Komputer nagle umiera

cześć,

dziwna rzecz spotkała mnie przy jednym z komputerów. otóż uruchamiam go jak zwykle i nagle trach. wiesza się wszystko, ekran przecinają zielone paski pikseli a sam nic nie mogę zrobić ani niczym ruszyć. próbowałem przeskanować komputer kilkoma programami ale za każdym razem staje w miejscu po paru minutach (zresztą do tego nie trzeba go skanować). ■■■?

to wina karty graficznej, która zapewne albo jest zepsuta albo po prostu po paru minutach dostaje takiej temperatury, że pada system. Sprawdź czy wiatraczek się kręci na karcie i czy nie nabiera temperatury.

Spróbuj chwilę podziałać na LiveCD Linuksa (np. Ubuntu), by wykluczyć czynnik software’owy.

Jaka karta graficzna?

Popatrz na płytę główną czy kondziorki (kondensatory) nie są napuchnięte w okolicach procka. Jeśli nie, to wyjmij bateryjkę i zobacz czy jej “żywot” sie nie kończy. Pamietaj że po wyjęciu bateri trzeba ponownie zrobić ustawienia w biosie np.daty i godziny itd. Ale faktycznie, też sprawdź grafikę (podmień) tak jak opisywał “suchmen”