głośniczków które były w oryginale są pod gumę wmontowane głosniki od głośników Logitech, o takich:

Dam 1/3 głośności i wtedy wreszcie jest tak głośno jak bym chciał. Rozwiązanie tego typu ma niestety dwa minusy! Pierwszy to taki że pół chałupy nie może oglądać TV gdy słucham teledysków z YT. Drugi to taki że zestaw własnej roboty jest ciężki i nie nadaje się do wyra bo jednak przewody z zasilaniem i innymi trzeba było ciągać ze sobą. Głośność jednak jest THE BEST.

Myślałem nad jakąś kartą PCMCIA z inną kartą dźwiękową do laptopa. Jak myślicie, warto inwestować w coś takiego?


(Veers) #2

Najpierw zdecyduj się: słuchawki czy głośniki ? (w obu przypadkach - polecałbym jednak rozważyć raczej coś z interfejsem USB - będzie bardziej uniwersalne)


(qbpm) #3

Skoro w tym problem, to potrzebujesz raczej wzmacniacza słuchawkowego a nie karty na pcmcia. U mnie pomiędzy laptopem a stacjonarką nie ma istotnej różnicy w poziomie głośności maksymalnej, więc karty mniej więcej są pod tym względem podobne. Chyba, że kupisz kartę, która ma jakiś mocniejszy wzmacniacz, zapewne takie istnieją.


#4

Kiedyś myślałem że mam coś ze słuchem ale miesiąc temu robiłem badania na kierowcę kat.C i dokładnie mi słuch na “przewozie rzeczy” sprawdzili. Wszystko jest w normie. Później obstawiałem że to coś nie tak ze słuchawkami dousznymi bo takowe lubię. Są fajne basy jak się wciśnie je mocniej.
Okazało się że to nie to (Sony, TDK, Philips - działają tak samo). Później zacząłem testować sprzęt. Słuchawki w telefonie, tablecie i laptopie. Wszędzie tak samo.
Na koniec wyszło mi że coś nie tak z Firefoksem jest. Zauważyłem to właśnie przed chwilą. Dźwięk z teledysku w YT jest cichy ale po pobraniu (IDM) na dysk i odtwarzaniu np. w MP-HC jest już znacznie głośniej lecz to jeszcze nie to co było kiedyś. Jeszcze 2,3 lata temu nie miałem z tym problemów. Było głośno i nigdy nie używałem 100% głośności w systemie (zawsze 85-90% max). Teraz wszędzie jest 100% i jest głośno ale porównując do tego co było kiedyś - jest jak by 70% tego co było.
Zastanawia mnie dlaczego Windows podaje mi w menedżerze coś takiego:
IDT HIGH DEFINITION AUDIO CODEC
Kodek?
Co to za karta dźwiękowa?

Tu są przykładowe sterowniki do tej karty.
Na stronie HP do laptopa 6455b jest sterownik z 2010 roku w wersji 5.10.6275 który ma 28.1MB
Na stronie Della jest też sterownik do IDT HD Audio Codec lecz w wersji 1.0.6388 z 2012r. Ma 39MB.
Co jest nowsze?

Szukam w innych miejscach najnowszych sterowników bo oczywiście na www.idt.com o czymś takim jak sterowniki można śnić.


#5

Słyszenie, a słuchanie dźwięku to dwie różnie sprawy :wink:
Kilka pytań (retorycznych):

  • czy dźwięk z głośników HP również jest dla Ciebie cichy?
  • czy przy takim samym ustawieniu poziomu głośności na głośnikach komputerowych i na słuchawkach masz ten sam poziom głośności?
  • czy jeśli podłączysz komputer do jakiegoś wzmacniacza (o ile masz taką możliwość) i przy satysfakcjonującym Cię poziomie głośności dźwięk jest cichszy niż z innego źródła?
  • czy przy satysfakcjonującym Cię poziomie głośności na wzmacniaczu, jeśli podłączysz do niego słuchawki, dźwięk jest na tym samym poziomie głośności?
  • czy słuchawki podłączone do innego źródła bezpośrednio (np. do smartfonu) dają Ci satysfakcjonujący poziom dźwięku?

Caly problem może bowiem nie leżeć w ogóle w karcie dźwiękowej (ale o tym jeszcze za chwilę) a jedynie w oporności słuchawek i wyjścia komputerowego (sądzę, że to jakiś standardowy mini-jack). Przy okazji - słuchawki są na mini-jacku, czy stosujesz jakąś przejściówkę? Jeśli oporność słuchawek będzie zbyt wysoka w stosunku do wyjścia, to w istocie dźwięk będziesz miał cichy. Żadna karta tu Ci nic nie pomoże.
Słuchawki, które pokazujesz, to jakieś Kruger&Matz (jeśli dobrze widzę). Zdaje się, że te: http://www.krugermatz.com/pl/p/Sluchawki-nauszne-Street-2-Power-Bass/2305. Ich impedancja wejściowa wynosi 32Ohm. A jaka jest wartość wyjścia z HP? Wartość impedancji wejściowej słuchawek jest typową wartością dostosowaną do wzmacniaczy słuchawkowych/wyjść słuchawkowych w sprzęcie audio. Niekoniecznie wyjście HP musi oferować taką.

I teraz dwie jeszcze uwagi nt. kart dźwiękowych oraz samych słuchawek dousznych (dla smartfonów itp. albowiem nie podałeś o jakie Ci chodzi). Gdzieś na przestrzeni dziejów stało się tak, że wyjścia urządzeń, do których zwykle podłączane są słuchawki, szczególnie douszne, oraz impedancja wejściowa tych słuchawek, zostały tak “dobrane”, czy “zdławione”, by sygnał nie osiągał maksymalnego poziomu nigdy. Pewnie znów ktoś w USA otrzymal odszkodowanie za utratę słuchu :slight_smile: W efekcie to co zwykle jesteś w stanie podgłośnić na “suwakach” w laptopie jest w zakresie jakichś 75-90% możliwości karty. W linuksie mogę zrobić tak, by to ograniczenie “zdjąć”. Czy i jak w Windows - nie wiem, nie znam się. Uwaga jednak na przesterowanie.
Tak, czy inaczej - zacząłbym od sprawdzania sobie odpowiedzi na pytania wcześniej zadane oraz sprawdenie tej impedancji.

Aha, jeszcze jedno - pamiętaj, że mp3 może być zgrywane z różnym poziomem głośności. Od czego to zależy - nie wiem.