Konflikt Avast 7 z EuroPLUS+ Angielski z Cambridge


(torello) #1

Problem z uruchomieniem EuroPLUS+ Angielski z Cambridge. Avast na ustawieniach fabrycznych (nic nie zmieniane!).

Próba startu Euro kończy się aktywizacją SandBox'a i niepowodzeniem.


(Dimatheus) #2

Hej,

Spróbuj zmienić ustawienia Auto SandBox’u na Zapytaj. Ewentualnie dodaj program do listy wyjątków, które uruchamiane są poza piaskownicą.

Pozdrawiam,

Dimatheus


(torello) #3

wielokrotnie próbowałem i na różne sposoby zmieniać ustawienia SandBox’a. Niestety nic.

Wyczytałem, że trzeba dodkonać aktualizacji Adobe Flasha, czy coś takiego.

Jednak czy nie za dużo wymaga się od potencjalnego użytkownika Avasta?

Kilkanaście antywirusów pracuje normalnie i bezproblemowo. Dlaczego nie Avast 7?

Podobna sytuacja była z Avast 6 i kompem kolegi. Avast konfliktował się ze sterownikiem

do karty graficznej ATI. Na forum Avasta wyczytałem: trzeba dokonać aktualizacji sterowników…

Dlaczego Avast tego wymaga, a inne antywirusy nie, np. Panda czy MSE? Oto jest pytanie…


(floyd) #4

Aleś się uczepił tego Avasta.

Tak na zdrowy rozum, co ma wspólnego instalacja programu ( instalowanego, mam nadzieję z oryginalnej płytki czyli bez wirusów) z programem antywirusowym.

Tak się składa, że mam Europlus+ z 1995 roku i z ciekawości spróbowałem go zainstalować, najpierw pod Windows XP z Avastem7. Program, mimo, że taki stary zainstalował się bez problemu i działa, a Avast nic nie protestował. Następnie spróbowałem zainstalować ten program pod Windows 7 (bez Avasta) i tu niestety otrzymałem komunikat, że program nie jest zgodny z najnowszą wersją Windowsa i instalacja nie powiodła się, czemu się z resztą nie dziwię. Nie wiem z którego roku jest ten Twój Europlus+ ale jestem pewien, że o ile tylko w programie instalacyjnym nie ma żadnych szkodników, co możesz przecież sprawdzić skanując program instalacyjny i wszystkie pliki tego programu, to Avast nie ma nic wspólnego z tym czy program działa czy też nie. Być może też jest tak, że u Ciebie tylko z powodu tej niezgodności z Windowsem został przeniesiony do piaskownicy, co oczywiście nic nie zmienia i trudno o to winić Avasta, że się nie uruchamia. Pewnie jednak gdyby mnie zdarzyła się taka sytuacja, to też bym podejrzewał Avasta, że coś z nim jest nie tak.

Jeśli chodzi o kartę graficzną, to też mam ATI i żadnych konfliktów, ale być może mam nowszą wersję więc trudno mi powiedzieć jak wyglądała by sprawa ze starszymi sterownikami.

PS.

Już wiem dlaczego program nie uruchamia się u mnie w Windows7:

Program jest 16 bitowy i to jest powód niemożliwości uruchomienia w Windows7. Być może u Ciebie jest ten sam powód.

Jak sobie poradzić można poczytać tutaj:

http://dawka.wordpress.com/2010/06/15/jak-poprawic-stabilnosc-16-bitowych-aplikacji-w-windows-7/

Jeżeli rzeczywiście ten Twój program jest 16 bitowy, to wynika z tego że Avast nie jest taki głupi umieszczając program w piaskownicy. Trudno było na to wpaść bo kto dziś używa programów 16 bitowych, żeby chociaż była jakaś informacja na ten temat podana przez Avasta było by jasne i tylko o to można mieć pretensje do autorów Avasta.


(Dimatheus) #5

Hej,

A co wspólnego z Avastem ma Flash Player? Przecież to zupełnie różne produkty.

Ciężka kwestia. Żadne rozwiązanie zabezpieczające nie jest w 100% skuteczne i doskonałe. Pytanie tylko czy wybrać rozwiązanie, które częściej informuje o fałszywych problemach, czy też takie, które ma problemy z wykrywaniem zagrożeń.

:arrow: A może problem leży w działaniu firewall’a? Sprawdzałeś?

Pozdrawiam,

Dimatheus


(roobal) #6

torello , zgodnie z regulaminem, który zaakceptowałeś podczas rejestracji, proszę dokonać zmiany tytułu na taki, który wstępnie opisze problem, w przeciwnym razie temat wyląduje w koszu.


(torello) #7

Tak było kiedyś. Avast (v.6 oraz 7 - oba na ustaw. domyśl.) nie pozwalał nawet na “zająknięcie się” programowi Euro :slight_smile:

  1. Wersja Euro Plus jest z 2005 roku ( oczywiście legalna wersja, 389 zetów!)

  2. Uruchamiany jest na Vista 32bit SP2

  3. Avast “czepiał” się następujących plików:

C:\Program Files\EuroPlus+ Angielski z Cambridge\data\fscommand\flashrec

C:\Program Files\EuroPlus+ Angielski z Cambridge\data\fscommand\flchk.exe

  1. Flash Player z Avastem nie ma nic wspólnego, ale ma z EuroPlus, ponieważ flash służy do uruchamiania multimediów w tym sofcie.

Teraz po półrocznej przerwie jest trochę lepiej :slight_smile:

Avast v. 7.0.1456 na ustaw. domyśl. pozwala na uruchomienie, analizuje w/w pliku w sandbox z info, że analiza statyczna wykryła zagrozenie, by później dodać, że nie stwierdzono zagrożenia. Jednak program nie odpala za pierwszym razem, dopiero powtórne uruchomienie i Avast już wie, że nie musi reagować… Trochę to skomplikowane, czyż nie :smiley:

Jednak moim zdaniem wciąż jest wiele do zrobienia w tym antywirusie… jak chociażby najnowszy zonk z podwójnym komunikatem o aktualizacji bazy wirusów :wink:

P.S. na “pocieszenie” dodam, że inne wykrywały on-demand :slight_smile:

Oto fragment postu na forum safegroup.pl

25 cze 2012, 18:26

"Dedykuje ten wpis userom Aviry

jeden z plików […] programu do nauki języka ang. (EuroPlus Angielski z Cambridge,

kilka lat temu był wykrywany na VirusTotal przez kilkanaście skanerów, rok temu przez 5, a teraz tylko przez 3 -

Avira, eSafe i McAfee GW-Edition […]

Z ostatniej chwili: z ciekawości spradzilem ponownie na VT.

Historia lubi się powtarzać: tym razem Emsisoft, Ikarus (mają ten sam silnik) oraz ponownie eSafe złapały się na flchk.exe :slight_smile:

https://skydrive.live.com/redir?resid=9 … 736705!320


(Dimatheus) #8

Hej,

A nie lepiej po prostu ustawić w Avast’cie, by procesy programu do nauki angielskiego uruchamiały się normalnie, z pominięciem SandBox’a? Dodatkowo w ustawieniach skanera na żądanie oraz w skanerze Osłona systemu plików zdefiniować, by w ogóle cały folder programu był pomijany ze skanowania? Dodajesz po prostu wyjątek i zapominasz o tym, że miałeś z Avastem jakikolwiek problem.

Pozdrawiam,

Dimatheus


(torello) #9

ja to wiem, ale testując staram się oddać w miarę rzeczywiste warunki dla, powiedzmy, statystycznego Kowalskiego, który nie zna się na rzeczy :slight_smile:

“jadę” więc na domyślnych i wynika z tego, ze Avast dal się złapać na false positive :slight_smile: oczywiście to nie jest wielka sprawa, ale zawsze jakiś male “ale” pozostaje… :slight_smile:


(Dimatheus) #10

Hej,

Statystyczny Kowalski pewnie nie ma zainstalowanego żadnego antywirusa, no bo po co. :slight_smile:

Podejrzewam, że oprócz Avasta są jeszcze inne programy zabezpieczające, które komponenty programu mogą wykrywać jako potencjalne zagrożenie. Pozostaje więc podejście użytkownika, czy lepszy program nadwrażliwy czy niewrażliwy. :stuck_out_tongue: I ostatnia kwestia: czy producent nie wydał jakiejś aktualizacji, która powoduje zmianę komponentów na nieco bezpieczniejsze.

Pozdrawiam,

Dimatheus


(torello) #11

Dla mnie jak najbardziej lepszy nadwrażliwy :slight_smile:

Antywirus czy IS na ustawieniach domyślnych juz wstępnie dobrze ułożony i zaplanowany (bezpiecznie), tak by wiedział,

że falsy od strony netu, nośników USB/CD/DVD blokować natychmiast, a falsy znalezione na dysku, zwłaszcza systemowym, przedstawić do decyzji uzera :slight_smile:

Niestety, jescze niedawno, programy wielkich graczy same, bez zapytania, podejmowały decyzję o kasowaniu, niekiedy ważnych plików systemowych, co rozwalało Windę :slight_smile:


(Dimatheus) #12

Hej,

Dla mnie też - dlatego też na prywatnym komputerze używam Avasta. :slight_smile:

Zgadza się - takie rozwiązanie byłoby najlepsze. Niestety, dość ciężko tak zdefiniować oprogramowanie antywirusowe; z reguły znalezione zagrożenie jest zagrożeniem bez względu na to, czy znajduje się na dysku systemowym czy na pendrive. Aczkolwiek w większości programów - w tym w Avast’cie - można ustawić, by po wykryciu zagrożenia zawsze pytał użytkownika o decyzję i sposób postępowania.

Cóż - zmieniły się rodzaje zagrożeń, więc i zmieniło się podejście do nich w programach zabezpieczających.

Pozdrawiam,

Dimatheus