Kingston 64 GB micro SDXC - Przestał działać i nie da się nawet odzyskać danych


(tenuzytkownik) #1

Pewnego pięknego dnia przy robieniu zdjęcia nagle wyświetlił się w aparacie komunikat, żebym włożył ponownie kartę SD, więc wyciągnąłem i włożyłem ją z powrotem i tak kilka razy…nie dało to żadnych efektów. Na laptopie co prawda wykrywa kartę, ale najpierw automatycznie wyświetla mi monit o sformatowanie karty, a gdy chcę wejść poprzez “mój komputer”, to wyświetla taki komunikat:
“F:\ nie jest dostępny. Nie można wykonać żądania z powodu błędu urządzenia We/Wy.” Bardzo się zawiodłem na tej karcie, ponieważ gdy ją kupowałem dwa miesiące temu, to pierwsza padła mi po około dwóch tygodniach i wymienili mi w ramach gwarancji na nową, ale nowa niewiele dłużej pohulała, bo koło miesiąca, do tego tydzień przed awarią też miałem z nią sytuację, że aparat wyświetlił komunikat o tym, żebym ponownie włożył kartę SD, a ja wkurzony tak po kilka razy wyciągałem i wkładałem. Za którymś razem nagle karta się “obudziła” i wszystko działało, jak należy. Teraz nawet to nie daje efektów. Dodam jeszcze, że komputer widzi w niej pojemność zerową. Pal licho kartę, bo pójdę znowu do sklepu i wymienią, ale tym razem bardzo by mi było szkoda zdjęć i filmików. Czy gwarancja obejmuje odzysk danych? Jeśli nie, to znacie jakieś programy, czy też inne sposoby?


(daras28-82) #2

Kiedyś miałem podobną sytuację, systemowe sprawdzanie dysku i naprawa (ta podczas uruchamiania komputera) “naprawiła” mi kartę.

Niestety po jakimś czasie karta zdechła.


(stasinek) #3

Odzysk zdjęć to betka, serio każde narzędzie jakie pobierzesz odzyskuje jpegi, mp3 pliki doc itp.  gorzej by było gdybyś miał pliki tekstowe, kod źródłowy, pliki wykonywane i chciał odzyskać strukture folderów z nazwami.

Np. Prosty darmowy EaseUS Partition Recovery jak chcesz podam więcej - zajrze na dysk z instalkami bo mam więcej darmówek obcykane. Ale zanim zabierzesz się w odzyskiwanie zapuść skanowanie powierzchni “dysku” programem do partycjonowania np. MiniTool Partition, albo EaseUS.  Jeśli zacznie sypać badami po 25% to na 99% jest podróbką. 

Gdzie ją kupiłeś? Podrobiona nie ma pełnej pojemnośći a raptem ćwierć i w miare gdy zacząłeś nadpisywać nadpisałeś > 16GB i przestała działać. 

Jeśli jest podrobiona wówczas zyskujesz pełne prawo do zwrotu wszelkich kosztów włącznie z odzyskiwaniem danych. Gdyby Ci przez to ktoś w rodzinie umarł na zawał albo zachorował teoretycznie również możesz wnosić o odszkodowanie, wszystko w ramach zwrotu towaru do sprzedawcy który już w momencie sprzedaży był wadliwy - niezgodny z umową tj podrobiony. Oczywiście jeśli nie mineło pół roku bo jeśli więcej musiałbyś mu to udowodnić w sądzie.

Zwracasz sprzedawcy! nie w ramach gwarancji producenta, ale w ramach niezgodności towaru z umową. Ma 2 tygodnie żeby się ustosunkować do roszczenia.

Na dobrą sprawe mozna by wielką afere rozpętać bo takich podróbek jest masa, jeśli nie większość na polskim rynku. Miałem nieprzyjemność kupić podróbkę ADATA orginały sobie chwale podróbkę było łątwo stwierdzić zaczyna się od wskazywanej pojemności nieco różniła się jakością wykonania. Jeśli Windows pokazywał 64GB to natychmiast znaczy że nie była orginalną kartą…


(tenuzytkownik) #4

W x-komie, była mi nawet polecana na tym forum, jak się jeszcze rozglądałem za odpowiednią kartą pamięci do aparatu:

http://www.x-kom.pl/p/219778-pamiec-transflash-microsd-kingston-64gb-microsdxc-uhs-i-u3-zapis-80mb-s-odczyt-90mb-s.html


(eddie71) #5

Spróbuj ją sprawdzić jeszcze na Linuksie. Czasami udaje się odczytać w tym systemie, aby odzyskać dane.


(tenuzytkownik) #6

Próbowałem, ale nawet nie wykryło mi karty. :confused:

Już od kilku dni próbowałem przeróżnych programów do odzyskiwania danych i żaden nie dał rady. Na jakieś 10 programów tylko w jednych z nich w ogóle wykrył kartę, ale też nic poza tym nie zdziałał. MiniTool również nic nie pomógł, tak samo jak EaseUS, bo nawet nie wykrywa tej karty.


(stasinek) #7

Jaki masz system? Skoro jej nawet nie wykrywa to masz coś spaprane ze sterownikami?
A może faktycznie jest uszkodzona.

Mam 64GB SDXC kartę ADATA dało się sformatować w Androidzie x86(nie rozpoznawał exFAT) dało w OpenSUSE, w dodatku sformatowałem na FAT32 więc teraz nawet telefon Windows Mobile 5 wykrywa. Urządzenia które obsługują SDHC. Da się bez problemu odczytać w Windows XP, Windows CE 6.  Narzędzia do partycjonowania(MiniTool,EaseUS) wykrywają “Bad disk” mimo że karta jest sprawna i da się ją odczytać w tym samym systemie. Można formatować pełną pojemność narzędziem Windowsa jedynie w NTFS. U mnie to kwestia Windows XP(sztuczna blokada formatowania) i ewentualnie sterownika(programy do partycjonowania błędnie rozpoznają karte). U Ciebie skoro jej wogóle nie wykrywa to może być głębsze uszkodzenie lub coś z czytnikiem?

Nie znam narzędzi do odzyskiwania w linuxie jedynie “testdisk” to raczej będzie problematyczne. Za to narzędziem “dd” możesz odczytać na żywca zawartość karty i zachować obraz w pliku na wszelki wypadek. Jeśli uda się odczytać obraz to będzie nadzieja. To samo można zrobić programem WinDD lub HxD. Sprawdź ;) Może jedynie wystarczy wyeliminować problem z systemem na którym próbujesz ją odczytywać a może czytnik i będzie hulać. Najlepiej jakbyś sprawdził u kogoś innego w sklepie, u sąsiada? Byle miał Windows 7,8,10 

BTW Microsoft celowo i z premedytacją wypromował exFAT bo im się w 2014r kończył przyznany patent na długie nazwy plików FAT32. który ma ograniczenie do 128GB a moze nawet 2TB. O ile to możliwe warto formatować karty FAT32, a pendrajwy i dyski USB w NTFS. Zapewne karta była orginalnie exFAT i to dodatkowy problem. Większość narzędzi dobrze rozpoznaje FAT i nieco mniej NTFS, w kernelu linuxa chyba nawet nie ma drivera do exFAT, jest za pośrednictwem FUSE.

Testowałem programy:

SolidPerfect File Recovery (działa ale odzyskuje pojedyncze pliki trzeba klikać)
MiniTool Power Data Recovery - 1GB
R-Studio powolne ale dobre
PC-INSPECTOR File Recovery
ZAR File Recovery
iCare Data Recovery
DiskInternals - masa świetnych programów ale płatnych
Stellar Digital Image Recovery - demo
Ontrack EasyRecovery - płatne ale daje podgląd
Extreme Picture Finder
Recuva

Próbuj, byle byś nie zapisywał nic na karcie, jeśli ją wykryje, reszta programów na dobreprogramy albo alternative.to albo softpedia. Temat wymaga czasu w moim wypadku zdażało się że na dysku USB znikał system plików (pojawiał się RAW tak jak piszesz) pomagał EaseUS Partition Manager -> w menu Partition Recovery Wizard i przywracało partycje. Zależało na przywracaniu struktury systemu plików ostateczny podgląd czy warto dawał Ontrack EasyRecovery 6.21. Natomiast programy typowo do “recovery” których jest zatrzęsienie przeważnie skanują zawartość w poszukiwaniu nagłówków plików “RAW” całkiem pomijając systemy plików. Takich nie testowałem ale jest ich masa w necie i każdym jednym poradniku do odzyskiwania plików. Jeśli się uda przywrócić i po sformatowaniu pokaże się 64GB to masz podróbkę więc szczęscie. Jeśli się popsuła no to masz pecha… ot tak przewrotnie wyszło.


(tenuzytkownik) #8

Windows 7

 

Co jeszcze ewentualnie przychodzi Wam do głowy? Jakieś jeszcze inne porady?

 

A którego Linuxa do tego najlepiej użyć?


(rgabrysiak) #9

Bez różnicy.


(tenuzytkownik) #10

Tak też zrobiłem, ale nie jestem w stanie “wejść” do tej karty, tzn. nie wiem, gdzie ją mogę odnaleźć w tym systemie. W ten sposób mi się to pokazuje, jak wchodzę w “komputer”

Przechwytywanie.JPG


(Kpc21) #11

Pytanie, czy wykrywa ci czytnik kart. Mógłbyś wrzucić wynik polecenia lspci z Linuksa?

 

Normalnie karta po prostu pokazuje się w menedżerze plików.


(tenuzytkownik) #12

Oto komendy:

ion:
[4604.782744]    avx       :  4712.000 MB/sec
[4604.882773] raid6: sse2x1    1955 MB/s
[4604.950765] raid6: sse2x2    2396 MB/s
[4605.018332] raid6: sse2x4    2722 MB/s
[4605.018340] raid6: using algorithm sse2x4 (2722 MB/s)
[4605.018345] raid6: using ssse3x2 recovery algorithm
[4605.180886] bio: create slab <bio-1> at 1
[4605.191981] Btrfs loaded
[4625.597201] type=1400 audit(1471361229.944:77): apparmor=“STATUS” operation=“profile_replace” profile=“unconfined” name="/usr/bin/evince" pid=27232 comm=“apparmor_parser”
[4625.597651] type=1400 audit(1471361229.944:78): apparmor=“STATUS” operation=“profile_replace” profile=“unconfined” name=“sanitized_helper” pid=27232 comm=“apparmor_parser”
[4625.598383] type=1400 audit(1471361229.944:79): apparmor=“STATUS” operation=“profile_replace” profile=“unconfined” name="/usr/bin/evince-previewer" pid=27232 comm=“apparmor_parser”
[4625.598702] type=1400 audit(1471361229.944:80): apparmor=“STATUS” operation=“profile_replace” profile=“unconfined” name=“sanitized_helper” pid=27232 comm=“apparmor_parser”
[4625.599506] type=1400 audit(1471361229.948:81): apparmor=“STATUS” operation=“profile_replace” profile=“unconfined” name="/usr/bin/evince-thumbnailer" pid=27232 comm=“apparmor_parser”
[4625.599836] type=1400 audit(1471361229.948:82): apparmor=“STATUS” operation=“profile_replace” profile=“unconfined” name=“sanitized_helper” pid=27232 comm="apparmor_parser"
piter@piter-VirtualBox:~$

[EDIT] Akurat przed chwilą skanowałem CCleanerem tą kartę SD w celu wyszukania typu danych i o dziwo pokazał mi ilość zajętej pamięci.
Wniosek z tego, że karta jeżeli chodzi o pojemność rzeczywiście jest oszukana i tym samym jest podróbką. Wynika z tego, że na skutek przekroczenia rzeczywistych 16 GB karta odmówiła posłuszeństwa.

CCleaner.JPG


(Kpc21) #13

Ale ty to Ubuntu na maszynie wirtualnej uruchamiasz? Tak to ma prawo nie działać. Chodziło o przetestowanie tego na komputerze. Wrzuć sobie obraz ISO tego Ubuntu na pendrive, tylko tak żeby można było z niego uruchomić komputer (pod Windowsem dobrze sprawdza się program Rufus, ewentualnie Unetbootin, ale moje ostatnie doświadczenia pokazują, że Rufus jednak lepszy), wystartuj  z tego pendrive komputer (może być trzeba przestawić kolejność bootowania w BIOS-ie bądź UEFI), i tam to sprawdzaj.

 

Dziwne trochę, X-Kom to sprawdzony sklep i sprzedawaliby podróbki? Nie wiem, wydaje mi się, że jeśli karta nie działa prawidłowo, to może być tak, że program będzie pokazywać głupoty jeśli chodzi o pojemność. Może doszedł do wniosku, że jeśli nie da się nic więcej zapisać, to karta jest zapełniona.

 

Może, oczywiście, być tak, że nie wiedzą co sprzedają (bo nie wierzę żeby świadomie sprzedawali podróbki), ale co do tego musisz się w 100% upewnić.


(tenuzytkownik) #14

Zrobiłem tak, jak Ty wskazałeś. Niestety to też nie pomogło. :frowning: W ogóle nawet nie wykryło tej karty, podczas gdy podłączyłem inną, to od razu wykrywało.

 

A co w sytuacji, kiedy programy H2testw i FakeFlashTest nie wykrywają w ogóle mojej karty, a chcę sprawdzić logi, co by udowodnić w sklepie, że karta jest podrabiana ze względu na sporo mniejszą pojemność niż to jest zadeklarowane w opakowaniu?

 

Formatowanie, a po tej czynności odzyskiwanie danych jest możliwe? Jeśli tak, to który program byście do tego polecali?


(Kpc21) #15

Nie jest niemożliwe, ale łatwiej powinno być je odzyskać przed formatowaniem.


(tenuzytkownik) #16

Byłem w x-komie i zwróciłem kartę z tytułu niezgodności towaru z umową. Na wstępie zaznaczyłem w sklepie, że żądam też oprócz wymiany odzysku danych. Pani wzięła to pod uwagę wykonując pismo w dwóch egzemplarzach dla mnie i dla nich do serwisu, aczkolwiek zaznaczyła, że z odzyskaniem danych może być problem, bo mogą uznać, że w tym przypadku oni za to nie odpowiadają. Za kilka dni przychodzi mi e-mail bezpośrednio od serwisu x-kom z informacją, że rękojmie zostało tylko częściowo uznane, tzn. kartę mi wymienią z możliwością wzięcia przedtem tej starszej, ale za utratę danych nie odpowiadają. W drugiej wiadomości stwierdzili, że: "(…) zgodnie z pkt 4 protokołu serwisowego podpisanego przez Pana podczas zgłaszania reklamacji " Niniejszym informujemy, że każda naprawa sprzętu wiąże się z ryzykiem utraty danych znajdujących się na sprzęcie stanowiącym przedmiot reklamacji. Klient jest zatem zobowiązany do sporządzenia kopii zapasowych wszystkich danych znajdujących się na reklamowanym sprzęcie. Dane znajdujące się na sprzęcie stanowiącym przedmiot reklamacji stanowią wyłączną własność klienta, wobec czego sprzedający nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treść tych danych. " Jakie dalsze kroki mam uczynić? Zgłosić sprawę do sądu, czy do spraw konsumenta? Sęk w tym, że nawet nie zdążyłem w jakikolwiek sposób wykonać backupu bądź przeniesienia danych, bo ani się nie obejrzałem, a karta bardzo szybko odmówiła posłuszeństwa i to w trakcie wykonywania zdjęcia.