Kompilacja jądra i ewentualne problemy


(Pawel Pieczyrak) #1

Jutro planuje się zabrać za kompilację jądra na serwerze, gdzie stoi Debian Squeeze. Robię to pierwszy raz, poradniki są, także pod względem technicznym sobie poradzę. Mam tylko pytanie. Jakie ewentualnie problemy mogę napotkać po skompilowaniu jądra? Planuje skoczyć dość wysoko, bo z wersji 2.6.32-5-686 na wersję 3.4.2.

Z góry dziękuje za wszelkie informacje.

P.S Nie będę dogrywał żadnych sterowników, cudował z ustawieniami.


(RubasznyRumcajs) #2

Po co chcesz je kompilować?

Jeżeli kompilujesz metodą debiana to nie powinno być problemów- chociaż i tak przetestowałbym wszystko najpierw w maszynie wirtualnej (a nóż ów kernel będzie potrzebował np nowszego udeva /chociaż toto jest raczej wątpliwe/)

BTW, jak to jest jakis poważny serwer to sie może zainteresuj łatką grsecurity (co samo w sobie nie zwalnia z potrzeby np używania selinuksa)


(Pawel Pieczyrak) #3

To jest serwer domowy. On utrzymuje całą sieć przy życiu.

Po co chcę je kompilować?

Od pewnego czasu serwer sam mi się resetuje. Sprawdzałem dyski, RAM, procesor, zasilacz i nic. Podejrzewam, że przez pewną poprawkę do jajka serwer zaczął głupieć. Poprzez kompilację jądra chcę sprawdzić, czy to wina właśnie poprzez Kernel Panic, czy to faktycznie uszkodzony jakiś element sprzętu. Powiecie, że brzytwy się chwytam. Po części tak. Zaczynam powoli do niego rozum tracić. Jeżeli po kompilacji jądra problemy znikną, to będę zadowolony. Jeżeli nie, to trzeba myśleć o wymianie.


(etam) #4

Jeżeli się resetuje, to nie kernel panic. Kernel Panic objawia się tym, że na terminalu wyświetlany jest komunikat o błędzie, mrugają diodki na klawiaturze i wisi w takim stanie aż ktoś przyjdzie i coś z tym zrobi.

Sprawdź, czy się nie przegrzewa.


(nintyfan) #5

Jeżeli się resetuje, to mógł wystąpić trzykrotnie błąd wykonania. To może prowadzić do resetu z winy programowej.


(Pawel Pieczyrak) #6

Temperatury oraz napięcia są wszystkie ok.


(ra-v) #7

Źle wybrane moduły wbudowane w jądro i zewnętrzne, co powoduje błędy sprzętu, nie wykrywanie. Na jądrze 2.6 trzeba wiedzieć mniej więcej co dokładnie siedzi w środku - jaki kontroler dysków/RAID, jakie porty będą używane, jaka sieciówka itp.. Przy zmianie sprzętu dobrze zoptymalizowane jądro się raczej wywali.

Kiedyś to robiłem na komputerach poniżej 1GHz bo faktycznie uruchamiał się szybciej, chodził tylko odrobinkę szybciej. Teraz tego nie robię, instaluję poprawki z RPMa (u Ciebie chyba DEB) i raczej zostawiam jak jest.

Co to za serwer?


(Pawel Pieczyrak) #8

Jeżeli chodzi o ustawienia to ja będę brał te, które już są, czyli jakby skopiuje ustawienia tego jajka co jest do kompilowanego przeze mnie.

Jest to serwer domowy. Firewall, DCHP, Samba i takie tam.


(dragonn) #9

A co za problem zachować obecne jądro i zainstalować nowe obok niego, będziesz mógł w GRUB-ie wybrać które chcesz uruchomić.


(Drops1000) #10

No właśnie. Nie ma sensu usuwać starego szczególnie, że nowe jajka potrafią sprawiać problemy. Ale samo kompilowanie nowego jądra tylko po to, żeby był nowy to chyba troche niewspółmierne koszty w stosunku do zysku. Konfiguracja (tutaj pomijana), a potem sama kompilacja długo trwa. A różnice nie zawsze są i nie zawsze jakieś spore. Do tego dochodzi ryzyko, że coś nawali. Jak chcesz korzystać z nowych systemów plików (btrfs ?) dodawać nowe urządzenia (USB 3.0) to nowe jądro się przyda.

Na początek radzę kompilować jajka bardziej dla zabawy, po godzinach, w tle, albo skorzystać z takich dystrybucji jak aptosid gdzie jądro aktualizowane jest prawie codziennie.

Tak jak przdmówcy wyżej sugerują, żeby skorzystać też z łatek jak np grsecurity. Pamiętam jak pierwszy raz próbowałem łatke dołożyć do jądra, aktywowałem w konfiguracji za dużo bajerów i linux nie chciął wstać :smiley:


(Powerfeniks) #11

Jesli chodzi o "Jeżeli chodzi o ustawienia to ja będę brał te, które już są, czyli jakby skopiuje ustawienia tego jajka co jest do kompilowanego przeze mnie." to zapomnij o tym;) poniewaz w sytuacji kiedy serwer padl z powodu blednego modulu to nic nie zmienisz, taki sam modul sie zaladuje i dupa :wink: popieram kolegow wyzej zainstaluj "nowe" obok "starego" tylko nie korzystaj z ustawien starego, wywal to co wiesz/znasz ze mozesz wywalic i uzyj "nowego" jadra jako "tester", jesli masz prosty domowy "server" to prwdopodobnie mozesz z nowego jadra wywalic wiecej jak polowe smieci, jesli wiesz ze sprzet twoj nie bedzie zmieniany przez jakis czas i skonfigurujesz jadro jedynie pod sprzet jaki posiadasz to bedzie szybsze przykladem tu moze byc base system gentoo szybszy od base system ubuntu, niby oby dwa bez grfik i nie potrzebnego syfu a jednak base system gentoo kompilowany pod sprzet zawsze bedzie szybszy pzdr.