Karta pamięci SDHC - PC wymusza formatowanie / Ważne dane na karcie


(Adriannowak260184) #1

wróciłem dopiero co z urlopu, chciałem zgrać zdjęcia i filmy na dysk twardy a tu taki psikus... Karta SD SanDiska 32GB każdorazowo po podłączeniu do gniazda w laptopie prosi o formatowanie:

 

iokunm.jpg

 

sytuacja identyczna w przypadku włożenia jej do aparatu i komputera stacjonarnego. Oprócz tego karta pod włączeniu programu hdd low level format tool pokazuje jej pojemność 32MB, w rzeczywistości ma 32GB. Czy mógłby mi ktoś pomóc, poradzić?

 


(dark__jedi) #2

OK, ale jak anulujesz możliwość formatowania to masz dostęp do plików na karcie, czy nie?


(Adriannowak260184) #3

nie mam dostępu…


(bachus) #4

Pewnie uległa uszkodzeniu… przejedź jakimś programem do odzyskiwania danych (Ontrack EasyRecovery, albo podobny).


(scripter1) #5

Czy jesteś pewny że ta karta ma pojemność 32GB, czy kiedykolwiek było na niej tak dużo danych (lub choćby powyżej tych 32MB) i wszystkie dane były czytelne oraz dały się poprawnie kopiować?

Na rynku krążą różne fałszywki/podróbki (zarówno karty pamięci jak i pendrivy) które maja zafałszowana w oprogramowaniu kontrolera pojemność, dopóki nie przekroczysz ich rzeczywistej pojemności taka fałszywka zachowuje się normalnie natomiast po jej przekroczeniu dzieją się różne dziwne jaja.

Twój opis problemu pasuje charakterystycznie właśnie do typowych problemów z fałszywkami.

Program hdd low level format tool służy właśnie między innymi do wykrywania faktycznej pojemności w przypadkach gdy oprogramowanie kontrolera uległo uszkodzeniu i nie pokazuje poprawnie pojemności lub zostało zmodyfikowane by zafałszować pojemność więc raczej można mu wierzyć że taka jest faktyczna pojemność.

Jak już napisał kolega bachus warto spróbować programów do odzyskiwania danych z pamięci flash ale obawiam się że szanse na odzyskanie są znikome.

I pamiętaj że jeśli użyjesz jakiegoś programu do formatowania lub spróbujesz odtworzyć rzeczywistą pojemność karty jakimś narzędziem do formatowania niskopoziomowego to już nic nie odzyskasz.

Jeśli dane na karcie były faktycznie super bardzo ważne możesz jeszcze udać się z nią do jakiejś firmy zajmującej się profesjonalnym odzyskiwaniem danych, może im uda się coś odzyskać a przynajmniej będą w stanie stwierdzić co było przyczyną (czy awaria kontrolera/pamięci czy też to jest fałszywka).


(hindus) #6

Miałem podobnie z uszkodzoną kartą… Próbowałem kilku programów do odzyskiwania danych z karty (zdjęcia w formacie RAW), w końcu któryś z nich zadziałał, ale część plików i tak nadawała się do kosza. Od biedy możesz spróbować ją sformatować (prawdopodobnie i tak tablica alokacji jest uszkodzona, więc niewiele to zmieni) i wtedy spróbować odzyskiwać dane. Tylko nic tam nie zapisuj!


(kortom) #7

Do przywracania użyj Photorec

http://www.dobreprogramy.pl/TestDisk-PhotoRec,Program,Windows,12758.html


(Adriannowak260184) #8

Karta była na pewno oryginalna, kupowałem ją kilka miesięcy temu w fotojokerze razem z panasem LX100. Spróbowałem podanych przez Was sposobów i w dalszym ciągu to samo. Karty nie można sformatować, wyskakuje błąd. Zjeździłem połowę Włoch i Hiszpanii filmując i fotografując i teraz taki pstryczek w nos :frowning: Czy istnieją jeszcze na rynku jakieś inne karty lepsze (trwalsze) od sandiska? Czy jesteście w stanie jeszcze coś poradzić odnośnie tej karty?


(scripter1) #9

To nie jest żaden argument, teraz niestety nawet kupując w renomowanym sklepie nie można mieć pewności że karta/pendrive jest oryginalny.

Jest tylko jeden sposób na sprawdzenie czy pendrive/karta ma faktycznie deklarowaną pojemność - trzeba zapełnić ją danymi (przy użyciu jakiegoś programu lub ręcznie plikami) a następnie sprawdzić czy wszystkie pliki są poprawnie zapisane i czy dają się poprawnie skopiować nieuszkodzone z karty/pena na dysk.

Co do trwałości to trudno powiedzieć jak jest naprawdę bo wpływ na to ma sporo czynników.

Trwałość obniża między innymi temperatura w jakiej jest karta przechowywana/użytkowana a jak wiadomo latem temperatury bywają zabójcze dla elektroniki.

Dla przykładu pamiętam że kiedyś lata temu różne magazyny publikowały w okresie letnim testy kaset magnetofonowych a potem również płyt CD w których sprawdzano jak nośniki poszczególnych producentów znosiły piekielne temperatury panujące latem w schowku samochodowym, niektóre nie wytrzymywały i się wręcz topiły co świadczy że temperatury tam panujące bywają naprawdę duże.

Niestety teraz nikt nie robi już testów odporności pendrivów i kart pamięci na takie temperatury więc nikt nie wie ile mogą one znieść.

Poza tym podrabiane są nośniki różnych firm w tym uchodzących za jednch z najlepszych producentów Kingstona i Samsunga.

Ciekawy artykuł na ten temat jest tu: http://www.bunniestudios.com/blog/?page_id=1022

Jeśli Narzędzia których próbowałeś nie dały skutku to raczej nie da rady domowymi metodami nic odzyskać.