Od zawsze, odkąd produkuje się zasilacze impulsowe.
Jeśli zasilacz jest sprawny, to tak powinno być. Z tym, że te zasilacze jeśli nie są sprawne, potrafią dostarczać niestabilne, fluktuujące napięcie. Czasami masz napięcie np. 12V, a leci jeszcze dodatkowo coś o częstotliwości powyżej z PWM. Wiele nie trzeba, np. uszkodzenie kondensatora. Jak poleci MOSFET, to zwykle jest dym, ale jak jest przebicie na cewce, czy kondensator wywalony, to niby wszystko cacy działa, a się wysypuje jak złapie temperatury, albo moc rośnie. Często zasilacze pokazują prawidłowe napięcie, ale nie łapią, że coś leci powyżej 100MHz. Standardowo mierniki sumują RMS i podają średnią.
Mierzysz DC i masz wynik zgodny mniej więcej ze standardowym miernikiem.
Mierzysz AC SINUS i masz wynik z RMS.
Ale, mierzysz AC niesinusoidalny (czasami oznaczone AC+DC) i masz dokładną mocową wartość (równoważną DC), podczas gdy mierniki średniej wartości (average-responding) mogą się mylić nawet o 40%.
Tylko jest jeszcze kwestia tego, że proste, znaczy tanie mierniki true RMS, łapią dosyć niskie częstotliwości. Taki np Fluke 179 łapie 1Mhz a UT196 ma z 5MHz.