Komputer czasami się nie włącza


(Selectus) #1

Witam, mój starszy komp u brata czasem się nie może włączyć. Po przyciśnięciu powera jest brak reakcji. Stan powtarza się coraz częściej, Planuję wymienić zasilacz (obecnie chieftec 400W, mam go jakieś 5 lat). Teoretycznie dobra zasiłka pod nast. podzespoły:

procesor - Quad Q9300

grafika - 9800GT

płyta - Gigabyte Ga-G33MS2

Reszta podzespołów mało istotna.

Możnaby sugerować się sporym stażem zasilacza, przy wznawianiu czasem nie daje rady, Ale jest jeden szczegół, który mnie nie pokoi. Na płycie głównej zaobserwowałem kondensator który jest nieco wypóklony, zwykły elektrolityk

przy sekcji zasilania procesora. Czy jest szansa że jest to wina płyty głównej ? Wolałbym trafnie zainwestować przy pierwszym podejściu. Gdy komputer się włącza nie ma żadnych niepokojących odgłosów, a po uruchomieniu windowsa, wszystko działa już prawidłowo. Czy jest jakiś szczegół, na który warto zwrócić uwagę po rozkręceniu zasilacza ? (czego jeszcze nie robiłem)


(ra-v) #2

Jeśli chcesz trafnie ocenić to oddaj go do serwisu jakiegoś, albo zadzwoń po serwis. Przyjadą z zapasem części, miernikami napięć i sprawdzą co trzeba.

Może być włącznik uszkodzony, a to możesz sprawdzić sam robiąc jakiś zamknięty obwód (bateria, żarówka itp)..


(Ja$) #3

... duże prawdopodobieństwo, że to ten elektrolit jest przyczyną - wymień a się przekonasz, koszt "groszowy" i mało czasochłonny. Wymień na elektrolit (o takiej samej pojemności) typu "Long Life" 105'C .


(Lpawlas) #4

Dni tego komputera są policzone... winny z reguły jest najpierw już kulejący zasilacz, pewnie na początku łapał "za pierwszym lub drugim" razem i jakoś chodził a teraz jest to coraz częstsze i poleciała do tego płyta. kolejna rzecz to zwiększona ilość bad sectorów na dysku twardym ewentualnie strzelenie diody zenera w elektronice dysku..


(Selectus) #5

ok zatem spróbuje najpierw wymienić kondensator, a jeśli objawy się będą nasilać to kópię zasilacz. Ten komputer był pierwszym który zakupiłem za własne, zarobione pieniądze, czuje do niego pewien sentyment nie chcę go już skreślać, chyba jeszcze powalczę o niego. Dzięki za wszelkie porady.