Witam
Mam problem mianowicie mój komputer nie włącza się do systemu operacyjnego.
A więc zaczęło się od dzisiaj ( wczoraj wszystko grało), gdy uruchomiłem komputer normalnie włącza mi się discord - tak jak zawsze, wszystko działa (dołączyłem na kanał normalnie) , później chciałem uruchomić grę wyskoczył mi błąd coś w stylu " nie można znaleźć ścieżki na dysku d" coś takiego i tam było napisane gdzie dokładnie znajduje się ten plik. Następnie musiałem zrobić screena i chciałem go zapisać. Chciałem Odruchowo kliknąć na pasek zadań, tam gdzie wpisuje się nazwę programu lecz to nie zadziałało, tak samo gdy klikałem znaczek Windowsa czy to na pasku czy to na klawiaturze, jedyne co widziałem to to że komputer “myśli” znaczy kręci się to kółko obok kursora. Klikałem również ctr alt delete i pisało coś żeby się "zalogować " dokładnie już nie pamiętam. Postanowiłem uruchomić komputer ponownie ale właśnie wtedy pojawił się błąd - po wciśnięciu przycisku power komputer niby uruchamiał się normalnie, tak samo startował dysk, żadnych błędów na płycie, mysz i klawiatura zaczęła świecić. Lecz jedynie co zobaczyłem na monitorze to kursor na czarnym ekranie, czekałem z 20 minut nic się nie uruchomiło, klikałem ctr alt delete, też nic, zauważyłem że kontrolka od dysku (na obudowie) świeci się bardzo szybko. Dodam jeszcze że po restarcie komputera nadal jest to samo, oraz to że udało zalogować mi się do biosu. Tam też nie wykryłem żadnych nieprawidłowości.
Specyfikacja komputera:
Ryzen 5 3600
MSI b450 gaming plus max
Adata sx8200 pro 256 gb
Crucial mx500 500gb
Seagate barracuda 320gb
Rx 5700 gigabyte gaming oc
Corsair venegence pro rgb 16 gb
Bardzo proszę o szybką pomoc, z góry dziękuję.
Należało odczekać nawet kilka godzin(!). Jeśli kontrolka dysku miga, to system się sam naprawia. Przynajmniej poczekaj, aż (ewentualnie) ta kontrolka przestanie migać i dalej nic się nie będzie działo. Jednak zwykle komputer uruchamia się. Jeśli to nic nie da, to system jest niestety uszkodzony trwale.
Niby miga już normalnie ale nadal nic, poczekam jeszcze i zobaczę czy coś się naprawiło. Bo komputera nie wyłączałem od tej pory kiedy wstawiłem post