Karta graficzna podejdzie pod mój pc? GTX 260


#1

Cześć. Chce wymienić kartę graficzną. Obecnie mam GeForce 9600GT 512MB od 6 lat, bo tyle mam komputer stacjonarny. Rozglądam się za kartą GTX 260. Zastanawiam się nad tym, czy karta GTX 260 podejdzie pod moją płytę główną, jak i czy podzespoły komputera, będą współgrać z kartą nową? Nie wymieniałem jeszcze kart graficznych, więc stąd moje wątpliwości.


(mrFreeze) #2

Przede wszystkim pod jaką płytę główną ale i tak podejdzie. Napisz lepiej budżet i jaki masz zasilacz w kompie.


(falcon89) #3

Podaj model zasilacza (260 to dość prądożerna karta).

 

Ile masz na kartę?


#4

Na GTX 260 mam 3 stówki. Tak też chce do tylu wydać na jakiegoś dobrego zamiennika 9600GT. Na zasilaczu jest napisane "MODEL: GPS-500AB A", więc podejrzewam, że zasilacz 350.


(mrFreeze) #5

Chieftec więc spoko. Nie warto GTX260 lepiej dołóż 30zł i kup HD7770

 

http://msi.strefamarek.allegro.pl/msi-radeon-hd-7770-1gb-ddr5.html


#6

No, karta ciekawa. A czy przy wymianie karty, brać pod uwagę ilość ram, jak i inne podzespoły?


(falcon89) #7

Za ok 340 zł możesz mieć nową (z 3 letnią) HD 7770 która jest wydajniejsza od GTX 260 (i zużywa dwa razy mniej prądu), np. Gigabyte Radeon HD7770 1024MB rev. 2.0

 

 

Podaj model procesora i płyty głównej.


#8

Zatem nie będę brać pod uwagi GTX260 skoro jest też prądożerna, a za kilka zł więcej, mam lepszą.


(mrFreeze) #9

Weź sprawdź lepiej w CPU-Z bo jakieś głupoty coś pokazuje

http://storage.dobreprogramy.pl/narzedzia/cpu-z_1.69-setup-en.exe

 

ile masz ramu jeszcze napisz.


#10

35018419839459982077.jpg


(mrFreeze) #11

Ok. Dokup jeszcze z czasem najlepiej Q6600 rev. G0 i nie warto w tą platformę nic więcej inwestować. Chyba, że zbieraj kasę na s1150 i poza grafiką nic więcej nie kupuj. Płyta plus pamięć plus jakiś G3420 około 500-600zł i masz nową platformę a tego staruszka na części sprzedaż za jakieś 200-300zł.


#12

Zastanawiałem też się nad tym, czy czasami w tym "staruszku" nic nie robić więcej, a kupić coś lepszego z laptopa, czy stacjonarki. Bo to rzeczywiście nie ma sensu inwestować więcej w staruszka.