Komputer wyłącza się po 1 sek od uruchomienia go


(Matigti) #1

Witam, mam problem siedzialem sobie na kompie jak zawsze nie mając zadnych problemow z kompem... po paru godzinach wyłaczylem go i poszedlem spac. Kiedy rano probowalem właczyc komputer, wcisnelem przycisk "power" , i zapalal sie na 1-2 sekundy po czym sie wylacza, i tak caly czas, dopiero po jakims czasie ciaglego przyciskania przycisku ( jak jest zimy komputer to trwa to dlugo) komputer zalapuje i sie uruchamia i chodzi normalnie, a jak pochodzi jakies 1 godzine, i sie zagrzeje to włacza sie normalnie, ale jak ostygnie to tragedia znowu trzeba dlugo naciskac przycisk power az zalapie :frowning: . Prosze o pomoc , i niech ktos powie co sie moglo stac i jak to naprawic... Ja osobiscie mysle ze to jest wina zasilacza ale wole sie zapytac kogos bardziej doswiadczonego. Z góry dziekuje za pomoc


(Maxnerwus) #2

Próbowałeś rozkręcić obudowę?

Może gołym okiem coś zobaczysz. Np. jeżeli kondensatory poszły na płycie to są takie wybrzuszone.


(Lukaszk 89) #3

Sprawdź czy na płycie głównej nie masz napuchniętych kondensatorów:

http://i.frazpc.pl/pliki/2002/board_gra ... 868529.jpg

Kable podociskane?Podaj napięcia z BIOSu i Everesta Ultimate Edition.


(Matigti) #4

Kable sa podociskane sprawdzalem i nic :frowning:


(Lukaszk 89) #5

Nadal nie odpowiedziałeś....